Surowy, odosobniony region, rozciągający się między zmarzniętym morzem, a terenami Wietrznych. Jest to kraina, gdzie niemal nieustannie szaleje wiatr, tworząc nieprzyjazne, ale fascynujące warunki. Pustkowia te, rzadko odwiedzane przez ludzi, oferują surowe piękno i ciszę, przerywaną jedynie przez wyjący wiatr. Trudno dostępne i mało urodzajne ziemie kryją w sobie niezwykłą wytrzymałość i tajemnice, które czekają na odkrycie przez najodważniejszych poszukiwaczy przygód.
Mistrz Gry pisze: III grudnia Rozgrzani czekoladą? To doskonale, bo rozpoczynamy Grudniowe Polowania Specjalne! Odbywają się na zmodyfikowanych zasadach polowań — modyfikacje będą opisywane przy stworach, reszta zasad obowiązuje bez zmian.
Polowania na zwierzęta z kalendarza jest możliwe do 4 stycznia. Można zacząć w dowolnym momencie.
W polowaniach nie można zginąć (chyba, że ktoś chce) — gdy PŻ wilka spadną do 0, traci on przytomność.
Postać może tylko raz przeprowadzić udane polowanie na dane zwierzę.
Wielkie, potężne i włochate. Mamuty przywędrowały na Wyjącą Pólnoc przekonane o tym, że żaden drapieżnik nie jest w stanie im zagrozić. Są zwierzętami stadnymi, ale poczucie bezpieczeństwa sprawia, że żerują w dużym rozproszeniu. Nie trzeba ich długo szukać ani się podkradać — będą ignorować przechodzące wilki, dopóki te nie zaatakują. A wtedy… a wtedy się wkurzą.Siła: 300
Zręczność: 50
Czujność: 10
Punkty życia: 200
Zaatakowany mamut podejmuje walkę z napastnikami w trybie turowym. Każda tura rozpoczyna się postem z akcją mamuta i trwa, aż wszyscy uczestnicy odpiszą lub minie 48 godzin. Prowadzący polowanie rzuca na zachowanie mamuta kością k8: 1 — mamut nie atakuje — nie trafia, miota się itp. 2, 3 — atak trąbą w jednego wilka (-10 PŻ) 3, 4 — atak kłami w dwa wilki (-10 PŻ) 5 — mamut pochwyca trąbą jednego wilka i go trzyma. Trzymana postać co turę traci 1 PŻ i nie może wykonywać akcji wymagających swobody ruchu. Jeżeli ktoś jest trzymany a wypadnie 2, 3, 5 lub 8, zamiast związanej z tym rzutem akcji mamut ciska trzymanym o ziemię (-20 PŻ dla tego wilka, ale zostaje on uwolniony) 6 — mamut depcze 1 wilka (-30 PŻ) 7 — mamut depcze 2 wilki (-30 PŻ). Staje przed tym na dwóch nogach, więc wilki, które są na jego grzbiecie, muszą rzucić 1k2 na to, czy się utrzymają (1 — spadają. Wilki z siłą powyżej 50 nie muszą rzucać). Zrzucone wilki tracą 5 PŻ. 8 — jeżeli mamut ma powyzej 50 PŻ, atakuje trąbą. Jeśli poniżej — trąbi, by wezwać pomoc. Za dwie tury pojawi się 1k5 mamutów gotowych do walki. Wtedy zalecam ucieczkę :P Wezwane mamuty pojawią się nawet, gdy ten pierwszy zginie.
Polowanie kończy się sukcesem, gdy PŻ mamuta spadną do 0.
Podczas polowania działają moce rangowe, ale przez to, że mamut ma bardzo grubą skórę, jeden atak może mu zabrać maksymalnie 30 PŻ. Obniżyć statystyki (poza PŻ oczywiście) można do max 50%, a opętanie pozwala przerzucić akcje mamuta w następnej turze (pobawcie się z nim choć trochę )
Polowanie nie kończy się wraz z nastaniem nowego tygodnia — może trwać do 4 stycznia, ale starajcie się zachować aktywność. Postaci, które nie odpiszą w turze, uznajemy za "kręcące się bez sensu przy mamucie" :P Nie atakują, ale cały czas mogą oberwać.
Za upolowanie mamuta każdy zdobywa 10 PD (plus ew. bonusy z profesji, minus za ew. zastrzeżenia co do jakości opisów lub brak aktywności, inne modyfikatory nie obowiązują). Szczeniaki zdobywają 5 PD.
Surowce do zebrania z mamuta (nie obowiązuje limit dwóch surowców, ale 1 surowiec na usera już tak — nadmiar może iść do skarbca klanowego):
— Skóra lub tłuszcz x4
— Sierść x4
— Kieł mamuta x2 — zastępuje dowolny składnik zwierzęcy lub minerał
Polowanie nie liczy się do limitu polowań
Statystyki polujących
morale +10 punktów do każdej statystyki dla klanowiczów w obecności Alfy kP Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły. (Persefona, Saya, Xue)
Efekty: Pocałunek Węża — kąsa jadowicie przeciwnika. U ofiary pojawia się ciężka gorączka. Z powodu złego samopoczucia ofiary, jej statystyki spadają o połowę (efekt nie kumuluje się), a życie o 30 PŻ. Ranę po ukąszeniu jednorazowo można wyleczyć za maksymalnie 5 PŻ. Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Mamut został... cóż, kompletnie przytłoczony watahą. Rozproszony atakami wyprowadzanymi z każdej strony, nie zdążył odrzucić od siebie Kaimlera, nim ten poleciał w ślinę wtłoczył w ugryzienie swój jad. Nie zadziałał od razu na tak potężne zwierzę, ale zdecydowanie je rozwścieczył — to wtedy tak szarpnął w bok, natrafiając na Althedora. Mamut zatrąbił po raz kolejny, tym razem jednak jakby rozpaczliwie, jak gdyby już zdawał sobie sprawę, że nie docenił swojego przeciwnika ani jego liczebności.
Największy problem stanowiła skóra zwierzęcia, gruba i pokryta gęstą warstwą futra. Wilcze kły zdawały się nie przynosić natychmiastowych rezultatów w starciu z tego typu defensywą. Niemniej i od tysiąca płytkich cięć można było dokonać żywota, a wspomagani magią i błogosławieństwem czuwających nad nimi bóstw Potępieni z całą pewnością nie potrzebowali ich aż tysiąca.
Jad od wcześniejszego ugryzienia wreszcie wywołał pożądany skutek. Mamut zachwiał się i upadł na ugiętą przednią kończynę, a od złorzeczeń Casaela wymierzonych w jego kierunku i rozbrzmiewających w uszach, zrobiło mu się zwyczajnie smutno, i na tym smutku skupiony, nie wyprowadził kontrataku. Najwyraźniej był to bardzo wrażliwy mamut. Może nie rozumiał wilczej mowy, ale z pewnością wyczuł wrogość w głosie białego wilka, bo przecież nie miał szans zrozumieć wcześniej intencji dwudziestki rzucających się na niego drapieżników.
Akcja mamuta: bez akcji, efekt Złorzeczenia
Bardzo dziękuję za współpracę w poprzedniej turze To teraz uderzajcie jak chcecie (pamiętajcie o limicie 3 akcji na post), mamutowi zostało 120 PŻ. Kuknijcie czy macie komplet postów, jak coś dopełnijcie jakimś po-bitewnym odpisem. SayaLithia zaznaczyłaś że to jeden atak, więc odjęłam PŻ zgodne z jednym atakiem (-5PŻ i -1PŻ) Esqea jak wyżej, plus widziałam że odjęłaś sobie w swoim poście -30PŻ — wkradł Ci się błąd, Althedor dostał wciry, a Esqea jest bezpieczna : D
Red eyes and a cold smile
Dim lights at the shoreline
You say that I am a runaway
✵ I just can't find the words to say ✵
ekwipunek
Składniki:
— Dar Puszczy x1
— Perła Przeklętych x1
Inne:
— Broszka od Zho <3
— Prezent od Lupina
— Maskotka Zho
— Amulet Ukrycia — pozwala dowolnie zmienić woń posiadacza. Przykładowo w celu zatarcia śladów. Użyć: 3
— Para sztyletów — cios sztyletem odbiera 10 pż i paraliżuje zaatakowanego wilka na 3 posty uniemożliwiając mu podejmowanie jakichkolwiek akcji. Nie można użyć 2 x na tym samym wilku w jednej akcji. Użyć: 2
— Kryształowy łańcuch — małe kryształki świecące na różne kolor, są ekologiczną wersją światełek choinkowych nienapędzanych siłą żywych stworzeń, ale magią — raz doładowane (-10 pkt energii) świecą przez miesiąc.
— Bransoletka widmowego szczeniaka — delikatna fioletowa bransoletka, która tworzy iluzję chichoczącego szczeniaka, biegającego wokół łap wilka. Szczeniaka nie można złapać ani dotknąć, ale odruchowo można się np potknąć. Spala 20 pe. (+5PD za użycie, niewykorzystane)
— Gwiazdka z nieba — mała gwiazdka, lekko ciepła i świecąca. Jeśli się ją rzuci, zostawia za sobą iskrzący warkocz
— Konewka-biedronka od Łapa
— Kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
moce rangowe
Powielenie — upiór powiela się. Każda kopia do złudzenia przypomina oryginał. Trafienie upiora w tym stanie jest niemożliwe.
Użyć: 5/miesiąc. Czas trwania: od momentu aktywacji do opuszczenia tematu. (4/5) Klątwa Umarłych — dla imienia Uvatha/Shame. Odbiera możliwość wykonywania jakichkolwiek czynności, wprowadzając ofiarę w stan podobny do śmierci klinicznej.
Użyć: 4/miesiąc. Czas trwania: 2 tury. (3/4) Umiejętność — posiadają lotne, błoniaste skrzydła. Lecącego wysoko upiora można zaatakować tylko mocą długodystansową pochodzącą z rangi, profesji lub przedmiotu..
Kiedy wszyscy ruszyli do ataku, i ona to uczyniła, choć na swój własny sposób. Nie wiedzieć kiedy wśród wilków pojawił się ten oszukany, bo bez sierści... skóry, organów, mięśni, żył, krwi i całej reszty. Wzrok Ariesme skupiony był na swoim tworze, którego kości poruszały się w rytm jej kontroli, i którym manipulowała pośród reszty Potępionych, uważając, by nikomu nie wszedł w drogę. W którymś momencie skontrolowała szybko wzrokiem pole walki. Stworzenie było doprawdy ogromne, ale, rzecz jasna, nie miało z nimi szans. I nie miało znaczenia z której otchłani wypełzło. Niemniej przy takim natłoku łatwo było o tragedię, toteż jej spojrzenie mimowolnie zabłądziło w poszukiwaniu Zhoryii. Z tej odległości nie potrafiła stwierdzić na pewno, ale wyglądało na to, że nie stało się nic co zmiotłoby ją z łap. W zasięgu wzroku byłej upiorzycy znalazła się też Elbae, która również nie sprawiła wrażenia rannej, czego nie można było powiedzieć o wyciąganym przez nią spod nóg mamuta młodziku.
Wciąż podtrzymując uciążliwe ataki na zwierzę swoim kościanym przywołańcem, przesunęła się w stronę Althedora. Stanęła tuż przy nim, by móc zainterweniować w razie potrzeby i uchronić adepta od kolejnego ataku ich ofiary, gdyby do takiego miało dojść.
//Nieumarły — pozwala na przyzwanie ożywionego szkieletu dawno poległego wilka, który staje do walki na rozkaz nekromanty. Szkielet ma 50 PŻ i w każdym poście przywołującego może zadać jednemu przeciwnikowi — 20 PŻ. Za kolejne ataki nekromanta musi zapłacić 20 PŻ z puli własnego życia. Nie można zaatakować nekromanty, dopóki nie pokona się przyzwanego szkieletu.
Użyć: 1/miesiąc, czas trwania od momentu aktywacji do opuszczenia tematu lub do unieszkodliwienia szkieletu.
✹ aldo ariesme ✹
sounds of someday
Everything is way too loud
Got tired of it all somehow
I'm going places, new faces
Red eyes and a cold smile
Dim lights at the shoreline
You say that I am a runaway
✵ I just can't find the words to say ✵
ekwipunek
Składniki:
— Dar Puszczy x1
— Perła Przeklętych x1
Inne:
— Broszka od Zho <3
— Prezent od Lupina
— Maskotka Zho
— Amulet Ukrycia — pozwala dowolnie zmienić woń posiadacza. Przykładowo w celu zatarcia śladów. Użyć: 3
— Para sztyletów — cios sztyletem odbiera 10 pż i paraliżuje zaatakowanego wilka na 3 posty uniemożliwiając mu podejmowanie jakichkolwiek akcji. Nie można użyć 2 x na tym samym wilku w jednej akcji. Użyć: 2
— Kryształowy łańcuch — małe kryształki świecące na różne kolor, są ekologiczną wersją światełek choinkowych nienapędzanych siłą żywych stworzeń, ale magią — raz doładowane (-10 pkt energii) świecą przez miesiąc.
— Bransoletka widmowego szczeniaka — delikatna fioletowa bransoletka, która tworzy iluzję chichoczącego szczeniaka, biegającego wokół łap wilka. Szczeniaka nie można złapać ani dotknąć, ale odruchowo można się np potknąć. Spala 20 pe. (+5PD za użycie, niewykorzystane)
— Gwiazdka z nieba — mała gwiazdka, lekko ciepła i świecąca. Jeśli się ją rzuci, zostawia za sobą iskrzący warkocz
— Konewka-biedronka od Łapa
— Kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
moce rangowe
Powielenie — upiór powiela się. Każda kopia do złudzenia przypomina oryginał. Trafienie upiora w tym stanie jest niemożliwe.
Użyć: 5/miesiąc. Czas trwania: od momentu aktywacji do opuszczenia tematu. (4/5) Klątwa Umarłych — dla imienia Uvatha/Shame. Odbiera możliwość wykonywania jakichkolwiek czynności, wprowadzając ofiarę w stan podobny do śmierci klinicznej.
Użyć: 4/miesiąc. Czas trwania: 2 tury. (3/4) Umiejętność — posiadają lotne, błoniaste skrzydła. Lecącego wysoko upiora można zaatakować tylko mocą długodystansową pochodzącą z rangi, profesji lub przedmiotu..
Wilk odskoczył od mamuta i zaczął go okrążać, nie tylko dlatego, by znaleźć odpowiednie miejsce do ugryzienia, ale też ocenić jak radzą sobie inni i czy chaotyczne ruchy zwierzęcia nie doprowadzą do klęski stada. Wystarczyłoby, żeby machnął trąbą jak skakanką i skosił wszystkich, którzy stanęliby w jej promieniu. Podniósł wzrok do góry widząc jak trąba unosi się i woła rozpaczliwie, ale w tym samym czasie dostrzegł jak jego wielka noga przydeptuje Atlhedora. Warknął odruchowo, chowając uszy w sierści, ale za chwilę je postawił i zjeżył się, kiedy dotarło do niego, że Celeste stała zaraz obok i najwyraźniej miała bardzo dużo szczęścia.
W każdym razie to właśnie trąba stała się kolejnym celem kłów Kaimlera. Niewiele czekając zebrał się w sobie i dał dwa susy do przodu, czując jak adrenalina pompuje mu każdy mięsień i wali w ściany naczyń krwionośnych. Odbił się od ziemi i wyskoczył do góry. Tylnymi łapami zaparł się o mamuci cios a przednimi w całej rozpiętości objął nasadę trąby mamuta. Nie czekał. Wbijał kły raz, drugi i trzeci, starając się rwać skórę mamuta na strzępy. W pysku tylko zostawały mu kłęby sierści, które wypluwał częściowo pomiędzy ugryzieniami. Pazurami trzymał się mocno, by nie spaść z chwiejącego się zwierzęcia. / 3 * ugryzienie po 9 pkt. = -27 pż
Zanim zeskoczył ze zwierzęcia zadrapał je jeszcze pazurami, starając się zachaczyć choć o jedno oko.
Wylądował w śniegu twardo jakby huknął do wody ze skały. Z nozdrzy i pyska ulatywała para, kontrastując temperaturą z tą na dworze, jednak teraz nie było mu wcale zimno. Wręcz przeciwnie. Czujnym truchtem znów zaczął okrążać centrum pola bitwy, łapiąc wzrokiem tych, na których najbardziej mu zależało. Jeśli zwierzę nie wykona żadnych gwałtownych ruchów mieli szansę wyjść z tego nawet bez większego szwanku, co niewątpliwie go cieszyło.
Dostrzegł nawet szkielet, który został postawiony do walki i przeniósł przenikliwe spojrzenie na Ariesme, oblizując przy tym zakrwawiony nos.
korona klanu Potępienia: morale +10 punktów do każdej statystyki dla klanowiczów w obecności Alfy kP alfa i omega — fabularne i mechaniczne umiejętności. Użyć 0/3 w ciągu miesiąca wariograf
profesja klanowa — iluzjonista umiejętność – iluzjonista na zaawansowanym poziomie potrafi siać spustoszenie w umyśle swojego celu, posługując się wyłącznie zwykłym odbiciem w dowolnej powierzchni. Wystarczy, że ofiara iluzjonisty spojrzy w odbicie, aby została uwięziona w iluzji. Rzeczywistość wokół niej zaczyna się przekształcać, problemem staje się rozróżnienie, gdzie znajduje się granica pomiędzy prawdą a kłamstwem. Efekty utrzymują się jeszcze przez kilka dni po opuszczeniu iluzji, to z czasem bledną. Ślad, jaki pozostawia to doświadczenie w psychice, często nie znika już nigdy. Wilki, które padły ofiarą wpływu iluzjonisty, nierzadko cierpią na różne dolegliwości, jak bezsenność, omamy wzrokowe i słuchowe, a także inne zaburzenia, takie jak utrata apetytu czy trudności z koncentracją. mechanika
poziom 1 — zmniejsza wszystkie statystyki zaatakowanego wilka o 2 na miesiac; iluzja jedynie w lustrze, kierowana. Koszt — 30 energii
poziom 2 — zmniejsza wszystkie statystyki zaatakowanego wilka o 3 na miesiąc; w lustrze, iluzje opisuje ofiara. Koszt — 40 energii
poziom 3– zmniejsza wszystkie statystyki zaatakowanego wilka o 5 na miesiąc. Koszt – 50 energii
profesja ogólna — szpieg — dzięki znajomości technik śledzenia, szpieg jest w stanie wykryć ślady wilków, które dawno opuściły okolicę. otrafi skutecznie zacierać swoje ślady i podsłuchiwać rozmowy nawet wtedy, gdy nie ma go bezpośrednio przy rozmówcach. mechanika
poziom 1 — potrafi wysledzić wilka po śladach/tropach nie dłużej niż 7 dni po opuszczeniu tematu — 30 energii
poziom 2 — potrafi wysledzić wilka po śladach/topach nie dłużej niż 14 dni LUB skutecznie zatrzeć swoje ślady — 30 energii
poziom 3 — jeżeli szpieg znajduje się w tym samym rejonie (subforum), co inna dziejąca się równolegle fabuła, szpieg może podsłuchiwać tę fabułę bez konieczności ujawniania się we właściwym temacie — 30 energii
1. odporności od Elbae srebrny kolczyk z rubinami
2. odporności od Elbae, skórzana bransoleta z zębami piranii, nosi w torbie
3. siły [+10 pkt.], kolczyk z rubinami z motywem kotwicy
graty od Mikołaja
1. kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
2. Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły
3. Marchewka — Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
4. Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
5. Piękna wstążka — czerwona przeszyta złotymi nićmi
6. Śnieg w słoiku — dzięki niemu możesz stworzyć zimowy klimat gdziekolwiek jesteś! Śnieg jest zimny, puszysty, a jednocześnie lepki, doskonale przyczepia się do ścian jaskini, murów czy drzew. Topnieje dopiero, gdy robi się gorąco (od 30°C). Jeden słoik wystarczy mniej więcej na pokrycie śniegiem jednego miejsca.
7. Babeczka z czekoladą — pozwala na jedno darmowe użycie mocy profesji
8. Pluszak Lutec
9. Szalik w barwach klanu Potępienia
10. Herbatka Samo Zdrowie — przywraca 20 punktów życia
11. Jemioła — para, która pocałuje się pod jemiołą otrzymuje 5 PD
12. Świeczka zapachowa "Remedium" — wytworzona z surowca klanowego Klanu Natury, roztacza zapach tego, co najbardziej kocha postać, która ją zapaliła.
13. Dżem babci Hadrii — 0/2. jedna porcja daje ci możliwość użycia mocy profesji z poziomu o 1 wyższego, niż masz (czyli np. uzdrowiciel poziomu 2 może użyć uzdrawiania z poziomu 3).
Jeżeli już masz profesję na 3 poziomie, możesz użyć 1 poziomu dowolnej innej profesji z tej samej grupy
14. Pierniczek w kształcie kozicy — pozwala chodzić po różnych powierzchniach
gryzienie -9 pż ——Znaki szczególne x naderwane prawe ucho po walce z wilkołakiem x kikuty po obcięciu upiorzych skrzydeł x wiele blizn; widoczna na pysku i nisko na podbrzuszu xtrop — kadzidło, palone drewno, niewielka domieszka alkoholu + delikatne nuty ostatnio spotkanego wilka xna szyi nosi wisior z niewielkim, otwieranym lusterkiem x w uszach kolczyki — dwa z nich z rubinami to amulety, pozostałe bez mocy
Wilczyca nadal uparcie atakowała wcześniejsze miejsce... z tym, że przemieszczała się wraz z ruchem mamuta, co by nie zostać plackiem pod jego nogą. Trzeba przyznać, że osobnik był wielki, a ona jedna mała biedna rudzina, czuła się jak ziarnko lnu, przy dużej pomarańczy.
Nie mniej wspierała stado, atakowała ile w jej szczękach sił.
Niestety. Nie należała do najsilniejszych jednostek w klanie. ALE, się starała! za Klan! DLA KLANU!
Wilczyca kontynuowała wcześniejszy atak, wbijając swe wampirze kły jeszcze głębiej — w końcu dotrze do tej cholernej auorty i ją rozedrze w pół, albo i na strzępy. Zalewająć biały teren — ciepłą, czerwoną posoką.
Na samą myśl o krwii — pociekła wampirzycy ślinka, przez co uruchomiła umiejętność 'wysysanie życia'... raniąc zwierzyne dotkliwie.
Ukąsiła mamuta zwierzynę zajadle, niech inni też coś z tego mają, niech też się wykażą.
/● Wyssanie Życia — wampir pije krew przeciwnika. Odbiera mu 30 PŻ i leczy się za 30 PŻ.
Użyć: 3/miesiąc
𝓢𝓪𝔂𝓪 ɪɴ ᴛʜᴇ ᴍɪᴅᴅʟᴇ ᴏꜰ ᴛʜᴇ ɴɪɢʜᴛ. ᴊᴜꜱᴛ ᴄᴀʟʟ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ...
•❅────✧❅✦❅✧─────❅• Posiada: Od (Uszka) Eerandil'a.
✖ Mały szklany pojemniczek z pyłkiem ze skrzydeł grafitowego motyla.
✖ Naszyjnik z zawieszką z różowego diamentu.
✖ Dwa kolczyki z sowim piórem.
⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
I crave your taste all night long. 'Til morning comes. I'm getting what is mine.
You gon' get yours, oh no, ooh. In the middle of the night.
⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
Piękna noc. W noce takie jak ta aż wzbiera ochota na krew. Jest tak cicho...
To naprawdę piękna noc.
Szarpnęła krótko łbem, lecz w chwilę później zmuszona była puścić mamuta i odskoczyć, by uniknąć zderzenia z jedną z jego masywnych kończyn, gdy się poruszył. Kątem oka zauważyła, że ktoś nie miał tyle szczęścia, lecz na szczęście samcem zainteresowali się już inni. Ona więc skupiła się na tym, by jej własna skóra pozostała nienaruszona. Ogromny zwierz widać nie radził sobie w starciu z przeciwnikiem posiadającym aż tak wielką przewagę liczebną. Po chwili wydawał się już poważnie osłabiony tak, że trudno było mu nawet utrzymać równowagę. Widząc, jak ugina się pod nim noga postanowiła wykorzystać szansę na kolejny atak. Podbiegła do wielkiego cielska i zaraz wbiła zębiska w pokryte gęstym włosiem ciało, zaciskając mocno szczęki i szarpiąc za płat skóry, póki nie poczuła smaku krwi. W tej chwili chyba tak naprawdę nie była świadoma, iż jej ślina, która już zdążyła nabrać szkodliwych właściwości, poczyniła tu nieco więcej szkody.
/Ukąszenie — gryzie przeciwnika za 15 PŻ. Rana trudno się goi na skutek toksycznej śliny Żmija. Taką ranę jednorazowo można wyleczyć za maksymalnie 10 PŻ. Użyć: 2/miesiąc
✧ Maelyss ✧
•❅─────✧❅⚜❅✧─────❅•
STAN ZAPACH EKWIPUNEK MOCE
● Smukła, delikatnie umięśniona sylwetka
● Stosunkowo krótka sierść na całym ciele, trochę gęściejsza niż latem. Idealnie ułożona.
● Zdrowa, w pełni sił.
● Nieduża, czarna, zdobiona torba u boku.
● naszyjnik z błękitnymi kamieniami na szyi
● często nosi na grzbiecie ciemny, obszyty futrem płaszcz
● Sztylet w równie ozdobnej pochwie, przytroczony do jednej z tylnych łap.
Pachnie różanymi perfumami.
● sznur pereł (ukryty w torbie)
● naszyjnik z błękitnymi kamieniami (ukryty w torbie)
● czarny, ozdobny sztylet (przy tylnej łapie)
● breloczek z Nokturnem
● perfumy o zapachu róż
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — jedwabna, o chłodno niebieskim odcieniu (pod kolor oczu), przyozdobiona przy brzegach srebrzystą nitką
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Woda miłości
●Ukąszenie — gryzie przeciwnika za 15 PŻ. Rana trudno się goi na skutek toksycznej śliny Żmija. Taką ranę jednorazowo można wyleczyć za maksymalnie 10 PŻ. 2/2
Umiejętność – Toksyczność — posiada na łapach gruczoły wytwarzające pary lub toksyczną ciecz. Materia organiczna na skutek kontaktu z toksyną powoli i stopniowo zamiera.
Miała wrażenie, że jej zęby jedynie lekko zarysowały grubą skórę zwierzęcia, nie czyniąc mu zbytnio żadnej szkody. Może i nie powinna oczekiwać czegokolwiek więcej, jednakże bynajmniej nie poprawiło jej to nastroju. Właściwie to wręcz przeciwnie, poczuła się częściowo zawiedzona, a częściowo zawstydzona własną słabością.
Jednakże nie miała zbyt wiele czasu, by to roztrząsać. Mamut zachwiał się, co zmusiło rudą do prędkiego cofnięcia się o kilka kroków, obawiała się bowiem, że zaraz padnie prosto na nią. Tak się jednak nie stało. Poświęciła krótką chwilę na ogarnięcie wzrokiem panującego tutaj chaosu i aż położyła po sobie uszy.
Jednakże widząc, iż pozostali nie przerywają ataku, sama okrążyła zwierzynę, by potem rzucić się na odsłonięty kawałek ciała i uparcie go gryząc, choć wciąż była boleśnie więc świadoma, iż niewiele zdziała.
/3 x atak fizyczny — 3 x 2 = — 6 pż
(10 siły za jagodę, 10 bonus od alfy)
Persefona ——◆◆◆——
——◆◆◆——
STAN ZAPACH EKWIPUNEK
● Szczupła, niemalże chuda sylwetka.
● Sierść w kolorze rdzawej rudości, miękka, lecz stosunkowo krótka na całym ciele za wyjątkiem głowy i karku, gdzie wyrastają dłuższe pasma.
● Zdrowa, pełna sił.
● Samotna, czarna róża wpięta we włosy.
● Ma na sobie czarny płaszcz ozdobiony koronką.
● Nosi niewielką, czarną torbę wyszywaną w równie czarne róże, przytroczoną do boku.
Sierść przesiąknięta zapachem starych ksiąg, papieru i atramentu.
● trochę notatek (w torbie)
● pióro i kałamarz (w torbie)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, koronkowa, z motywem czarnych róż
● 1 x Skóra
Został odciągnięty na bezpieczną odległość zanim na dobre zdążył się zorientować, co tak naprawdę się wydarzyło. Zamrugał kilkukrotnie, ostatecznie skupiając wzrok na Elbae, która mu pomogła.
— Żyję — odpowiedział z trudem, a potem zakaszlał kilkukrotnie. Wykrzywił niemiłosiernie pysk, by następnie powoli przetoczyć się na brzuch i zająć jakąś minimalnie wygodniejszą pozycję. Ciało wciąż go bolało, do tego stopnia, iż zaczynał powoli się zastanawiać, czy wszystkie jego żebra na pewno są całe.
Jeszcze przez moment tak leżał, próbując dojść do siebie. Potrząsnął kilkukrotnie głową, rozrzucając kosmyki po pysku, a gdy je odgarnął i spojrzał w górę, stała koło nieco kolejna wilcyca. Spojrzał na nią krótko, a potem przeniósł wzrok na pobojowisko, obserwując przez chwilę dalszy przebieg walki. Moment później uniósł brew i szybko przetarł ślepia łapą, bowiem wydawało mu się, że widzi wśród Potępionych kościotrupa. Co innego było w końcu czytać o zdolnościach niektórych członków klanu, a co innego widzieć to na własne oczy.
Postawił uszy na sztorc, gdy dostrzegł, jak zwierzę chwieje się i klęka na jedną z nóg. Nagle poczuł wielką ochotę, by wykorzystać szansę i dziabnąć drania póki leży, choćby nawet i w ramach odwetu. Tak też zrobił, lecz z pewnym opóźnieniem — podniesienie się było bowiem trudniejsze, niż przypuszczał, co też skomentował rzuconym pod nosem przekleństwem.
Ostatecznie jednak dokuśtykał do mamuta, łypiąc trochę nieufnie na jego nogi, po czym pogryzł go trochę na oślep, powarkując.
//3 x fizyczny atak — 3 x 3 = -9pż
(20 siły + bonus alfy)
Althedor
✧ · ─ · ✶◆✶ · · ─ ✧
STAN ZAPACH EKWIPUNEK MOCE
● Bardzo wysoki, choć wciąż jeszcze nieco niższy od jego ojca. Sylwetka dużo mocniejsza, niż przed paroma tygodniami, wyraźnie lepiej umięśniona. Rysy pyska jednak wciąż ma młodzieńcze.
● Połyskliwa, kruczoczarna sierść, już nieco sztywniejsza, niż szczenięcy puch. Dłuższe włosy na łebku, karku i piersi, tworzące charakterystyczną, gęstą, falowaną grzywę.
● Zdrowy, w pełni sił, rozpiera go energia.
Sierść wciąż pachnie morską bryzą.
● breloczek z Norkturnem
● zestaw do gry w kości (2 sztuki 1d6) — w kolorze ślepi bóstw — jedna szmaragdowa, druga rubinowa
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
●Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, trochę postrzępiona, w pirackie czaszki
● 1 x Róg bizona
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: 2/miesiąc
Umiejętność – Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
Skóra kolosa była gruba, jak zdążył zauważyć Zuar, choć sam się nie wgryzł w ofiarę ani o milimetr. Popatrzył za uderzonym Althedorem był już zaopiekowany. Zuartarion zatem postanowił zaatakować tkanki miękkie. Jak się ich wielki przeciwnik nieco nachylił, ten obiegł go dookoła, zachodząc od tyłu. Tak... tkanki miękkie i mocno unerwione, to jest to w co powinni celować. Namierzył precyzyjnie cel, rozpędził się, podskoczył i...
jeśli mamut cokolwiek zrobił sobie z jej kamienia, to zdecydował się bardzo konkretnie to ukrywać... Chociaż nie — teraz wydawał się być jakby zdezorientowany! Na pewno wcale nie było to na skutek Złorzeczenia, ewidentnie cios kamieniem spowodował jakieś krótkotrwałe efekty neurologiczne.
Tak właśnie pomyślała by Celeste, gdyby nie to, że naprawdę nie miała na to czasu. Widziała jak reszta jej Klanu atakuje, gdy ona sama tak naprawdę czuła się całkiem bezradna. I być może właśnie ten duch klanowy jej się udzielił, a może nawet i sam Cerber zdecydował się wesprzeć ją w działaniu, bo po krótkiej chwili oceniania swoich szans, znów ruszyła do ataku.
Skupiała się przede wszystkim na tym, by nie skończyć jak ten mały czarny kształt chwilę temu. Mamut był mimo wszystko trochę ślamazarny, więc gdy oparł ciężar ciała na jednej z nóg, by drugą prawdopodobnie tupnąć albo odganiać się od wilków, ona zaatakowała właśnie tą uziemioną kończynę. Łapała, szarpała i odskakiwała. Czuła się trochę jakby żuła kawałek grubego dywanu, ale przy którymś takim dziabnięciu, wreszcie poczuła na języku delikatny posmak krwi. To małe nic nieznaczące osiągnięcie, tylko podsyciło jej furię. Nie zaniechała jednak ostrożności, bardzo nie chcąc skończyć jako naleśnik.
długie, wąskie kły wbijało się dość łatwo, ale wyciągało już znacznie trudniej. Musiała więc bardzo uwazać przy ataku, by szaprnięcie broniącego się zwierzęcia, nie wybiło jej z równowagi, co w tej sytuacji mogło by być po prostu karkołomne.
Starała się więc atakować jak najniżej ale też jak najbardziej miękkie części ciała — w przypadku jej mało imponujących ukąszeń, podgryzanie nóg zajęło by pewnie długie godziny nim faktycznie robiło by odczuwalną różnicę.
Korzystała więc z przewagi kłów by łatwiej nakłuć ciało, zaciskała szczękę i szarpała — głównie w okolicy brzucha. Ostrożna i czujna cały czas pilnowała też, by nie dostać jakimś niespodziewanym kopniakiem.
// 3x 2hp
Moja duma. I kamienie ciągnące mnie na dno. Kossjen, Aliénor [o. Arces], Kitara, Aaron [o. Leon]. — Ich imiona wyryte gdzieś na krańcach mej pamięci. Absynth, Arraziel, Azariasz [o. Vetralh] — Powołani na służbę Klanowi. + doś: 25 [ polowanie ], 41 [ event ], 49 [ skarbiec KP ], 12/6 [ kasyno/NŁ ],
3 [ Łap ], 1 [surowiec klanowy] Fontanna życzeń, Pada śnieg | Graty: 2x pióro Wilczara, niebieski lizak,
szalik od Regreta, sztandar KW.
Zdematerializowała się z mamucich pleców jak tylko stwór zaczął upadać — zdecydowanie wolała rozegrać to bezpiecznie niż brawurowo, dopóki miała wybór. Wyłoniła się na froncie w dobrym momencie — obserwując akurat jak jej prywatny publiczny ojczulek bezceremonialnie wdrapuje się po trąbie z planem zaatakowania najpewniej ślepi zwierzęcia. Taką okazję wypadało wykorzystać. Nie przepadała za materializacją w powietrzu, więc zamiast tego wróciła na mamuci kark wysuwając się niemalże jak z wnętrza bardzo dziwnego futrzanego stroju któremu zdjęto głowę. Swe wysiłki skupiła na drugim z mamucich oczu, tym wolnym od Kaimlera, atakując jednak od góry. W paszczę chwyciła nasadę ucha, głównie dla zwiększenia przyczepności, i przyległszy cielskiem blisko chwiejnego podłoża, sięgała pazurami niżej, by przy odrobinie szczęścia permanentnie oślepić potwora. Zalanie mu wizji jego własną krwią też w ostateczności się sprawdzi, ta natomiast ochoczo ciekła z zadawanych ran i szarpanego niemal przypadkowo ucha. Wreszcie poczuła jak jej pazur rozrywa coś miękkiego, a wrzaski ofiary się wzmogły. Czy oznaczało to, że właśnie rozszarpała mu gałkę oczną? Możliwe, choć ciężko być pewnym gdy cała banda wilków zadawała ciosy ze wszystkich stron — źródłem mogła być dowolna z precycyjnie zadanych ran, których, jak przypuszczała, nie brakowało w tym momencie.
[3*-5hp = -15hp]
ᴍ ʏ ɴ ᴀ ᴍ ᴇ ɪ ꜱ ₵Ø₦₦ØⱤ Y ᗡ A ⅃ I M|M A L A D Y
ꜱ ᴇ ɴ ᴛ ʙ ʏ ᴅ ɪ ʀ ᴀ ᴇ
—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴
A K T U A L N I E
‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
S T A N Z A P A C H E K W I P U N E K M O C E N I E O B E C N O Ś Ć
chuda, ale najedzona. szata letnia: krótka i gładka, w całości ciemna, czerniejąca zupełnie ku grzbietowi. zmierzwiona wiatrem grzywka układająca się w duże pasma raczej niż całościowy kształt fryzury (pasma nad czołem + dłuższa sierść wzdłuż karku).
brak widocznych obrażeń.
ciemnobrązowa, nieco przyszarzała, mocna, niewielka skórzana torba zapięta na prawym boku.
nóż w topornej skórzanej pochwie przytroczonej do paska torby na lewym udzie tylnej łapy.
na szyi raczej krótki kawałek cienkiego srebrnego w kolorze łańcucha.
głównie morska sól i specyficzne wrażenie chłodu — jak oddychanie po miętówkach, tylko bez mięty. z racji nocy spędzanych nieraz w knajpach, można wyczuć resztki woni co wyrazistszych przypraw i ulatujących słodkawych oparów alkoholu. oprócz tego zapach jakby oleisty, przyciężkawy i lekko kwaśno-gorzki
W torbie: szarobura w kolorze czapka-niewidka (z drugiej, ukrytej szczelnie strony żarówiastoseledynowa, choć na większości pozbawiona już wcześniejszej jaskrawości przez niedomyte plamy po krwi); sznur który wcześniej robił za uprząż wokół ciała; kilka potrzaskanych kawałków lustra, w tym dwa nieco większe. mała metalowa figurka drzewka w bocznej kieszonce torby. sznur i czapka mają odległą nutę starej woni krwi.[w budowie]
Rangowe
Sirin
Boski Śpiew — sirin śpiewając zsyła na ofiarę wizję:
— Sirin (Aspekt Węża): marzenia ofiary stają się rzeczywistością. Wydaje jej się, że nie jest zagrożona. Jest niezdolna do użycia umiejętności rangowych przez 1 turę. Jeśli sirin ma zręczność większą o 20 pkt. od ofiary, ofiara traci jedno użycie umiejętności rangowej. Użyć: [0/2]
Klątwa Syreny — sirin inkantuje zaklęcie i mami nim przeciwnika. Podczas każdego ataku na sirina ofiara rani sama siebie za 20 pkt życia, lecząc sirina o 10 pkt życia. Użyć: [0/2], czas trwania: od momentu aktywacji do opuszczenia tematu
Umiejętność – Mgła Zatracenia — tam, gdzie pojawia się sirin towarzyszy mu zamglenie, które obniża temperaturę i podnosi wilgotność powietrza. Potrafią pojawiać się niezapowiedziane pod postacią mgły i równie szybko zniknąć w jej oparach. Opanowali też sztukę echolokacji, a ich rozwinięty słuch pozwala na wyłapywanie dźwięków niesłyszalnych dla innych wilków.
Profesje
Iluzjonista — lvl. 2
Umiejętność – kiedy cel iluzjonisty przejrzy się w jego lustrze bądź w lutrze, w którym iluzjonista się odbija, doznaje różnego rodzaju omamów, mącących jego zmysły — nie jest w stanie przetworzyć w mózgu tak intensywnych doświadczeń. Widzi rzeczy, których nie chciałby widzieć. Po takim doświadczeniu czuje się zmęczony przez kilka dni, mogą mu się nawet śnić koszmary. Mechanika – zmniejsza wszystkie statystyki zaatakowanego wilka o 3 na miesiąc.
Koszt – 40 energii
—̴—̴—̴—̴—̴ Lista użyć: [w budowie]
Modyfikatory
brak
Gdy jej nie ma, miewa epizody wycieczkowe na okoliczne wysepki zabierając się z cumującymi w Porcie statkami, ale to raczej krótkie wypady. Zazwyczaj po kilku dniach pojawia się znów w Porcie krążąc między nim, Dolnym Miastem i od czasu do czasu — Zamkiem. Nie wdaje się w dyskusje, ale można ją dostrzec czasem nad ranem kiedy opuszcza aktualny nocleg — z reguły jedną z knajp.
Nie wiedział, czy takie zachowanie mamutów to była norma. Nie rozmyślał nad tym. Jedyna rzecz, którą słyszał, była pulsująca pod grubą skórą krew zwierzęcia na które polowanie i dźwięk ten doprowadzał go do szału. Bo nie mógł się dostać do jego źródła. Bo skóra była zbyt twarda. Choć próbował ze wszystkich sił, niejak nie potrafił się przez nią przebić. Gryzł, szarpał i pluł sierścią ofiary, robiąc wszystko co w swojej mocy, by ją powalić. Wbił swoje pazury znajądujące się na skrzydłach, by mieć pewność, że nie spadnie.
3x ugryzienie za -6PŻ
Przedstawia się i jest w porcie znany jako Dorado. Jego dzieci to Antonio (Anatael), Casander (Casael), Luis (Lunael) i Ria (Rhaenys) oraz Ankone, Adriel i Loghain. Dorado jest właścicielem restauracji „Rybi Ogon” we Wschodniej Dzielnicy Portu klanu Potępienia. Tam też mieszka i ma partnerkę — rzemieślniczkę Elbae.
Trzymała się nogi zajadle, dopóki zwierzę jej nie zrzuciło. Nie zraziła się. Aby amortyzować upadek przetoczyła się, po czym poderwała na łapy i ponownie zaatakowała gryząc (3x -1PŻ ). Może nie była najsilniejsza, ale na pewno była bardzo zaangażowana w całe polowanie! Czuła, jak wilki wokół niej atakują, co dodawało jej sił. Zerknęła w bok, jednak nie potrafiła wypatrzeć jakiegoś jednego konkretnego wilka, tak kotłowali się wszyscy przy mamucie. No cóż, jeszcze się na nich napatrzy.
Polowała.
Rzemieślniczka z Portu. Zamieszkuje Dzielnicę Wschodnią. Karta Postaci
Cokolwiek powiedział, nie sądził, że mamut zrozumiał. W końcu nie był jakimś pokręconym zwierzomówcą, jak te dzikusy z lasu, o których słyszał. Biały wilk gryzł i odskakiwał, gryzł i odskakiwał (2x -2PŻ), wciąż próbując jak najbardziej dokuczyć ofiarze. Trzymał się boku — tam, gdzie zasięgu nie miały nogi. Co prawda była jeszcze trąba, ale... O, doskonale. Króluncio już się na niej uczepił. Droga wolna.
— Pozdrów od nas Cerbera, gdy ponownie będziesz jego obiadem — warknął w stronę mamuta.
/ i znowu złorzeczenie. 2/2 w grudniu 2025. Wykorzystane!
♥ Wygląd ♦ Ważne ♠ Ekwipunek ♥ Moce rangi ♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
ukradziona ojcu talia kart,
perła [◌◌], Bursztyn x1,
talia kart z wizerunkiem Cerbera x1
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
Mamut zdawał się być coraz słabszy, mimo że jeszcze na początku sądziła, że lepszym pomysłem będzie wycofanie się z polowania. Stworzenie ewidentnie zostało przytłoczone ilością atakujących wilków, w dodatku co najmniej połowa z nich posiadała umiejętności wynikające z rang, które zadawały o wiele większe obrażenia od standardowego gryzienia, czy drapania pazurami na oślep. Jej niestety nie pozostało nic innego niż gryzienie. Tym razem jednak postanowiła nie celować w żadną z kończyn, a w bok zwierzęcia, w miejsce, które zostało już uprzednio naruszone i w pewnej mierze pozbawione brunatnego owłosienia. Wyczekała na odpowiedni moment, dała susa i wbiła kły w miękką tkankę, czując metaliczny posmak na języku. Odskoczyła, razem z małym kawałkiem mięsiwa w pysku, które wypluła na ziemię, podobnie jak wcześniej futro i oblizała czarną mordę.
EKWIPUNEK
Kilka plastrów wędzonej makreli, oprawiony okoń,
kwiaty wrzosu od Łapa, Jagoda Brawury, Marchewka™,
cukierek w kształcie karafki, Dzwonek Szczęścia, piękna
wstążka, ciastko z żurawiną, bransoleta z oszlifowanych
ametystów, fioletowy szal z wietrznej włóczki, kartka z
drzewem genealogicznym, śnieg w słoiku, babeczka
z czekoladą, pluszak przedstawiający Elisabeth, herbatka
"Wzmocnienie", jemioła, świeczka zapachowa "Remedium",
czarny kocyk w białą kratę, pierniczek w kształcie pszczoły,
Superaśny Patyk od Saby, żywica enta
Nie zawahała się ani na ułamek sekundy, gdy ciężar olbrzyma przesunął się nienaturalnie na jedną stronę. Moment słabości był wyczuwalny niemal instynktownie. Nie próbowała atakować grzbietu ani szyi, zbyt masywnych i dobrze chronionych. Skierowała się w bok, tam gdzie ruch osłabił stabilność zwierzęcia i gdzie każdy krok kosztował je wyraźnie więcej wysiłku. Dopadła go nisko, niemal przy samej linii brzucha, wbijając kły w gęstą warstwę futra i twardej skóry, aż poczuła pod nimi opór mięśni. Skóra była gruba i sprężysta, nie ustępowała łatwo, ale Giovanni była bardzo zdeterminowana. Zacisnęła szczęki mocniej, szarpnęła, mając nadzieję na zostawienie po sobie głębokiej rany, po czym odskoczyła w bok, gdy zwierzę zachwiało się, zamachując trąbą w jej stronę. Wróciła niemal od razu, ponawiając atak z tej samej strony, dokładając kolejne ugryzienie. Nie liczyła, że ten atak będzie dla niego śmiertelny, ale wiedziała, że każde pojedyncze ugryzienie, mozolnie przechylało szalę zwycięstwa na ich stronę. Nie działała w pośpiechu ani w uniesieniu. To nie była walka na siłę, lecz na wytrzymałość. Czuła, jak ruchy mamuta stają się cięższe, mniej skoordynowane, jak gniew ustępuje zmęczeniu. Wataha zamykała krąg, a ona robiła swoje, metodycznie i bez emocji. Gdy zwierzę zachwiało się po raz kolejny, już wyraźnie wolniej, Zhoryia wiedziała, że to tylko kwestia czasu.
/ 3x atak fizyczny: 6pż x 3 = 18pż
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ ....you wanna know, if i can bring salvation ...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ, ..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ .........cause i can take away your breath, ........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.
stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. ♥ i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ... ∞
Biała wadera nie wycofała się, choć serce waliło jej jak oszalałe. Widok mamuta, który wciąż stał mimo naporu Klanu Potępienia, budził w niej jednocześnie strach i coś jeszcze… dziką determinację. Skoro on wciąż walczył, ona też mogła. Zsunęła się niżej, trzymając się cienia jego masywnego ciała, dokładnie tak, jak widziała u starszych wilków. Gdy bestia skupiła uwagę gdzie indziej, ponowiła atak, szybki doskok, krótkie ugryzienie w nogę, potem natychmiastowy unik. Nie było w tym finezji, tylko instynkt i nauka w biegu.
// Atak fizyczny x3 = 3dmg (7siły + 10 morale)
❝𝐄𝐒𝐐𝐄𝐀❞
━━━━━━
The wind howled through the endless white,
whipping up swirls of snow that danced in the air before settling into the frozen silence.
━━━━━━
◈ rodzina; Avena & Arraziel (przybrani rodzice)
Wszyscy czasami dokonują złych wyborów.
☷☷☷☷☷☷☷
◈ zapach nutka morskiej piany, zmieszaną
z metalicznym posmakiem wilgotnych ruin. ◈ wygląd Ma duże, ciekawskie oczy, które
jarzą się intensywnym, błękitnym kolorem.
Niebieski język, niebieskie opuszki i pazury.
KARTA POSTACI
She shivered, ears flicking at the distant sound
of cracking ice. Was it just the wind, or something
more? Hope flickered— just for a moment — before
fading like a dying ember. Alone. Always alone.
Mamut miotał się, ale jednocześnie był chyba mocno zdezorientowany. Samiec tylko mocniej się w niego wgryzł i wpuścił do krwioobiegu jad. Teraz zostało czekać aż zadziała, więc żeby na koniec nie oberwać po prostu się odczepił. I oddalił na w miarę bezpieczną odległość. Zwierzę było tak oblepione wilkami, że długo nie pociągnie. Nie musiał więc na nim ciągle wisieć.
/Ukąszenie — gryzie przeciwnika za 30 PŻ i wpuszcza do jego krwi jad. Na skutek jadu rana ciężko się goi. Taką ranę jednorazowo można wyleczyć za maksymalnie 10 PŻ.
Użyć: 2/miesiąc
Get the fuck outta my head, so long, sucker
I don't wanna see you, I hate this life
Moce rangi
● ● Ukąszenie — gryzie przeciwnika za 30 PŻ i wpuszcza do jego krwi jad. Na skutek jadu rana ciężko się goi. Taką ranę jednorazowo można wyleczyć za maksymalnie 10 PŻ.
Użyć: 2/miesiąc
Umiejętność – Toksyczność — posiada na łapach gruczoły wytwarzające pary lub toksyczną ciecz oraz kanaliki jadowe w garle. Materia organiczna na skutek kontaktu z toksyną powoli i stopniowo zamiera.
Posiada:
x na szyi nosi wisior z niewielkim, otwieranym lusterkiem
Good luck killing me 'cause I'm already
Already dead inside
Wilki wrzuciły się jak jeden mąż na mamuta, gryząc go zawzięcie. Absynthowi chyba w tym przedsięwzięciu brakowało chyba trochę inicjatywy, bo w pewnym momencie został wręcz od mamuna nieco odepchnięty i znów musiał orientować się w sytuacji, by swoim kolejnym atakiem nie sprawić, że mamut nadepnie na niego albo na innego Potępionego, albo co gorsza użyje ciosów do ataku. Znalazł sobie w końcu niewielką lukę i jeszcze raz ugryzł mamuta, tym razem skacząc mu do barku. Było to jednak w momencie, gdy zwierzę było już poważnie poranione i broniło się raczej słabo. Absynth szarpnął ze dwa razy łbem i odbiegł na bok uznając, że olbrzym lada moment się przewróci. Nie chciał wylądować pod stertą mięsa.
/1x atak fizyczny za 8 PŻ, mamut i tak jest już chyba na minusie.
Absynth z dynastii Szachów — Pierwszy Salubri
Just turn the page and watch me grow, there's so many things that you don't know about my soul...
~*~
Absynth jest wilkiem dość wysokim, choć swym wyglądem nie przypomina
ani typowego samca, ani typowej samicy.
Nie jest umięśniony, ale też nie delikatny. Sierść ma białą, jakby przybrudzoną,
o szarawym odcieniu, dość długą, gładką.
Na świat patrzy seledynowymi, mądrymi ślepiami.
Odzywa się cicho, a kiedy mówi głośniej, przywodzi na myśl zachrypniętą wilczycę. Jego nietypowość jest efektem kastracji jeszcze za młodu.
Zapach nie wskazuje na to, że jest samcem. Nieznajomi mogą go pomylić z wilczycą o bardziej samczych rysach.
Na co dzień jest spokojny i nie próbuje dominować.
Nie okazuje swojej pozycji nawet niższym hierarchią.
Częściej brak mu odwagi, choć można na nim polegać.
Jego najbliższą jest starsza siostra, Aaralyn — którą darzy uczuciem równym platonicznej miłości.
~*~
Real wolf being And a real hero
Back against the wall and odds
With the strength of a willing to cause
Your pursuits are called outstanding
You're emotionally complex
Against the grain
Of dystopic claims
Not the thoughts your actions entertain
And you have proved to be
A real wolf being And a real hero