!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
Sulfur, Adirael, Aurora

Wydarzenia
Walentynki
Zadania kwartalne
Obrazek -15°C | Śnieg

Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy.
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.

Leśna Idylla

To pulsujące życiem serce lasów, pełne bogatych gęstwin i dzikiej przyrody. Drzewa obficie obwieszone owocami oraz dzika fauna stwarzają raj dla myśliwych i zbieraczy. Ta zielona oaza, otoczona mitami i legendami, jest skarbem w samym centrum krainy.
Awatar użytkownika
Kaimler
Samiec Alfa
Klan Potępienia
<b>Samiec Alfa</b><br>Klan Potępienia
Posty: 1039
Rodzice: Aki i Vadus
Płeć: Samiec
Siła: 100 (40+60)
Zręczność: 100 (40+60)
Czujność: 74 (14+60)
Wiedza: 40
Życie: 100
Energia: 70 09.02
Punkty Doświadczenia: 38 (1200 wym.)
Profesje: Iluzjonista [3], Szpieg [3]
Przydomek: Aran / Verus

Leśna Idylla

Post autor: Kaimler »

Autentycznie czuł zmęczenie atakowaniem tego przerośniętego drwa do kominka. Stał w miejscu patrząc jak kora trzeszczy coraz mocniej i coraz mniej się przy tym rusza. Zastrzygł uszami i w końcu parsknął głośno, spuszczając z siebie cześć ciśnienia i napięcia, które się w nim zgromadzilo przez ten czas.
— Co za pieprzona kupa drewna.. Dawno się tak niczym nie zmęczyłem. — burknął trochę w eter, a trochę w stronę Ariesme i Connor. Podszedł bliżej drzewa i przyjrzał się temu, co skrywaly warstwy. Znów zastrzygł uszami i zaczął grzebać pazurem w środku, zastanawiając się jak to w ogóle jeszcze tętni jakimkolwiek życiem.
— Wygląda jak coś cennego. Zabierzemy to ze sobą. — powiedział i zaczął wyjmować ze środka serce enta. Włożył pod spód łapy, a potem metodycznym szarpnięciem wyrwał je ze środka, czując w łapach ciepło, ale też to paskudnie lepiące uczucie. Schował to gdzieś, gdzie mógł, nieważne olaboga, by wziąć ze sobą.
Pazurem jeszcze zebrał kilka większych kropel żywicy i umieścił w fiolce, wziętą zapewne z tego samego miejsca, w które schował serce.
Otrzepał łapy, uprzednio maczając je w śniegu, a potem podeptał w miejscu, sprawdzając czy już wygodniej będzie mu chodzić. Szczęśliwie gorąca woda w łaźni rozpuści wszystkie pozostałości.
— Leśni zdaje się szukają swojej przywódczyni. Ciekawe czy te drzewce to ich sprawka... — powiedział jeszcze, zerkając dodatkowo na Zhoryia.

/1x serce enta do skarbca KP
/1x żywica osobiste
karta postacichar zastrzeżony szczeniak
motyw Imotyw IImotyw III
Obrazek
moce
ekwipunek
amulety
graty od Mikołaja


gryzienie -9 pż
—— Znaki szczególne
x naderwane prawe ucho po walce z wilkołakiem
x kikuty po obcięciu upiorzych skrzydeł
x wiele blizn; widoczna na pysku i nisko na podbrzuszu
x trop — kadzidło, palone drewno, niewielka domieszka alkoholu + delikatne nuty ostatnio spotkanego wilka
x na szyi nosi wisior z niewielkim, otwieranym lusterkiem
x w uszach kolczyki — dwa z nich z rubinami to amulety, pozostałe bez mocy
Awatar użytkownika
Ayase
Żmij
<b>Żmij</b>
Posty: 163
Rodzice: Lunareth x Shadyia.
Płeć: Samica
Siła: 5+10=15
Zręczność: 15
Czujność: 10+10=20
Wiedza: 20
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 39
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Ayase »

Chrupkęla karkiem.
Pożegnała wilki zgodnie z etykietą i oddaliła się wdzięcznym krokiem.

/zt.
Obrazek
Ayase
RODZINA: LUNARETH X SHADYIA.
POSIADA czarnego węża imieniem Apollo. || ZAUROCZENIE: Xue.
。゚•┈୨♡୧┈• 。゚
ᴡɪᴀʀᴀ ᴛᴏ ᴡɪᴇʀᴢʏᴄ́ ᴡ ᴛᴏ, ᴄᴢᴇɢᴏ ᴊᴇꜱᴢᴄᴢᴇ ɴɪᴇ ᴡɪᴅᴢɪꜱᴢ;
ɴᴀɢʀᴏᴅᴀ̨ ᴛᴇᴊ ᴡɪᴀʀʏ ᴊᴇꜱᴛ ᴡɪᴅᴢɪᴇᴄ́ ᴛᴏ, ᴡ ᴄᴏ ᴡɪᴇʀᴢʏꜱᴢ.
。゚•┈୨♡୧┈• 。゚
Awatar użytkownika
Connor
Wampir
<b>Wampir</b>
Posty: 219
Rodzice: Dirae x Kaimler
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 46 (16+30)
Zręczność: 60 (30+30)
Czujność: 33 (3+30)
Wiedza: 25
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 315
Profesje: Iluzjonista [2]
Przydomek: Noldo

Leśna Idylla

Post autor: Connor »

Wreszcie drewniak przestał się szarpać i zaczął opadać — tym razem nie uznała za stosowne zostania na górze. Zamiast jednak standardowego teleportu wypróbowała nową sztuczkę. Nie było już w końcu natychmiastowego zagrożenia. Zamieniając się w mgłę nie zniknęła natychmiast, a zsunęła się niby szarpnięta wstęga wzdłuż gałęzi biegnącej ku ziemi. Wylądowawszy na śniegu zatoczyła kilka okręgów w tej samej niby-wężowej formie, ot, dla praktyki, po czym zmaterializowała powoli — tak jak zrobił to kiedyś Kaimler — przyjmując najpierw okołowilcze kształty, spod których zjawiła się w całości, podczas gdy mgła jak powierzchniowa warstwa, albo jak wylinka, odkleiła się od jej ciała, rozpraszając w powietrzu. Zdecydowanie nie była to łatwe do kontrolowania, ale ilość skupienia potrzebna do zamiany z pewnością zmaleje z praktyką.
Wylądowała niedaleko od ojca, który z kolei ruszył ze swojego miejsca obadać bliżej stwora, którego właśnie się pozbyli. Przysiadła na ziemi, tym razem nie przejmując się już chłodem podłoża, a nawet po części witając go z ochotą po tym jak zgrzała się przy walce. Przy okazji rozejrzała się wokół. Wbrew początkowym obawom, nikt poza pierwszymi trzema ofiarami gałęzi nie oberwał zanadto. Wszyscy natomiast byli w mniejszym lub większym stopniu obklejeni żywicą i zatopionymi w niej igłami. Mizrak znów zmył się jako pierwszy, prawdopodobnie podejrzewając to co ona — w myślach już widziała tę kolejkę do Zamkowych Łaźni. Kolejkę, którą zamierzała pominąć i oporządzić się jak ostatnio, w jakiejś lokalnej gospodzie. Nie mieli tam może aż takich wygód, ale gorąca woda, mydło i jakaś szczota do wydarcia z futra żywicznej skorupy z pewnością się znajdą. Przez moment pożałowała, że dematerializacja do mglistej postaci nie pozwalała pozbyć się wszystkiego innego co nie było "nią", ale tę myśl natychmiast przytłoczyło wyobrażenie pozostawiania za sobą całego ekwipunku i wszystkich nieprzetworzonych składników odżywczych — żołądek pełen mięsa lub alkoholu... i tak dalej. Musiała przyznać, że wyglądałoby to co najmniej komicznie — torba pozostawiona w plamie treści żołądkowo-jelitowych — ale byłoby wysoce niepraktyczne. Zdecydowanie wolała szorowanie pyska z lepkiej posoki.

Zastrzygła uchem na następne słowa Kaimlera. Oh? Czyżby nieświadomie dostała przypadkowy wgląd w politykę zagraniczną? Zwróciła uwagę na jego słowa głównie przez wgląd na wspomnienie jego wykładu na schodach. Ilość informacji, którą przekazał od niechcenia, a która udowadniała jego zorientowanie w temacie, już wtedy ją zaintrygowała, a teraz jeszcze to. Skąd miał takie wiadomości i co planował z nimi zrobić? Czy tego również dotyczyły jego "wielkie plany"? Przywódczyni klanu Natury... pamiętała jedną Naturzystkę w koronie, ale to było dawno temu. Ciężko powiedzieć czy mogło chodzić o tę samą, którą kiedyś uciszył Zaraza, czy od tamtego czasu coś już im się pozmieniało. Pamiętała, że oceniła ją jako wygadaną, ale niezbyt rozgarniętą, nie sądziła by to z jej powodu klan Natury miał urządzać takie obławy, chociaż kto ich tam wie. Hm. Zapewne Kaimler wiedział. Tak czy inaczej, to była niezbyt jej przydatna informacja, nie zamierzała więc drążyć, przynajmniej dopóki temat nie wróci. Cokolwiek wysyłały te leśne wilki, jak widać nie stanowiło przesadnego zagrożenia dla klanu Potępienia. Może takie przedstawienie czegoś ich nauczy. Dla własnego dobra powinni trzymać się od nich z daleka.
W tych rozważaniach nie zabrakło nuty głęboko zakorzenionej goryczy. Jakiż bowiem kontrast świat zewnętrzny stanowił względem Potępionych. Gdy ktoś zaginął, to się go szukało. Proste, naiwne. Tak, powinni trzymać się z daleka od Potępienia, albo gorzko pożałują.
ʏ ɴ ᴀ ᴍ ᴇ ɪ
₵Ø₦₦ØⱤ
Y ᗡ A ⅃ I M|M A L A D Y
ᴇ ɴ ᴛ ʙ ʏ ɪ ʀ ᴀ ᴇ
—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴
A K T U A L N I E
char: Quetzrow (modded)
Awatar użytkownika
Esqea
Adept
Klan Potępienia
<b>Adept</b><br>Klan Potępienia
Posty: 172
Rodzice: Przybrani.
Płeć: Samica
Siła: 7
Zręczność: 8
Czujność: 6
Wiedza: 9
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 53

Leśna Idylla

Post autor: Esqea »

Stała przez chwilę nieruchomo, wpatrzona w to, co pozostało z enta. Otaczała ją cisza, taka ciężka i dziwnie pusta, jakby las na moment wstrzymał oddech razem z nią. Pulsujące jeszcze przed chwilą serce, teraz odsłonięte i martwe, wywołało w jej piersi niepokój, którego nie umiała nazwać. To nie było jak przy zwierzynie. Nie było ostatniego tchu ani ciepła krwi. Raczej… zgaśnięcie. Jak światło, które ktoś po prostu zgasił. Przełknęła ślinę i odwróciła wzrok na sekundę, pozwalając sobie na krótki oddech. Dopiero potem, ostrożnie, podeszła bliżej. Zapach żywicy był intensywny, lepki, niemal przytłaczający. Zeskrobała ją z pękniętej kory, zbierając dwie porcje, jedną odkładając starannie z myślą o klanie, drugą chowając dla siebie, jakby potrzebowała dowodu, że to wydarzyło się naprawdę. Gdy skończyła, cofnęła się o krok, jeszcze raz rzucając spojrzenie na martwego enta. Potem odwróciła się i odeszła bez słowa, cicho, jak przyszła, z głową pełną pytań, na które las nie zamierzał już odpowiedzieć.

[zbieractwo 1x żywica dla klanu, 1x żywica personalnie]

//zt
❝𝐄𝐒𝐐𝐄𝐀❞
━━━━━━
The wind howled through the endless white,
whipping up swirls of snow that danced in
the air before settling into the frozen silence.
━━━━━━

◈ rodzina; Avena & Arraziel (przybrani rodzice)
Wszyscy czasami dokonują złych wyborów.

☷☷☷☷☷☷☷

◈ zapach nutka morskiej piany, zmieszaną
z metalicznym posmakiem wilgotnych ruin.
◈ wygląd Ma duże, ciekawskie oczy, które
jarzą się intensywnym, błękitnym kolorem.
Niebieski język, niebieskie opuszki i pazury.

KARTA POSTACI
Obrazek She shivered, ears flicking at the distant sound
of cracking ice. Was it just the wind, or something
more? Hope flickered— just for a moment — before
fading like a dying ember. Alone. Always alone.
Awatar użytkownika
Lithia
Adept
Klan Potępienia
<b>Adept</b><br>Klan Potępienia
Posty: 283
Rodzice: Alex x Eres.
Płeć: Samica
Siła: 5
Zręczność: 10
Czujność: 5
Wiedza: 10
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 82

Leśna Idylla

Post autor: Lithia »

Pożegnała wilki zgodnie z etykietą i wybyła.

/zt.
𝓛𝓲𝓽𝓱𝓲𝓪
ᴊᴇꜱᴛᴇꜱ́ ɢᴌᴜᴘᴄᴇᴍ, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴛᴡᴏʀᴢʏ ɴɪᴇᴡᴏʟɴɪᴋᴏ́ᴡ ᴅᴏ ᴡʏᴋᴏɴʏᴡᴀɴɪᴀ ᴛᴡᴏᴊᴇᴊ ʙʀᴜᴅɴᴇᴊ ʀᴏʙᴏᴛʏ.
ᴛᴄʜᴏ́ʀᴢ ɪ ɴɪᴇᴋᴏᴍᴘᴇᴛᴇɴᴛɴʏ, ɴɪᴇᴢᴅᴏʟɴʏ ᴅᴏ ꜱᴀᴍᴏᴅᴢɪᴇʟɴᴇɢᴏ ᴅᴢɪᴀᴌᴀɴɪᴀ. ɴɪᴇ ᴊᴇꜱᴛᴇꜱ́ᴄɪᴇ
ɢᴏᴅɴɪ ɴᴀᴊɴɪᴢ̇ꜱᴢʏᴄʜ ᴏᴛᴄʜᴌᴀɴɪ ᴘɪᴇᴋᴌᴀ!

ZAPACH i INFORMACJE
Moce UM.
Obrazek ◇◈❖❖◈◇

ᴛᴏ ᴊᴇꜱᴛ ᴘɪᴇ̨ᴋɴᴀ ɴᴏᴄ.
ᴛᴏ ᴘʀᴀᴡɪᴇ ꜱᴘʀᴀᴡɪᴀ,
ᴢ̇ᴇ ​​ᴍᴀᴍ ᴏᴄʜᴏᴛᴇ̨
ᴡʏᴊꜱ́ᴄ́ ɴᴀ ᴅʀɪɴᴋᴀ.

◇◈❖❖◈◇

KARTA POSTACI


Obrazek
Awatar użytkownika
Celeste
Księżniczka
Klan Potępienia
<b>Księżniczka</b><br>Klan Potępienia
Posty: 603
Płeć: Samica
Siła: 10
Zręczność: 15
Czujność: 15
Wiedza: 15
Życie: 94 (28.12)
Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Celeste »

zmęczona, pokłuta i trochę niezadowolona — ale wciąż trzymająca fason, jak na Potępioną Księżniczkę przystało — ruszyła razem z pozostałymi.

//zt
.
.
.
.
.
Obrazek
You will cry out
to your god
Obrazek
.
— C E L E S T E —
Obrazek
and I am the one
who will answer
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »
‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
I N F O R M A C J E
Obrazek
.
Awatar użytkownika
Maylone
Sługa
<b>Sługa</b>
Posty: 94
Płeć: Samiec
Siła: 15
Zręczność: 5
Czujność: 5
Wiedza: 25
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 56

Leśna Idylla

Post autor: Maylone »

Choć Ent był już martwy, Maylone jeszcze przez chwilę gryzł i szarpał roślinną tkankę. Miał wcześniej okazję polować, nawet na większą zwierzynę, jednak starcie z drzewiastym gigantem okazało się... nieporównywalnie bardziej intensywne. Potrzebował więc zdecydowanie więcej czasu, aby uspokoić oddech, wyrównać tętno i odzyskać pełną trzeźwość umysłu.
Przesunął spojrzeniem po pozostałych Potępionych — na szczęście nikt nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, więc nie było potrzeby nikogo asekurować. W międzyczasie zerknął również na serce Enta, które jego alfa właśnie wyrywał z wnętrza stworzenia.
Powrócił wzrokiem do drewnianego truchła. W przeciwieństwie do innych wilków, bardziej zainteresował się jego korą niż wszechobecną żywicą. Oderwał dwa duże płaty (takie w dostatecznie dobrym stanie) i przywiązał je sobie rzemieniem do grzbietu. Tak samo postąpił z kilkoma kawałkami soczystego drewna, które mu tak bardzo zasmakowało.
W ramach pożegnania skinął łbem tym wilkom, które kręciły się jeszcze po okolicy. A w chwilę później już go tutaj nie było.

//zt

zbieractwo:
— 1x kora (do skarbca),
— 1x kora personalna
▶ KARTA POSTACI
UMIEJĘTNOŚCI
EKWIPUNEK








~~~~~~~

pls
nie
kopiuj
podpisu
thx :)











______.You'll never know the freak show sitting next to you
____..__You'll have some weird people sitting next to you
_____.You'll think "How did I get here, sitting next to you?"


__.WHY'D YOU COME? YOU KNEW YOU SHOULD HAVE STAYED _it's blasphemy
__I .T R I E D .T O .W A R N .Y O U .J U S T .T O .S T A Y .A W A Y wouldn't listen to me
__.AND NOW THEY'RE OUTSIDE, READY TO BURST _and guess what?
_____It looks like you might be one of us...













Awatar użytkownika
Kaimler
Samiec Alfa
Klan Potępienia
<b>Samiec Alfa</b><br>Klan Potępienia
Posty: 1039
Rodzice: Aki i Vadus
Płeć: Samiec
Siła: 100 (40+60)
Zręczność: 100 (40+60)
Czujność: 74 (14+60)
Wiedza: 40
Życie: 100
Energia: 70 09.02
Punkty Doświadczenia: 38 (1200 wym.)
Profesje: Iluzjonista [3], Szpieg [3]
Przydomek: Aran / Verus

Leśna Idylla

Post autor: Kaimler »

/pozostało 2x kora
jak nikt nie jest chętny to zawijamy do skarbca KP
karta postacichar zastrzeżony szczeniak
motyw Imotyw IImotyw III
Obrazek
moce
ekwipunek
amulety
graty od Mikołaja


gryzienie -9 pż
—— Znaki szczególne
x naderwane prawe ucho po walce z wilkołakiem
x kikuty po obcięciu upiorzych skrzydeł
x wiele blizn; widoczna na pysku i nisko na podbrzuszu
x trop — kadzidło, palone drewno, niewielka domieszka alkoholu + delikatne nuty ostatnio spotkanego wilka
x na szyi nosi wisior z niewielkim, otwieranym lusterkiem
x w uszach kolczyki — dwa z nich z rubinami to amulety, pozostałe bez mocy
Awatar użytkownika
Zhoryia
Dowódca Wampirów
Giovanni
<b>Dowódca Wampirów</b><br>Giovanni
Posty: 258
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 50 (15+35)
Zręczność: 45 (10+35)
Czujność: 45 (10+35)
Wiedza: 15
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 144
Tytuł: Kaplanka Węża
Przydomek: Noldo

Leśna Idylla

Post autor: Zhoryia »

Gdy Ent wreszcie padł nieruchomo, poświęciła chwilę czasu na pozbycie się z pyska wszystkich drzazg i parszywego, żywicznego smaku. Zdecydowanie mięso drzewca nie zostanie w jej jadłospisie na dłużej. Otarła usta złożoną w pół, czarną chustką, przez dłuższą chwilę kontemplując nad swoim życiem i tym co właśnie zaszło. Po tym polowaniu odczuwała wzmożoną potrzebę odwiedzenia łaźni, najlepiej w jakimś miłym towarzystwie i z butelką z dobrego rocznika, ale coś jej podpowiadało, że znów nie byłoby jej dane nacieszyć się towarzystwem Aldo Vlad w samotności. Zastrzygła uchem na komentarz Kaimlera, doprowadzając się do względnego poziomu reprezentatywności.
To... niepokojąca myśl. — Skrzywiła się lekko w odpowiedzi. Udało się im obalić drzewną bestię i nie mogła powiedzieć, aby przeciwnik ten należał do najinteligentniejszych z jakimi walczyła, ale nie był również najłatwiejszym i zdecydowanie nie najprzyjemniejszym. A przecież tu był tylko jeden osobnik z którym walczyła niemal cała wataha, co jeśli leśni potrafili przywołać ich więcej?
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ
....you wanna know, if i can bring salvation
...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ,
..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ
.........cause i can take away your breath,
........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
Obrazek ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ
ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.

stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...



ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
Awatar użytkownika
Saya
Wampir
Tzimisce
<b>Wampir</b><br>Tzimisce
Posty: 364
Rodzice: Ramzes x Luna.
Płeć: Samica
Siła: 35 (5+30)
Zręczność: 50 (20+30)
Czujność: 35 (5+30)
Wiedza: 40
Życie: 84
Energia: 0
Punkty Doświadczenia: 53(345 wym.)
Profesje: Uzdrowiciel [3]
Przydomek: Noldo

Leśna Idylla

Post autor: Saya »

Saya pożegnała klanowiczów zgodnie z etykietą i oddaliła się na tereny KP.

/zt.


𝓢𝓪𝔂𝓪
ɪɴ ᴛʜᴇ ᴍɪᴅᴅʟᴇ ᴏꜰ ᴛʜᴇ ɴɪɢʜᴛ. ᴊᴜꜱᴛ ᴄᴀʟʟ ᴍʏ ɴᴀᴍᴇ...
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•

Posiada: Od (Uszka) Eerandil'a.
✖ Mały szklany pojemniczek z pyłkiem ze skrzydeł grafitowego motyla.
✖ Naszyjnik z zawieszką z różowego diamentu.
✖ Dwa kolczyki z sowim piórem.
⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
I crave your taste all night long. 'Til morning comes. I'm getting what is mine.
You gon' get yours, oh no, ooh. In the middle of the night.
⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘⫘
Piękna noc. W noce takie jak ta aż wzbiera ochota na krew. Jest tak cicho...
To naprawdę piękna noc.
Obrazek
Awatar użytkownika
Kaimler
Samiec Alfa
Klan Potępienia
<b>Samiec Alfa</b><br>Klan Potępienia
Posty: 1039
Rodzice: Aki i Vadus
Płeć: Samiec
Siła: 100 (40+60)
Zręczność: 100 (40+60)
Czujność: 74 (14+60)
Wiedza: 40
Życie: 100
Energia: 70 09.02
Punkty Doświadczenia: 38 (1200 wym.)
Profesje: Iluzjonista [3], Szpieg [3]
Przydomek: Aran / Verus

Leśna Idylla

Post autor: Kaimler »

Jego słowa pozostały prawie, że bez komentarza. Nie wykluczał jednak, że Ci, którzy tu pozostali pomyśleli swoje albo chociaż część. Zastrzygł uchem na Zhoryię, która była powściągliwa w słowach, a za chwilę odwrócił ku niej również pysk.
— Chyba pora złożyć im wizytę, zanim naślą na resztę krainy całą puszczę. — odpowiedział, bo i sam był ciekawy, co też z tego spotkania mogło wyniknąć. Starał się jak zwykle doszukiwać potencjału, nawet w tak rozmemłanym towarzystwie jak wilki Natury.
Oderwał jeszcze kawałki kory.
— Wracajmy, nic tu po nas. — powiedział jedynie i zrobił jak powiedział. Skierował się w stronę klanowych terenów, kątem oka zerkając czy któreś kolejne drzewo nie postanowi żyć bardziej. /zt
Connor Ariesme + kto jeszcze został
// +2x kora do skarbca KP
karta postacichar zastrzeżony szczeniak
motyw Imotyw IImotyw III
Obrazek
moce
ekwipunek
amulety
graty od Mikołaja


gryzienie -9 pż
—— Znaki szczególne
x naderwane prawe ucho po walce z wilkołakiem
x kikuty po obcięciu upiorzych skrzydeł
x wiele blizn; widoczna na pysku i nisko na podbrzuszu
x trop — kadzidło, palone drewno, niewielka domieszka alkoholu + delikatne nuty ostatnio spotkanego wilka
x na szyi nosi wisior z niewielkim, otwieranym lusterkiem
x w uszach kolczyki — dwa z nich z rubinami to amulety, pozostałe bez mocy
Awatar użytkownika
Khall Xue
Licz
<b>Licz</b>
Posty: 390
Płeć: Samiec
Ciąża: Nie
Siła: 15(5+10)
Zręczność: 15(5+10)
Czujność: 13(3+10)
Wiedza: 40
Życie: 79 (10.02)
Energia: 80
Punkty Doświadczenia: 18
Profesje: Uzdrowiciel [2]
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Khall Xue »

Walka się skończyła, triumf niewątpliwy, a on głównie gapił się i używał mocy Licza, uszczuplając życie o niezbyt wielki jego ułamek. Może tak lepiej, zdrowie też trzeba szanować, jeśli nie musisz się forsować.
Odprawił ducha poszedł gdzieś, gdzie w spokoju mógł opatrzyć swe rany. Tym razem raczej nikt nie obrerwał na tyle, by potrzebował pilnej pomocy.
/zt
𝕺𝖗𝖕𝖍𝖆𝖓 𝖃𝖚𝖊

◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK

Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
Elisabeth pisze: Nie miała w zwyczaju przekreślać nikogo na start. Zarówno szczenięta urodzone w klanie, jak i te, które były przybłędami szanse stać się kimś.
'
Łaska alfy wobec Xue.
Kaimler pisze: ...wołanie Absyntha dotarło do niego jak zza grubego szkła i nastawił uszy w tamtą stronę, powracając świadomością na ziemię. Biały wilk nie był już taki całkiem biały, a w powietrzu unosił się już nie tylko zapach krwi zwierzyny. Sprężystym krokiem podszedł bliżej. Szczęśliwie szybsza była również Saya. Widząc stan Xue, Kaimler zacisnął mocno zęby aż szczęk szkliwa było słychać jak zginanie zmrożonej gałęzi.
— Rób co trzeba.. Byle przeżył. —

Dowód wartości życia Xue by. Kaimler
Awatar użytkownika
Zhoryia
Dowódca Wampirów
Giovanni
<b>Dowódca Wampirów</b><br>Giovanni
Posty: 258
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 50 (15+35)
Zręczność: 45 (10+35)
Czujność: 45 (10+35)
Wiedza: 15
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 144
Tytuł: Kaplanka Węża
Przydomek: Noldo

Leśna Idylla

Post autor: Zhoryia »

Skinęła głową w odpowiedzi, pożegnała resztę Potępionych i sama ruszyła w drogę powrotną.

/zt
.................ʏᴏᴜ ʟᴏᴏᴋ ᴀᴛ ᴍᴇ, ʟɪᴋᴇ ɪ'ᴍ ʀᴇᴠᴇʟᴀᴛɪᴏɴ
....you wanna know, if i can bring salvation
...........ɪ ᴘᴜꜱʜ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ,
..................................ᴊᴜꜱᴛ ᴛᴏ ᴘᴜʟʟ ʏᴏᴜ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ
.........cause i can take away your breath,
........................ᴏʀ ʙʀɪɴɢ ʏᴏᴜ ʙᴀᴄᴋ ᴛᴏ ʟɪꜰᴇ
Obrazek ᴋᴀʀᴛᴀ ᴘᴏꜱᴛᴀᴄɪ
ᴇᴋᴡɪᴘᴜɴᴇᴋ
z rodu astarii — pierwsza tego imienia, głosicielka zguby i pani szeptów.

stan aktualny: lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit.
i'm the passion, fever, madness, desire, your captive soul, your holy liar ...



ɪ'ʟʟ ᴛᴀᴋᴇ ᴛʜᴇ ꜱᴇʀᴘᴇɴᴛ'ꜱ ᴍᴇꜱꜱᴀɢᴇ ᴛᴏ ᴛʜᴇ ᴜɴᴅᴇʀɢʀᴏᴜɴᴅ
falling, falling, faster than sound
ᴛᴏ ʙᴜʀɴ ʏᴏᴜʀ ꜰᴀʟꜱᴇ ʜᴇᴀᴠᴇɴ, ʀɪɢʜᴛ ᴅᴏᴡɴ, ᴛᴏ ᴛʜᴇ ɢʀᴏᴜɴᴅ
Awatar użytkownika
Ariesme
Upiór
Uvatha
<b>Upiór</b><br>Uvatha
Posty: 192
Rodzice: Aaralyn x Iorveth (biol. Mordred)
Płeć: Samica
Siła: 66 (14+2+50)
Zręczność: 85 (35+50)
Czujność: 60 (10+50)
Wiedza: 20
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 45 (435 wym.)
Przydomek: Vlad

Leśna Idylla

Post autor: Ariesme »

Ulotniła się.
/zt

  • aldo ariesme
    sounds of someday

    Everything is way too loud
    Got tired of it all somehow
    I'm going places, new faces


    — karta postacirelacje —

    Give me your eyes, I need sunshine
    Your blood, your bones, your voice
    And your ghost | ... |

    opis mocywyglądgaleria —

    Red eyes and a cold smile
    Dim lights at the shoreline
    You say that I am a runaway


    ✵ I just can't find the words to say ✵


    ekwipunek
    moce rangowe


Awatar użytkownika
Althedor
Zmora
<b>Zmora</b>
Posty: 129
Rodzice: Lunareth x Shadyia
Płeć: Samiec
Ciąża: Nie dotyczy
Siła: 30
Zręczność: 20 (10+10)
Czujność: 20 (10+10)
Wiedza: 0
Życie: 64
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 32
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Althedor »

Ruszył w drogę powrotną.

/zt.
Althedor
✧ · ─ · ✶✶ · · ─ ✧

Obrazek
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
● Bardzo wysoki, choć wciąż jeszcze nieco niższy od jego ojca. Sylwetka dużo mocniejsza, niż przed paroma tygodniami, wyraźnie lepiej umięśniona. Rysy pyska jednak wciąż ma młodzieńcze.
● Połyskliwa, kruczoczarna sierść, już nieco sztywniejsza, niż szczenięcy puch. Dłuższe włosy na łebku, karku i piersi, tworzące charakterystyczną, gęstą, falowaną grzywę.
● Zdrowy, w pełni sił, rozpiera go energia.
Sierść wciąż pachnie morską bryzą.
● breloczek z Norkturnem
● zestaw do gry w kości (2 sztuki 1d6) — w kolorze ślepi bóstw — jedna szmaragdowa, druga rubinowa
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
●Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna, trochę postrzępiona, w pirackie czaszki
● 1 x Róg bizona
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: 2/miesiąc

Umiejętność – Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
Karta postaci
✧ · ─ · ✶✶ · · ─ ✧
Awatar użytkownika
Connor
Wampir
<b>Wampir</b>
Posty: 219
Rodzice: Dirae x Kaimler
Płeć: Samica
Ciąża: Nie
Siła: 46 (16+30)
Zręczność: 60 (30+30)
Czujność: 33 (3+30)
Wiedza: 25
Życie: 100
Energia: 100
Punkty Doświadczenia: 315
Profesje: Iluzjonista [2]
Przydomek: Noldo

Leśna Idylla

Post autor: Connor »

Zawiesiła spojrzenie na Kaimlerze na dłuższą chwilę, która jednak zaraz minęła. Ojciec planował wycieczkę na obce tereny, coś na co sama absolutnie by nie wpadła. Nawet jeśli mówili teraz o klanie Natury, nieprzedstawiającym sobą żadnego realnego zagrożenia — jak Potępieni udowodnili właśnie przed momentem — był to pomysł raczej kiepski. Z tego co wiedziała obca magia nie działała na terenach klanowych, ładowanie się w sam środek obcego leża bez możliwości obrony było zwyczajnie proszeniem się o guza. Chyba, że istniały jakieś możliwości by to obejść? Nie była przesadnie biegła we wszelkich niuansach magii tej krainy i ta wiedza właśnie zaczynała uzewnętrzniać swe braki. Do tej pory nie było to jej do niczego potrzebne, ale przy "wielkich planach" obecnego króla mogło okazać się przydatne.
Chwila jednak minęła. Nie, żeby Connor zamierzała przerywać ją pytaniami. Nie tu, nie teraz, nie w taim stanie. Lepkim. Głównie lepkim.
Pozostali również zaczęli się rozchodzić, jakby śladami w śniegu zamierzali zaznaczyć swoją obecność, która i tak była przecież dostatecznie widoczna.
Connor nie zamierzała bawić sięw takie ceregiele. Zwyczajnie jak siedziała, zapadła się w śnieg i tyle ją widzieli.

/zt
ʏ ɴ ᴀ ᴍ ᴇ ɪ
₵Ø₦₦ØⱤ
Y ᗡ A ⅃ I M|M A L A D Y
ᴇ ɴ ᴛ ʙ ʏ ɪ ʀ ᴀ ᴇ
—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴—̴
A K T U A L N I E
char: Quetzrow (modded)
Awatar użytkownika
Khall Xue
Licz
<b>Licz</b>
Posty: 390
Płeć: Samiec
Ciąża: Nie
Siła: 15(5+10)
Zręczność: 15(5+10)
Czujność: 13(3+10)
Wiedza: 40
Życie: 79 (10.02)
Energia: 80
Punkty Doświadczenia: 18
Profesje: Uzdrowiciel [2]
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Khall Xue »

[zbieractwo — Quercus (liście dębu)]

Przybył zebrać parę rzeczy z lasu, choć przez całą drogę zastanawiał się, jakim cudem miałby w środku zimy znaleźć zielone liście? Rzecz godna conajmniej wzruszenia brwią, a on uznał, że jakoś to będzie (w najgorszym wypadku zbierze coś innego). Trzeba przyznać, miał pewnego pietra w łażeniu po terenach poza klanem bez asysty, z jego miernymi statystykami...
Eh, nieważne.
Znalazł miejsce pełne drzew liściastych, albo raczej — pełno drzew z opadłymi liśćmi o brązowej korze. Westchnął cicho, zostawiając za sobą ślady na śniegu i kontynuował bez robienia pauz. Coś musiało się ostać, liście dębu na quercusy imperialne są specyficzne, o wiele żywotniejsze, niż standardowe. Coś musiało się ostać, więc rozglądał się dokładnie po przestrzeni bogactwa monochromatycznych odcieni.
𝕺𝖗𝖕𝖍𝖆𝖓 𝖃𝖚𝖊

◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK

Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
Elisabeth pisze: Nie miała w zwyczaju przekreślać nikogo na start. Zarówno szczenięta urodzone w klanie, jak i te, które były przybłędami szanse stać się kimś.
'
Łaska alfy wobec Xue.
Kaimler pisze: ...wołanie Absyntha dotarło do niego jak zza grubego szkła i nastawił uszy w tamtą stronę, powracając świadomością na ziemię. Biały wilk nie był już taki całkiem biały, a w powietrzu unosił się już nie tylko zapach krwi zwierzyny. Sprężystym krokiem podszedł bliżej. Szczęśliwie szybsza była również Saya. Widząc stan Xue, Kaimler zacisnął mocno zęby aż szczęk szkliwa było słychać jak zginanie zmrożonej gałęzi.
— Rób co trzeba.. Byle przeżył. —

Dowód wartości życia Xue by. Kaimler
Awatar użytkownika
Khall Xue
Licz
<b>Licz</b>
Posty: 390
Płeć: Samiec
Ciąża: Nie
Siła: 15(5+10)
Zręczność: 15(5+10)
Czujność: 13(3+10)
Wiedza: 40
Życie: 79 (10.02)
Energia: 80
Punkty Doświadczenia: 18
Profesje: Uzdrowiciel [2]
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Khall Xue »

W trakcie drogi co jakiś czas się zatrzymywał i węszył po nieobsikanych drzewach, grzebał w śniegu i szukał. Nietrudno się domyślić, że Quercusy są trudne do znalezienia, zima utrudnia pracę, a Xue czuł się jak totalny idiota. W życiu nie widział nawet na oczy tego, więc czego się spodziewał? A no dlatego kontnuował, bo miał nadzieję, plus — jeśli nic nie znajdzie, będzie wiedział na przyszłość, na czym oszczędzać czas i nie robić z siebie idioty.
Węszył mimo to i dalej kopał. — Co ja tu właściwie ro-OOOO mam Cię! — TAK, TAK! JEST! ZNALAZŁ TO!
Kawałek zieleni wyłonił się spod białego puchu, a po dokładniejszym, delikatnym odgrzebywaniu, dotarł do skarbu o lekko krągłych kształtach. Kto by pomyślał, że szlachta z Kp może aż tak ucieszyć się na taką duperelę, w porównaniu do pereł, drogiej odzieży i wykwintnych dań.
Uniósł liść na wysokość oczu i mruknął. — Czas do domu. — Schował go do torby i czmychnął czym prędzej, nim potencjalny łowca zdołał wytropić licza.

[koniec zbieractwa — Quercus]

/zt
𝕺𝖗𝖕𝖍𝖆𝖓 𝖃𝖚𝖊

◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK

Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
Elisabeth pisze: Nie miała w zwyczaju przekreślać nikogo na start. Zarówno szczenięta urodzone w klanie, jak i te, które były przybłędami szanse stać się kimś.
'
Łaska alfy wobec Xue.
Kaimler pisze: ...wołanie Absyntha dotarło do niego jak zza grubego szkła i nastawił uszy w tamtą stronę, powracając świadomością na ziemię. Biały wilk nie był już taki całkiem biały, a w powietrzu unosił się już nie tylko zapach krwi zwierzyny. Sprężystym krokiem podszedł bliżej. Szczęśliwie szybsza była również Saya. Widząc stan Xue, Kaimler zacisnął mocno zęby aż szczęk szkliwa było słychać jak zginanie zmrożonej gałęzi.
— Rób co trzeba.. Byle przeżył. —

Dowód wartości życia Xue by. Kaimler
Awatar użytkownika
Khall Xue
Licz
<b>Licz</b>
Posty: 390
Płeć: Samiec
Ciąża: Nie
Siła: 15(5+10)
Zręczność: 15(5+10)
Czujność: 13(3+10)
Wiedza: 40
Życie: 79 (10.02)
Energia: 80
Punkty Doświadczenia: 18
Profesje: Uzdrowiciel [2]
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Khall Xue »

[zbieractwo — Quercus]
Kolejny dzień przyniósł kolejne przygody i szansę na dalszą realizację planu. Tym razem przespacerował się w nieco mniej zdrowym stanie, ale w to samo miejsce. Jakaś różnica? jest.
Leniwiej niż ostatnio stawiał kroki, bo mimo wszystko rozchodzenie syndromu zeszłej nocy nie należało do najłatwiejszych. Robił to co ostatnio, węszył za zapachem, który teraz przynajmniej kojarzył i może ta znajomość ułatwi zbieractwo. Śnieg świeży jeszcze nie spadł, więc wiedział, gdzie już nie kopać za nowymi Quercusami. Powinien szybciej uwinąć się z robotą.
𝕺𝖗𝖕𝖍𝖆𝖓 𝖃𝖚𝖊

◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK

Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
Elisabeth pisze: Nie miała w zwyczaju przekreślać nikogo na start. Zarówno szczenięta urodzone w klanie, jak i te, które były przybłędami szanse stać się kimś.
'
Łaska alfy wobec Xue.
Kaimler pisze: ...wołanie Absyntha dotarło do niego jak zza grubego szkła i nastawił uszy w tamtą stronę, powracając świadomością na ziemię. Biały wilk nie był już taki całkiem biały, a w powietrzu unosił się już nie tylko zapach krwi zwierzyny. Sprężystym krokiem podszedł bliżej. Szczęśliwie szybsza była również Saya. Widząc stan Xue, Kaimler zacisnął mocno zęby aż szczęk szkliwa było słychać jak zginanie zmrożonej gałęzi.
— Rób co trzeba.. Byle przeżył. —

Dowód wartości życia Xue by. Kaimler
Awatar użytkownika
Khall Xue
Licz
<b>Licz</b>
Posty: 390
Płeć: Samiec
Ciąża: Nie
Siła: 15(5+10)
Zręczność: 15(5+10)
Czujność: 13(3+10)
Wiedza: 40
Życie: 79 (10.02)
Energia: 80
Punkty Doświadczenia: 18
Profesje: Uzdrowiciel [2]
Przydomek: Quendi

Leśna Idylla

Post autor: Khall Xue »

Nietrudno się domyślić, że jednak musiał się trochę wysilić, by znaleźć Quercus. W przeciągu godziny wykopał 3 x więcej nor w śniegu, niż wcześniejszego dnia, ale dokopał się pod jednym dębem czegoś, co w sumie było podobne do wczorajszego znaleziska. Zmarnowany ostrożnie ząbkami chwycił za ogonek i otrzepał z liść z śniegu, by nie zniszczyć cennego surowca i schował go do torby. — To by było na tyle, czas do domu. — Jak powiedział, tak też zrobił i poszedł z powrotem na tereny klanu.

[Koniec zbieractwa — Quercus]

/zt
𝕺𝖗𝖕𝖍𝖆𝖓 𝖃𝖚𝖊

◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
Lecz czymże jest każdy ocean, jeśli nie morzem kropel?
◇◈❖❖◈◇
𝚉𝚎 𝚠𝚜𝚣𝚢𝚜𝚝𝚔𝚒𝚌𝚑 𝚣̇𝚢𝚠𝚢𝚌𝚑 𝚜𝚝𝚠𝚘𝚛𝚣𝚎𝚗́ 𝚗𝚊 𝚕𝚊̨𝚍𝚣𝚒𝚎
𝚒 𝚖𝚘𝚛𝚣𝚞 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚘́𝚠 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚘𝚣̇𝚗𝚊 𝚗𝚊𝚋𝚛𝚊𝚌́ 𝚗𝚊
𝚏𝚊ł𝚜𝚣𝚢𝚠𝚎 𝚙𝚘𝚣𝚘𝚛𝚢, 𝚝𝚢𝚕𝚔𝚘 𝚘𝚔𝚛𝚎̨𝚝𝚢 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚒𝚘𝚜𝚊̨
𝚙𝚊𝚛𝚝𝚊𝚌𝚝𝚠𝚊 𝚣𝚎 𝚜𝚝𝚛𝚘𝚗𝚢 𝚜𝚠𝚘𝚒𝚌𝚑 𝚍𝚘𝚠𝚘́𝚍𝚌𝚘́𝚠.
₊˚ ✧ ‿︵‿୨୧‿︵‿ ✧ ₊˚
EKWIPUNEK

Wilcza czaszka x1
Perła Przeklętych x2
Mięso małż
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
KARTA POSTACI
Zapach: Jego własny
Elisabeth pisze: Nie miała w zwyczaju przekreślać nikogo na start. Zarówno szczenięta urodzone w klanie, jak i te, które były przybłędami szanse stać się kimś.
'
Łaska alfy wobec Xue.
Kaimler pisze: ...wołanie Absyntha dotarło do niego jak zza grubego szkła i nastawił uszy w tamtą stronę, powracając świadomością na ziemię. Biały wilk nie był już taki całkiem biały, a w powietrzu unosił się już nie tylko zapach krwi zwierzyny. Sprężystym krokiem podszedł bliżej. Szczęśliwie szybsza była również Saya. Widząc stan Xue, Kaimler zacisnął mocno zęby aż szczęk szkliwa było słychać jak zginanie zmrożonej gałęzi.
— Rób co trzeba.. Byle przeżył. —

Dowód wartości życia Xue by. Kaimler
ODPOWIEDZ

Wróć do „Knieje Urodzaju”