!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
-15°C | Śnieg Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy. |
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.
Lodowa Tajga
- Gressil
- Fanatyk

- Posty: 62
- Rodzice: Twoja stara
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 53 (38+10+5)
- Zręczność: 21 (1+10)
- Czujność: 11 (1+10)
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 7
Lodowa Tajga
Przyszedł. Choć zimno było straszliwie, to mięso z mmuta było zachwalane przez poprzednią grupę. Chciał więc go spróbować.
— Ave — przywitał się.
— Ave — przywitał się.
Wygląd
Historia
Ekwipunek
Co potrafi
Karta Postaci
Historia
Ekwipunek
Co potrafi
Karta Postaci
Brązowa sierść poprzecinana jest ciemniejszymi pręgami. Zupełnie przeciętna wysokość, za to postura daje wrażenie, że wilk jest dość "nabity". To, co wyróżnia wilka — oprócz mięśni, to podwójny rząd zębów.
Mieszkał na terenach klanu Cienia od małego, polując, szwędając się i żyjąc prawami tutaj ustanowionymi. W końcu jednak ze zwykłego npc, postanowił być kimś więcej. Postanowił być Gressilem i sam napisać swoją własną historię.
Po jednym ze swoich niezliczonych stosunków, powołał na świat dwa szczeniaki: Azakaai i tę drugą. Szczeniaki z Inkwizytorką opłaciło się i wkrótce Gressil został Wyznawcą, a potem Piewcą.
Po jednym ze swoich niezliczonych stosunków, powołał na świat dwa szczeniaki: Azakaai i tę drugą. Szczeniaki z Inkwizytorką opłaciło się i wkrótce Gressil został Wyznawcą, a potem Piewcą.
Skrzydła Merkumere x2
Mutacje:
Tęgi: wilk posiada modyfikację ciała, która usprawnia jego siłę [muskuły].
Zwiększa siłę o 5.
Uzbrojony: wilk posiada drugi rząd zębów, który usprawnia atak. Zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4.
Umiejętności rangi:
Czarna pieczęć — fanatyk przeklina otoczenie. Wrogie wilki znajdujące się w temacie otrzymują po -10 PŻ.
Użyć: [2/2; 4.01.26]
Tęgi: wilk posiada modyfikację ciała, która usprawnia jego siłę [muskuły].
Zwiększa siłę o 5.
Uzbrojony: wilk posiada drugi rząd zębów, który usprawnia atak. Zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4.
Umiejętności rangi:
Czarna pieczęć — fanatyk przeklina otoczenie. Wrogie wilki znajdujące się w temacie otrzymują po -10 PŻ.
Użyć: [2/2; 4.01.26]
- Atraks
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 53
- Rodzice: Atlanta x Beliar
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 5
- Zręczność: 2
- Czujność: 3
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 100 [13.01]
- Punkty Doświadczenia: 32
Lodowa Tajga
Przyszedł, rozglądając się, czy jest tutaj też Nyks. Polowała już na tego "mamuta"? Na razie nie widział nikogo nawet zbliżonego wyglądem do siostry. Zrobiło mu się przykro, ale nie dawał po sobie tego poznać.
- Kreon
- Samiec Alfa
Klan Cienia
- Posty: 461
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 85 [25+60]
- Zręczność: 80 [20+60]
- Czujność: 75 [15+60]
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 213 [wym 150]
Lodowa Tajga
polowanie
Mamut: 300 / 50 / 10Kreon: 85 / 80 / 75
Samael: 40 / 40 / 15
Nyks 15 / 20 / 20
Hikari: 12 / 19 / 14
Mikasa: 30 / 25 / 25
Żyleta: 75 / 75 / 73
Meduza: 13 / 13 / 13
Zuma: 22 / 14 / 16
Gressil: 63 / 21 / 21
Atraks: 15 / 12 / 13 (nie wliczany)
Zasady
Zima nie odpuszczała Wilczym Krainom, ale może to i dobrze. Wkrótce mrozy miały ustąpić pierwszym ociepleniom, a wraz z nimi — mamuty znów wyprowadzą się poza te ziemie, szukajac chłodniejszych miejsc. Nie mogli na to pozwolić — nie zanim nie spróbują swych sił i nie sprowadzą kolejnej czaszki na tereny klanu.
Powietrze było mroźne i rześkie, niebo czyste, a księżycowe oko powoli ulegało zamknięciu, pozbawiając Księżycowych ich nadwilczej siły. Wiatr świstał łagodnie między drzewami, niosąc trochę obcych zapachów — z pewnością część należała do żubrów i jeleni. To jednak nie powinno rozpraszać dzisiaj łowców. pojawienie się ulubionej jedynej która mu została córki, nie umknęło jego uwadze, podobnie jak to, że wyraźnie uciekała wzrokiem.
— Ave. — odpowiedział, przyglądając się jej podejrzliwie. Gdziekolwiek była gdy jej nie było, chyba faktycznie trochę zdziczała.
Widząc, że wilków zebrała się już większość, machnął krótko pyskiem na znak wymarszu. Jeśli liczyli wcześniej na mowę, to się mylili. Każdy z nich wiedział po co się wybierają, a jeszcze tego brakowało, by sugerował im jak polować na zwierzynę. Czymże był w końcu mamut jeśli nie przerośniętym trawożerem, którego przed większością drapieżników ratowała tylko masa?
Rzadkie drzewa tajgi były mniej wygodne do wypatrzenia mamutów niż otwarta przestrzeń lodowca, ale skoro i tutaj można było znaleźć ślady ich bytowania, Kreon nie spodziewał się by mogli je przeoczyć, więc nawet on rozglądał się swoim jedynym okiem, a czasem unosił łeb by wychwycić jakie zapachy niesie wiatr. Miał tylko nadzieję, że uda się zapędzić zwierzynę na trochę bardziej otwartą przestrzeń.
tropy znajdzie Hikari (chociaż zakładam że takie duże to lada chwilę potem wychwycą wszyscy) — rzucane na dc w kolejności wejścia.
𝕶𝖗𝖊𝖔𝖓
Wielki Inkwizytor (w stanie spoczynku)
✦ Moce ✦
Alfa i Omega ⟡ 2/3 styczeń
gryzienie: -10HP (uzbrojony)
Rodzina Źródło mocy, której nikt nie przejmie.
✦ Żyleta, Królowa ✦
✦ Meduza, Kalathem, Insomnia, Dalacori,
szczenięta apokalipsy (m. Żyleta)
— Krew z mojej krwi.
Ekwipunek:
mały szary kamyczek z białymi paskami ✦ szczęśliwe jabłko ✦ esencja cienia ✦ czarne pióro
+ doś: 114 [ polowania ], 106 [ eventy ], 97 [ skarbiec KC ],
39 [ ND ], 9 [ wydobycia ]
- Nyks
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 87
- Rodzice: Atlanta x Beliar
- Płeć: Samica
- Siła: 5
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Wiedza: 5
- Życie: 91
- Punkty Doświadczenia: 71
Lodowa Tajga
Coś szczypnęło Atraksa w zad, kilka minut po tym, jak zrobiło mu się przykro.
To "coś" wyminęło go i uśmiechnęło się zadziornie, by następnie ruszyć w ślad za wilkiem z mackami. Podobno znowu na coś polowali, więc oczywiście, Nyks chciała być tego częścią. Zresztą bez brata to jak bez łapy. Powiedzmy, że zaczynała już mieć jakieś pojęcie o tym co właściwie robi się na polowaniach, więc tym razem z pełnym przekonaniem węszyła w powietrzu i rozglądała się po śniegu, wypatrując śladów. Nie wiedziała co prawda jakich konkretnie, ale do tej pory mogła improwizować.
To "coś" wyminęło go i uśmiechnęło się zadziornie, by następnie ruszyć w ślad za wilkiem z mackami. Podobno znowu na coś polowali, więc oczywiście, Nyks chciała być tego częścią. Zresztą bez brata to jak bez łapy. Powiedzmy, że zaczynała już mieć jakieś pojęcie o tym co właściwie robi się na polowaniach, więc tym razem z pełnym przekonaniem węszyła w powietrzu i rozglądała się po śniegu, wypatrując śladów. Nie wiedziała co prawda jakich konkretnie, ale do tej pory mogła improwizować.
✸ nyks ✸
home sweet home
golden days are still alive
don't say that you're lonely
where I am is where you will be
— karta postaci — relacje —
| moje |
one of one, not of them | ... |
— ekwipunek — opis mocy —
well, I said I would be back
and I'd never let you go
pick a petal off a flower
✸ daze, you love me, no? ✸
- Mikasa
- Formator

- Posty: 290
- Rodzice: Dantalion x Fella.
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 5+10=15
- Czujność: 5+10=15
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 115
Lodowa Tajga
Mikasa ruszyła w poszukiwaniu śladów — ofiary. Już ostrzyła zęby na smczny posiłek, którym naje się do syta! o ile nie będzie to coś małego, czy średniego jak sarna... Sarną, to całe te stado się nie naje.
Niestety wilczyca nie wiedziała, że dzisiaj NIKT nie poje.
Węszyła głównie za pomocą wiatru, nasłuchiwała, czy coś nie porusza się w oddali... Wypatrywała śladów ofiary, cóż... nie spodziewając się, co za niedługo może dojrzeć. Szukała. Skupiona i pewna siebie.
Niestety wilczyca nie wiedziała, że dzisiaj NIKT nie poje.
Węszyła głównie za pomocą wiatru, nasłuchiwała, czy coś nie porusza się w oddali... Wypatrywała śladów ofiary, cóż... nie spodziewając się, co za niedługo może dojrzeć. Szukała. Skupiona i pewna siebie.
𝓜𝓲𝓴𝓪𝓼𝓪
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
ZAPACH: WINO, KREW, ZIOŁA, MORSKA BRYZA. | POSIADA: Amulet Metamofrozy (nieużyty)
★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯
To ja twój cień, Twoja zguba i krzyk, Przestań biec uciekać, Nie zostanie już nic.
Moje ciernie przebiją, Każdą z twoich żył, Nie przeraża mnie zapach, Ciepłej i gęstej krwi.
Jestem głodna i nic, na to nie poradzę, Znam tę drogę, Barbaria tu oznacza władzę.
Podejdź bliżej i pozwól, Się wziąć w ramiona, Chyba że chcesz bym została, Znów zraniona.
Nie puszczam swych więzi, A twój oddech słabnie, Zatapiam kły pożeram, Ktoś twą duszę kradnie,
Zobacz co się ze mną stało, Jestem zła i jadowita,
Nie szukaj mnie uważaj, Śmierć rozkwita.
•❅────✧❅★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯❅✧─────❅•
Naszą Matką Iluzja, naszym Ojcem Chaos.
•❅────✧❅★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯❅✧─────❅•

KARTA POSTACI — INFORMACJE
- Hikari
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 79
- Rodzice: Dantalion & Fella
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 2
- Zręczność: 9
- Czujność: 4
- Wiedza: 15
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 0
Lodowa Tajga
Trochę nie tego się spodziewała, ale z drugiej strony... sama jeszcze nie przeszła szkolenia, więc lakoniczną przemowę Kreona potraktuje z dystansem. Jeszcze nim ruszyła do tropienia, przetarła wnętrze pyska językiem z lewej, do prawej. — Okej, no to w drogę. — Ruszając w mroźną, obcą jej przestrzeń, cieszyła się przynajmniej, że pogoda dopisuje. Jak się rozrusza, to może nie zmarznie.
Szła i szła przez gęsty las spowity białym puchem, nie bardzo rozumiejąc, czego właściwie powinna szukać. Oddzielając się od grupy, zaszła w rejony, gdzie minęła się z wieloma tropami dość mocno zgodnymi z tym, do czego była poinstruowana. Trudno jednak było jej wyobrazić sobie, jak zwierzyna mogła zostawiać odciski na śniegu ogromne jak piłka szeroka, łamać drzewa i robić wielkie gów-— AAH! — Pisnęła po potknięciu się o korzeń i spadła ze skarpy, lądując w czymś wyjątkowo miękkim i ciepłym i definitywnie nie chciała tego wąchać. Wyłoniła się, rozejrzała i ze zdenerwowania niemal nie poczerwieniała. Wylazła niemrawie i zawołała resztę krótkim wyciem i oznajmiła, że — Znalazłam... trop. — Mało się nie porzygała, oblepiona tym, co słoniowi spod ogona wylatuje. — O Shadow, niedobrze mi... to jeszcze ciepłe, pewnie niedaleko jest... *bleeeh*— No i nie wytrzymała, puściła ptaszka z ozdobnymi piórkami w krzaki.
Kreon Mikasa i kto tam jeszcze Nyks Atraks Gressil
Szła i szła przez gęsty las spowity białym puchem, nie bardzo rozumiejąc, czego właściwie powinna szukać. Oddzielając się od grupy, zaszła w rejony, gdzie minęła się z wieloma tropami dość mocno zgodnymi z tym, do czego była poinstruowana. Trudno jednak było jej wyobrazić sobie, jak zwierzyna mogła zostawiać odciski na śniegu ogromne jak piłka szeroka, łamać drzewa i robić wielkie gów-— AAH! — Pisnęła po potknięciu się o korzeń i spadła ze skarpy, lądując w czymś wyjątkowo miękkim i ciepłym i definitywnie nie chciała tego wąchać. Wyłoniła się, rozejrzała i ze zdenerwowania niemal nie poczerwieniała. Wylazła niemrawie i zawołała resztę krótkim wyciem i oznajmiła, że — Znalazłam... trop. — Mało się nie porzygała, oblepiona tym, co słoniowi spod ogona wylatuje. — O Shadow, niedobrze mi... to jeszcze ciepłe, pewnie niedaleko jest... *bleeeh*— No i nie wytrzymała, puściła ptaszka z ozdobnymi piórkami w krzaki.
Kreon Mikasa i kto tam jeszcze Nyks Atraks Gressil
—
—
𝕳𝖎𝖐𝖆𝖗𝖎
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
ꜱᴋᴀ̨ᴅᴢ̇ᴇꜱ́ ᴘᴏᴡꜱᴛᴀᴌ, ᴍᴀʀɴʏ ᴄɪᴇɴɪᴜ,
ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴢɴᴀᴄ́ ᴏ ꜱ́ᴡɪᴇᴛʟᴇ ᴅᴀᴊᴇꜱᴢ, ᴀ ꜱ́ᴡɪᴀᴛᴌᴀ ɴɪᴇ ᴢɴᴀꜱᴢ,
ɴɪᴇ ᴡɪᴅᴢɪᴀᴌᴇꜱ́, ɴɪᴇ ᴏʙᴀᴄᴢʏꜱᴢ?
◇◈❖❖◈◇
EKWIPUNEK/POSIADANE:
x x x
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝙲𝚒𝚎𝚗́ 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚍𝚘𝚠𝚘𝚍𝚎𝚖 𝚗𝚊 𝚝𝚘, 𝚣̇𝚎 𝚒𝚜𝚝𝚗𝚒𝚎𝚓𝚎 𝚜́𝚠𝚒𝚊𝚝ł𝚘.
𝙽𝚒𝚎 𝚣𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚛𝚣𝚎𝚋𝚊 𝚜𝚒𝚎̨ 𝚋𝚊𝚌́ 𝚌𝚒𝚎𝚗𝚒𝚊.
◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝚉𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚠𝚒𝚎𝚛𝚍𝚣𝚒ł𝚊,
𝚣̇𝚎 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚖𝚒𝚕𝚌𝚣𝚊̨𝚌𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚌𝚒𝚎𝚗́,
𝚌𝚒𝚌𝚑𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚣𝚊𝚙𝚊𝚍𝚊𝚓𝚊̨𝚌𝚢 𝚣𝚖𝚒𝚎𝚛𝚣𝚌𝚑.
◇◈❖❖◈◇
KARTA POSTACI
—
—
—
—
𝕳𝖎𝖐𝖆𝖗𝖎
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
ꜱᴋᴀ̨ᴅᴢ̇ᴇꜱ́ ᴘᴏᴡꜱᴛᴀᴌ, ᴍᴀʀɴʏ ᴄɪᴇɴɪᴜ,
ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴢɴᴀᴄ́ ᴏ ꜱ́ᴡɪᴇᴛʟᴇ ᴅᴀᴊᴇꜱᴢ, ᴀ ꜱ́ᴡɪᴀᴛᴌᴀ ɴɪᴇ ᴢɴᴀꜱᴢ,
ɴɪᴇ ᴡɪᴅᴢɪᴀᴌᴇꜱ́, ɴɪᴇ ᴏʙᴀᴄᴢʏꜱᴢ?
◇◈❖❖◈◇
EKWIPUNEK/POSIADANE:
x x x
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝙲𝚒𝚎𝚗́ 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚍𝚘𝚠𝚘𝚍𝚎𝚖 𝚗𝚊 𝚝𝚘, 𝚣̇𝚎 𝚒𝚜𝚝𝚗𝚒𝚎𝚓𝚎 𝚜́𝚠𝚒𝚊𝚝ł𝚘.
𝙽𝚒𝚎 𝚣𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚛𝚣𝚎𝚋𝚊 𝚜𝚒𝚎̨ 𝚋𝚊𝚌́ 𝚌𝚒𝚎𝚗𝚒𝚊.
◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝚉𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚠𝚒𝚎𝚛𝚍𝚣𝚒ł𝚊,
𝚣̇𝚎 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚖𝚒𝚕𝚌𝚣𝚊̨𝚌𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚌𝚒𝚎𝚗́,
𝚌𝚒𝚌𝚑𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚣𝚊𝚙𝚊𝚍𝚊𝚓𝚊̨𝚌𝚢 𝚣𝚖𝚒𝚎𝚛𝚣𝚌𝚑.
◇◈❖❖◈◇
KARTA POSTACI
—
—
—
- Zuma
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 176
- Rodzice: Kezzai, Heylin
- Płeć: Samiec
- Siła: 12
- Zręczność: 4
- Czujność: 6
- Wiedza: 8
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 37
Lodowa Tajga
Zuma miał ostatnio szczęście do klanowych spędów. Właściwie to na nich przebywał większą część swojego czasu, no poza samotnym łapaniem myszy i ewentualnymi ćwiczeniami. Markował do tej pory jedynie ataki na większe zwierzęta, bo sam nie był w stanie jeszcze upolować niczego większego, mógł jedynie próbować i ryzykować utratę zdrowia, a może nawet życia. Ale w takiej grupie... w takiej grupie mieli szansę złapać coś potężnego. Szedł w niewielkiej odległości na skrzydle i węszył. Szukał czegokolwiek, co mogło naprowadzić ich na trop, najlepiej od razu na ten, który nie wyprowadzi wików na manowce.
Wtem rozproszył go szczek wilczycy z kucykiem Hikari. Zatrzymał się w miejscu i podniósł głowę do góry, zastanawiając się gdzie zniknęła. Zatrzepał uszami i zerkając na boki uważnie poszedł w tamtą stronę.
Zerknął w dół, patrząc na wilczycę, która mamrotała coś, ale nie mógł się skupić, bo smród ruszonego odchodu dotarł aż na górę.
— Fuj... — bąknął do siebie i cofnął pysk, a chwilę później rozległy się odgłosy wymiotów.
— Cóż za poświęcenie dla sprawy! — wychylił się znowu i zakrzyknął w doł, chcąc dodać Hikari otuchy. Sam jednak został na górze i rozejrzał się znów, szukając jegomościa, który to odważył się zostawić tutaj taką pułapkę.
Wtem rozproszył go szczek wilczycy z kucykiem Hikari. Zatrzymał się w miejscu i podniósł głowę do góry, zastanawiając się gdzie zniknęła. Zatrzepał uszami i zerkając na boki uważnie poszedł w tamtą stronę.
Zerknął w dół, patrząc na wilczycę, która mamrotała coś, ale nie mógł się skupić, bo smród ruszonego odchodu dotarł aż na górę.
— Fuj... — bąknął do siebie i cofnął pysk, a chwilę później rozległy się odgłosy wymiotów.
— Cóż za poświęcenie dla sprawy! — wychylił się znowu i zakrzyknął w doł, chcąc dodać Hikari otuchy. Sam jednak został na górze i rozejrzał się znów, szukając jegomościa, który to odważył się zostawić tutaj taką pułapkę.
ZUMA
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm
Wygląd i zapach
Stan obecny
Stan obecny
wilczek o brązowej sierści w ciepłym odcieniu
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
do uzupełnienia
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm
- Samael
- Tyran

- Posty: 35
- Rodzice: —
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 30
- Zręczność: 30[15+15]
- Czujność: 5
- Życie: 100[85+15]
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 44
Lodowa Tajga
Buras tylko co raz odwracał pysk w stronę nowoprzybyłych, by każdemu skinąć parszywą mordą na przywitanie, zauważając że ich ekipa składała się głównie z Adeptów i "świeżaków" takich jak on sam. Dobrze że chociaż Żyleta się pojawiła, a ciężko było nie zauważyć obecności motylka na tak mroźnym terenie — przynajmniej wyciągną razem z Kreonem resztę ekipy za uszy i nie spędzą tu kilku miesięcy. Tak właściwie, ta cała sytuacja wreszcie nieco przemówiła tyranowi do rozsądku, dlatego też zagryzł Jagodę Brawury*, czując jak przez jego ciało przechodzi przyjemny dreszcz, na który to otrzepał się, a czując napływ sił — wyszczerzył zębiska i począł niuchać przy śniegu, rozglądając się przy tym za jakimiś znakami obecności futrzastych gigantów. Na jego szczęście — długo się nie musiał szukać, Hikari okazała się mieć farta... albo też nie i trafiła na nieprzyjemną niespodziankę. Sam podszedł do ogromnego, śmierdzącego kloca, zaraz za waderą, nie przejmując się zbytnio smrodem, a potem spojrzał w górę ku Zumie.
— Uważaj, bo pewnego dnia w takie wdepniesz, albo wpadniesz i wtedy się pośmiejemy. — mruknął, szczerząc przy tym mordę. — Aż chciałoby się go wepchnąć w to gówno, co? Gówniarz nabrałoby nowego znaczenia.
Tym razem, mimo że znowu zaczynało być to irytujące, Samael aż parsknął śmiechem słysząc słowa które rozbrzmiały w jego łepetynie.
* — Jagoda Brawury — +10 siły na czas fabuły
— Uważaj, bo pewnego dnia w takie wdepniesz, albo wpadniesz i wtedy się pośmiejemy. — mruknął, szczerząc przy tym mordę. — Aż chciałoby się go wepchnąć w to gówno, co? Gówniarz nabrałoby nowego znaczenia.
Tym razem, mimo że znowu zaczynało być to irytujące, Samael aż parsknął śmiechem słysząc słowa które rozbrzmiały w jego łepetynie.
* — Jagoda Brawury — +10 siły na czas fabuły
MOCE I UMIEJĘTNOŚCI
EKWIPUNEK
- Żyleta
- Wilk Apokalipsy
Śmierć
- Posty: 365
- Rodzice: Summer Wine & Norion
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 65 (15 + 50)
- Zręczność: 65 (15 + 50)
- Czujność: 63 (13 + 50)
- Wiedza: 30
- Życie: 100
- Energia: 50 (17.02)
- Punkty Doświadczenia: 58
- Profesje: Uzdrowiciel [2]
- Tytuł: Inkwizytorka / Kapłanka Merkumere
Lodowa Tajga
Kiedy Kreon zaparkował pomiędzy resztą Chaotów, czarny motyl sfrunął na ziemię i stanął w czarnych płomieniach, z których szybko wyłoniła się sylwetka Inkwizytorki.
— Ave. — Powitała wszystkich obecnych, jedno dłuższe spojrzenie zatrzymując na Samaelu, którego widziała zdaje się, po raz pierwszy. Kilka czarnych iskier strzeliło wprost spod jej łap, obejmując przedramiona, łopatki, aż wreszcie cały jej tułów, zmieniając ją w pół-przeźroczystą, ognistą formę. Ruszyła za resztą stada, tropiąc i szukając śladów bytności wielkich, włochatych słoni. Te w zasadzie znalazły ich niemal same, więc Śmierć zatrzymała się od, parującego jeszcze, klocka w stosownej odległości, przesuwając wzrokiem po horyzoncie i szukając na jego tle, dużych sylwetek. Przerwała na moment, gdy jej uwagę zwróciła wymiana 'uprzejmości' między Hikari, Zumą, a Samem. I znów, temu ostatniemu posłała dłuższe, wyczekujące spojrzenie. Jakby się zastanawiała czy jego słowa były groźbą i czy samiec postanowi wcielić ją w życie, ale zamiast tego wybuchł śmiechem, na co Żyl tylko przekręciła głowę i lekko ściągnęła brwi. Czy powinna była pozwolić Zumie zakosztować odrobiny dorosłego życia i nie chronić go przed konsekwencjami za wszelką cenę? Możliwe, tak byłoby wychowawczo i rozsądnie. Czy była rozsądna? Cóż, z pewnością była nadopiekuńcza. Na szczęście nieznajomy Chaota postanowił nie sprawdzać jak bardzo.
/ ▪ Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.
Użyć: 5/miesiąc. Czas działania: od aktywowania mocy do opuszczenia tematu
— Ave. — Powitała wszystkich obecnych, jedno dłuższe spojrzenie zatrzymując na Samaelu, którego widziała zdaje się, po raz pierwszy. Kilka czarnych iskier strzeliło wprost spod jej łap, obejmując przedramiona, łopatki, aż wreszcie cały jej tułów, zmieniając ją w pół-przeźroczystą, ognistą formę. Ruszyła za resztą stada, tropiąc i szukając śladów bytności wielkich, włochatych słoni. Te w zasadzie znalazły ich niemal same, więc Śmierć zatrzymała się od, parującego jeszcze, klocka w stosownej odległości, przesuwając wzrokiem po horyzoncie i szukając na jego tle, dużych sylwetek. Przerwała na moment, gdy jej uwagę zwróciła wymiana 'uprzejmości' między Hikari, Zumą, a Samem. I znów, temu ostatniemu posłała dłuższe, wyczekujące spojrzenie. Jakby się zastanawiała czy jego słowa były groźbą i czy samiec postanowi wcielić ją w życie, ale zamiast tego wybuchł śmiechem, na co Żyl tylko przekręciła głowę i lekko ściągnęła brwi. Czy powinna była pozwolić Zumie zakosztować odrobiny dorosłego życia i nie chronić go przed konsekwencjami za wszelką cenę? Możliwe, tak byłoby wychowawczo i rozsądnie. Czy była rozsądna? Cóż, z pewnością była nadopiekuńcza. Na szczęście nieznajomy Chaota postanowił nie sprawdzać jak bardzo.
/ ▪ Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.
Użyć: 5/miesiąc. Czas działania: od aktywowania mocy do opuszczenia tematu

well, what is this that I can't see, with ice cold hands taking hold of me
when god is gone and the devil takes hold, who will have mercy on your soul?
____________________________________________________________
• karta postaci • ekwipunek: • moce rangowe •
♥ Kreon • you're lookin' crazy, you're lookin' wrong
it looks like we're gonna get along
• zastrzeżone • osiągnięcia • towarzysze: •
____________________________________________________________
no wealth, no ruin, no silver, no gold, nothing satisfies me, but your soul
well I am death, none can excel, I'll open the door to heaven or hell

- Atraks
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 53
- Rodzice: Atlanta x Beliar
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 5
- Zręczność: 2
- Czujność: 3
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 100 [13.01]
- Punkty Doświadczenia: 32
Lodowa Tajga
Poczuł uszczypnięcie, na które zawarczał krótko. Zaraz jednak postawił uszy, które jakoś same się położyły.
— Jesteś — uśmiechnął się, widząc miajającą go Nyks. Ruszył od razu za nią, nieco odrzucając grzywkę. Wyglądało na to. że zaczynali polować, a więc i on zaczął próbować swoich sił przy tropieniu. Podniósł nos i zaczął węszyć, próbując złapać jakiś nietypowy zapach. Przy okazji rozglądał się po ziemi za śladami innymi niż wilcze. Co więcej mógł zrobić — nie wiedział.
A potem usłyszał o kupie. Zarzymał się obok siostry i czekał na decyzję reszty.
— Jesteś — uśmiechnął się, widząc miajającą go Nyks. Ruszył od razu za nią, nieco odrzucając grzywkę. Wyglądało na to. że zaczynali polować, a więc i on zaczął próbować swoich sił przy tropieniu. Podniósł nos i zaczął węszyć, próbując złapać jakiś nietypowy zapach. Przy okazji rozglądał się po ziemi za śladami innymi niż wilcze. Co więcej mógł zrobić — nie wiedział.
A potem usłyszał o kupie. Zarzymał się obok siostry i czekał na decyzję reszty.
- Gressil
- Fanatyk

- Posty: 62
- Rodzice: Twoja stara
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 53 (38+10+5)
- Zręczność: 21 (1+10)
- Czujność: 11 (1+10)
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 7
Lodowa Tajga
Węszył, nasłuchiwał i rozglądał się za mamutem, starając tym razem na niego nie wpaść.
A tutaj nagle wyrosła wielka kupa. Wilk podszedł, obejrzał znalezisko i powiedział fachowym głosem:
— Gówniania sprawa. Gdzie idziemy?
A tutaj nagle wyrosła wielka kupa. Wilk podszedł, obejrzał znalezisko i powiedział fachowym głosem:
— Gówniania sprawa. Gdzie idziemy?
Wygląd
Historia
Ekwipunek
Co potrafi
Karta Postaci
Historia
Ekwipunek
Co potrafi
Karta Postaci
Brązowa sierść poprzecinana jest ciemniejszymi pręgami. Zupełnie przeciętna wysokość, za to postura daje wrażenie, że wilk jest dość "nabity". To, co wyróżnia wilka — oprócz mięśni, to podwójny rząd zębów.
Mieszkał na terenach klanu Cienia od małego, polując, szwędając się i żyjąc prawami tutaj ustanowionymi. W końcu jednak ze zwykłego npc, postanowił być kimś więcej. Postanowił być Gressilem i sam napisać swoją własną historię.
Po jednym ze swoich niezliczonych stosunków, powołał na świat dwa szczeniaki: Azakaai i tę drugą. Szczeniaki z Inkwizytorką opłaciło się i wkrótce Gressil został Wyznawcą, a potem Piewcą.
Po jednym ze swoich niezliczonych stosunków, powołał na świat dwa szczeniaki: Azakaai i tę drugą. Szczeniaki z Inkwizytorką opłaciło się i wkrótce Gressil został Wyznawcą, a potem Piewcą.
Skrzydła Merkumere x2
Mutacje:
Tęgi: wilk posiada modyfikację ciała, która usprawnia jego siłę [muskuły].
Zwiększa siłę o 5.
Uzbrojony: wilk posiada drugi rząd zębów, który usprawnia atak. Zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4.
Umiejętności rangi:
Czarna pieczęć — fanatyk przeklina otoczenie. Wrogie wilki znajdujące się w temacie otrzymują po -10 PŻ.
Użyć: [2/2; 4.01.26]
Tęgi: wilk posiada modyfikację ciała, która usprawnia jego siłę [muskuły].
Zwiększa siłę o 5.
Uzbrojony: wilk posiada drugi rząd zębów, który usprawnia atak. Zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4.
Umiejętności rangi:
Czarna pieczęć — fanatyk przeklina otoczenie. Wrogie wilki znajdujące się w temacie otrzymują po -10 PŻ.
Użyć: [2/2; 4.01.26]
- Meduza
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 81
- Rodzice: Żyleta & Kreon
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 3
- Zręczność: 3
- Czujność: 3
- Wiedza: 29
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 41
Lodowa Tajga
Nie umknęło jej ani to, że ojciec łypał na nią podejrzliwie, ani tym bardziej fakt, że czarny motyl w jednej chwili przemienił się w jej matkę. Przez moment obserwowała rodziców, ale ponieważ żadne z nich nie podjęło z nią żadnej znaczącej interakcji, uznała, że nie ma sensu tracić teraz czasu. Skupiła się na tropieniu.
Wiedziała już, jak pachnie prawdziwy mamut i jak wygląda jego futro. Wiedziała też, że zwierzę powinno być masywne i włochate, z charakterystyczną rurą nad pyskiem, okrągłymi uszami i łapami przypominającymi trzony kamiennych kolumn. Uzbrojona w tę wiedzę rozglądała się uważnie, przeczesując wzrokiem najbliższą okolicę. Co kilka kroków zatrzymywała się i wciągała powietrze nosem, próbując wyłowić z mroźnych podmuchów znajomy zapach zwierzęcia.
A ponieważ nie natrafiała na żaden obiecujący trop, w dalszym ciągu podążała za pozostałymi Chaotami. Zatrzymała się dopiero w momencie, w którym nieznajoma jej postać wpadła w stosik gówna i zaczęła rzygać. Zmrużyła oczy, obrzydzona takim pokazem słabości.
Wiedziała już, jak pachnie prawdziwy mamut i jak wygląda jego futro. Wiedziała też, że zwierzę powinno być masywne i włochate, z charakterystyczną rurą nad pyskiem, okrągłymi uszami i łapami przypominającymi trzony kamiennych kolumn. Uzbrojona w tę wiedzę rozglądała się uważnie, przeczesując wzrokiem najbliższą okolicę. Co kilka kroków zatrzymywała się i wciągała powietrze nosem, próbując wyłowić z mroźnych podmuchów znajomy zapach zwierzęcia.
A ponieważ nie natrafiała na żaden obiecujący trop, w dalszym ciągu podążała za pozostałymi Chaotami. Zatrzymała się dopiero w momencie, w którym nieznajoma jej postać wpadła w stosik gówna i zaczęła rzygać. Zmrużyła oczy, obrzydzona takim pokazem słabości.
I guess you'd rather have a star than the moon
I guess I always overestimate you
Hoodoo, all the things that you do
I'm down, down in my doomsday blues
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
ɪᴛ'ꜱ ᴅʀᴀɪɴɪɴɢ ᴍᴇ ʜᴏʟʟᴏᴡ, ʏᴏᴜ
ʏᴏᴜ 𝖘𝖑𝖔𝖜 𝖉𝖆𝖓𝖈𝖊 ᴍᴇ ᴏᴜᴛ ᴏꜰ ᴍʏ ꜱᴏʀʀᴏᴡ — ... ♥
Ekwipunek Umiejętności |
UWAGA — z pleców Meduzy wyrastają trzy białe macki
(tak długie, jak jej przednie łapki)
- Ammat
- Cień
Fidelisnyrral
- Posty: 1039
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 50 (20+30)
- Czujność: 45 (5+10+30)
- Wiedza: 25 (5+20)
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 20(300)
- Profesje: Myśliwy [2]
Lodowa Tajga
on szedl za innymi gdzieś z tyłu, niezauważalny. Niczym wprawny skrytobójca, cień... stąpający ostrożnie z wyczuciem, co tu duzo mowic. Powital wszystkich skinieniem pyska.
-Ave — odparł i zaczal tez tropic razem z innymi.
// odpalam myśliwego
-Ave — odparł i zaczal tez tropic razem z innymi.
// odpalam myśliwego
𝙰𝙼𝙼𝙰𝚃
෴𓂃𓂃෴
𝕷𝖔𝖏𝖆𝖑𝖓𝖔𝖘́𝖈́ 𝖓𝖆𝖘𝖟𝖞𝖒 𝖕𝖗𝖆𝖜𝖊𝖒, 𝖘𝖎ł𝖆 𝖟𝖆𝖑𝖊𝖙𝖆̨,
𝖟𝖊𝖒𝖘𝖙𝖆 𝖕𝖗𝖟𝖞𝖏𝖊𝖒𝖓𝖔𝖘́𝖈𝖎𝖆̨, 𝖆 𝖟𝖆𝖇𝖆𝖜𝖆 𝖈𝖔𝖉𝖟𝖎𝖊𝖓𝖓𝖔𝖘́𝖈𝖎𝖆̨.
•❅────✧𒐤✧─────❅•
ɴɪᴇ ᴢɴᴏꜱᴢᴇ̨, ɢᴅʏ ᴅᴏ ᴄᴢᴇɢᴏꜱ́ ᴋᴛᴏꜱ́ ᴍɴɪᴇ ᴢᴍᴜꜱᴢᴀ,
ɴɪᴇ ᴢɴᴏꜱᴢᴇ̨, ɢᴅʏ ɴᴀ ʟɪᴛᴏꜱ́ᴄ́ ʙʀᴀᴄ́ ᴍɴɪᴇ ᴄʜᴄᴇ,
ɴɪᴇ ᴢɴᴏꜱᴢᴇ̨, ɢᴅʏ ᴢ ʙᴜᴛᴀᴍɪ ʟᴇᴢᴀ̨ ᴡ ᴅᴜꜱᴢᴇ̨,
ᴛʏᴍ ʙᴀʀᴅᴢɪᴇᴊ ɢᴅʏ ᴍɪ ɴᴀᴘʟᴜᴄ́ ᴡ ɴɪᴀ̨ ꜱᴛᴀʀᴀᴊᴀ̨ ꜱɪᴇ̨!
ɴɪᴇ ᴢɴᴏꜱᴢᴇ̨ ᴍᴜᴄʜ, ᴄᴏ ᴢ̇ʏᴡɪᴀ̨ ꜱɪᴇ̨ ᴋʀᴡɪᴀ̨ ꜱ́ᴡɪᴇᴢ̇ᴀ̨,
ɴɪᴇ ᴢɴᴏꜱᴢᴇ̨ ᴘꜱᴏ́ᴡ, ᴄᴏ ꜱᴢᴀʀᴘɪᴀ̨ ᴍɪᴇ̨ꜱᴀ ꜱᴛʀᴢᴇ̨ᴘ!
ɴɪᴇ ᴢɴᴏꜱᴢᴇ̨ ᴛʏᴄʜ, ᴄᴏ ᴛᴇ̨ᴘᴏ ᴡ ꜱɪᴇʙɪᴇ ᴡɪᴇʀᴢᴀ̨,
ɢᴅʏ ɴᴀᴡᴇᴛ ᴊᴜᴢ̇ ɪᴄʜ ᴅᴌᴀᴡɪ ᴡᴌᴀꜱɴʏ ᴘᴇ̨ᴅ!
•❅────✧𒐤✧─────❅•
༝྾྾༝ KARTA POSTACI ༝྾྾༝ ❅────✧𒐤✧─────❅• Pandemonium
Użyć: 2:2
Cieniostworzenie
Użyć:2/2
Mutacje na stałe
pancerny: muskuły
Uzbrojony:Rogi
Posiada sztylet skrytobójcy :Szpon
umiejętność:Spacer po cieniach
GALERIA
Ekwipunek:
- Kreon
- Samiec Alfa
Klan Cienia
- Posty: 461
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 85 [25+60]
- Zręczność: 80 [20+60]
- Czujność: 75 [15+60]
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 213 [wym 150]
Lodowa Tajga
Tura I
Mamut: 200 HPAkcja: 6 — mamut depcze wilka (Zuma)
lista
(wszystkie rzuty robię na DC, bo rozprasza mnie edytowanie posta)
Zasady
Tymczasem jego wyczulone uszy, przeszył krótki okrzyk z oddali — o wiele mniej oszałamiający niż ten niedawno od enta, chociaż też niezbyt przyjemny dla ucha.
Zaraz znalazł się przy Hikari, ledwo zdążyła wypowiedzieć pier. No, bardziej przy tym w czym leżała. I o ile słoniowa kupa na samym wilku nie robiła specjalnego wrażenia (wszakże podczas tropienia na odchody natrafiało się dość często), o tyle zachowanie młodej już tak. Bo zakładając, że wytarzanie się w gównie nie było strategią maskowania zapachu, to prawdopodobnie adeptka po prostu się w nią wjebała.
— Patrz pod łapy, jak tropisz. — mruknął, udzielając jej bardzo ukrytej pochwały za znalezienie śladu. Pochwała była ukryta w przemilczeniu faktu, że jej zdolności tropicielskie nadają się może do łapania szczurów. Martwych szczurów. Wilczyca przecież nie była już szczeniakiem, wkrótce prawdopodobnie planowała zakończyć szkolenie, spodziewał by się więc po niej czegoś więcej.
Na dźwięk opróżniania żołądka, przewrócił tylko okiem, po czym przyjrzał się okolicy, zaczynając od znaleziska. Przy tych mrozach, mamucie fekalia wytracały temperaturę dość szybko, ale wciąż wydawały się całkiem świeże. Ślady wydeptane dookoła odchodów częsciowo przysypał śnieg, ale wciąż były na tyle czytelne by za nimi podążyć. Kreon machnął więc łbem na pozostałych i ruszył ich szlakiem.
Ślady oczywiście nie prowadziły w górę skarpy, a wręcz przeciwnie — wydawało się, że mamut starał się opuścić las (prawdopodobnie odkrywszy, że nie jest to najlepsze miejsce dla mamutów). Idąc sprawnym krokiem, wilki dość szybko mogły zobaczyć między rzadkimi drzewami brązowy kształt i nie, nie była to druga kupa.
Mamut wyraźnie był zmęczony, a w jego futro wplątane były gałęzie. Lasy naprawdę nie są przyjazne dla mamutów.
O zaskoczeniu go nie było mowy — zwierzę już wcześniej odwróciło głowę jak gdyby czekało na wilki. Wtedy też co lepszy wzrok mógł zauważyć ciernie powbijane w trąbę. A więc nie tylko Chaoci stoczyli ostatnio walkę z entem.
Mamut dał im tylko chwilę na podjęcie decyzji — odpuśćcie, zostałem sam, jestem trochę zmęczony. Być może gdyby wtedy łowcy odwrócili się i odeszli, nikt nie stracił by życia w tym spotkaniu. Ale na to się nie zapowiadało, a ten konkretny mamut, był ostatnim ze swego stada. Nie miał już złudzeń co do tego, że gabaryty czy potężne ciosy będą wystarczającym straszakiem.
Wilki straciły szansę, mamut ruszył na nie z całym impetem.
//post własnego ataku wyślę oddzielnie//
𝕶𝖗𝖊𝖔𝖓
Wielki Inkwizytor (w stanie spoczynku)
✦ Moce ✦
Alfa i Omega ⟡ 2/3 styczeń
gryzienie: -10HP (uzbrojony)
Rodzina Źródło mocy, której nikt nie przejmie.
✦ Żyleta, Królowa ✦
✦ Meduza, Kalathem, Insomnia, Dalacori,
szczenięta apokalipsy (m. Żyleta)
— Krew z mojej krwi.
Ekwipunek:
mały szary kamyczek z białymi paskami ✦ szczęśliwe jabłko ✦ esencja cienia ✦ czarne pióro
+ doś: 114 [ polowania ], 106 [ eventy ], 97 [ skarbiec KC ],
39 [ ND ], 9 [ wydobycia ]
- Mikasa
- Formator

- Posty: 290
- Rodzice: Dantalion x Fella.
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 5+10=15
- Czujność: 5+10=15
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 115
Lodowa Tajga
NO MASZ NO???!!!
Hikari wytropiła coś! Mikasa pobudziła się i podbiegła do tropu siostry... Niuchnęła go z całej mocy i już wiedziała, że zaczyna się zabawa!
Oczywiście nie wpychała się, nie przepychała ponad wilki wyższe hierarchią, w tym Alfę.
Gotowa do boju, obniżyła swą sylwetkę i zaczęła obserwować jakieś włochate zwierzę... co to do cholery było?
TAK.
Zdecydowanie tak.
Formatorka wytworzyła rozdarcie w ich śiecie, które miało za zadanie wyssać nieco żyćka z owego spasionego dupska słonia... Liczyla, że może przy okazji oderwie mu trąbę, i to nie tę u góry!
I ukąsiła go dwa razy, gryz, gryz.
Hikari wytropiła coś! Mikasa pobudziła się i podbiegła do tropu siostry... Niuchnęła go z całej mocy i już wiedziała, że zaczyna się zabawa!
Oczywiście nie wpychała się, nie przepychała ponad wilki wyższe hierarchią, w tym Alfę.
Gotowa do boju, obniżyła swą sylwetkę i zaczęła obserwować jakieś włochate zwierzę... co to do cholery było?
TAK.
Zdecydowanie tak.
Formatorka wytworzyła rozdarcie w ich śiecie, które miało za zadanie wyssać nieco żyćka z owego spasionego dupska słonia... Liczyla, że może przy okazji oderwie mu trąbę, i to nie tę u góry!
I ukąsiła go dwa razy, gryz, gryz.
- ● Rozdarcie — formator tworzy rozdarcie w wymiarze, które wysysa i pochłania 15 punktów życia wybranego wilka.
Użyć: 2/miesiąc.
𝓜𝓲𝓴𝓪𝓼𝓪
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
ZAPACH: WINO, KREW, ZIOŁA, MORSKA BRYZA. | POSIADA: Amulet Metamofrozy (nieużyty)
★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯
To ja twój cień, Twoja zguba i krzyk, Przestań biec uciekać, Nie zostanie już nic.
Moje ciernie przebiją, Każdą z twoich żył, Nie przeraża mnie zapach, Ciepłej i gęstej krwi.
Jestem głodna i nic, na to nie poradzę, Znam tę drogę, Barbaria tu oznacza władzę.
Podejdź bliżej i pozwól, Się wziąć w ramiona, Chyba że chcesz bym została, Znów zraniona.
Nie puszczam swych więzi, A twój oddech słabnie, Zatapiam kły pożeram, Ktoś twą duszę kradnie,
Zobacz co się ze mną stało, Jestem zła i jadowita,
Nie szukaj mnie uważaj, Śmierć rozkwita.
•❅────✧❅★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯❅✧─────❅•
Naszą Matką Iluzja, naszym Ojcem Chaos.
•❅────✧❅★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯ ★ ☆ ✮ ✯❅✧─────❅•

KARTA POSTACI — INFORMACJE
- Zuma
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 176
- Rodzice: Kezzai, Heylin
- Płeć: Samiec
- Siła: 12
- Zręczność: 4
- Czujność: 6
- Wiedza: 8
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 37
Lodowa Tajga
Samael coś tam brzęczał z dołu, na co Zuma patrząc w jego stronę kręcił łbem raz w prawo, raz w lewo.
— Nic nie słyszę. — odpowiedział mu tylko, patrząc co robią pozostali, przywódca na przykład, który zdaje się był tutaj najważniejszy. Zatrzepał uchem, doszczętnie tracąc zainteresowanie Samaelem. Kreon ruszył, więc Zuma nie chcąc już ryzykować sturlania się prosto w łajno, powiódł wzrokiem po skarpie i znalazł jakieś mniej zdradliwe zejście. A potem rezolutnym jak zawsze truchtem podążył za wilkami, wypatrując dalej mamuta.
Zatrzymał się w miejscu, kiedy zauważył brązowe cielsko. Cmoknął jęzorem o podniebienie i obejrzał się. Będą atakować? Nikt się nie kwapił, więc i Zuma się nie ruszał. Prychnął cicho pod nosem, zastanawiając się jak niby chcą pokonać to zwierzę, może zwyczajnie poczekają aż zdechnie?
Mamut podjął decyzję za nich. Ruszył na grupę i zaczął szarżować. Zuma zaczął się cofać, szukając w boku miejsca, gdzie mógłby uskoczyć. Łapa utkwiła mu pomiędzy dwoma korzeniami. Próbował ją wyciągnąć, lecz to na nic. Wielkie zwierzę było już prawie przy nich. Wilczek więc położył się, mając nadzieję na to, że jednak uda mu się przeżyć. Czuł jak wielka noga słonia następuje mu na tylną łapę i warknął głucho pod nosem. Obrócił łeb i spojrzał na swoją nogę. Probówał nią poruszyć, jednak to na nic.. Przeklął pod nosem i uderzył wolną przednią łapą w podłoże. Po chwili jednak zaczął się gramolić i chwytać pazurami kępy ukryte pod śniegiem, by się podnieść.
Szarpnął w końcu łapą, wyciągając ją spomiędzy korzeni i zostawił tam kawałek skóry.. Kuśtykając odwrócił się i przestąpił kilka kroków.
Do mamuta najprawdopodobniej dotarł jako ostatni. Skakał dookoła, próbując zaatakować zwierzę. Znalazł miejsce na jego tylnej nodze i ugryzł wbijając kły kilkakrotnie w jego cielsko.
/ — 30 pż
mamut -6pż 3x gryz
— Nic nie słyszę. — odpowiedział mu tylko, patrząc co robią pozostali, przywódca na przykład, który zdaje się był tutaj najważniejszy. Zatrzepał uchem, doszczętnie tracąc zainteresowanie Samaelem. Kreon ruszył, więc Zuma nie chcąc już ryzykować sturlania się prosto w łajno, powiódł wzrokiem po skarpie i znalazł jakieś mniej zdradliwe zejście. A potem rezolutnym jak zawsze truchtem podążył za wilkami, wypatrując dalej mamuta.
Zatrzymał się w miejscu, kiedy zauważył brązowe cielsko. Cmoknął jęzorem o podniebienie i obejrzał się. Będą atakować? Nikt się nie kwapił, więc i Zuma się nie ruszał. Prychnął cicho pod nosem, zastanawiając się jak niby chcą pokonać to zwierzę, może zwyczajnie poczekają aż zdechnie?
Mamut podjął decyzję za nich. Ruszył na grupę i zaczął szarżować. Zuma zaczął się cofać, szukając w boku miejsca, gdzie mógłby uskoczyć. Łapa utkwiła mu pomiędzy dwoma korzeniami. Próbował ją wyciągnąć, lecz to na nic. Wielkie zwierzę było już prawie przy nich. Wilczek więc położył się, mając nadzieję na to, że jednak uda mu się przeżyć. Czuł jak wielka noga słonia następuje mu na tylną łapę i warknął głucho pod nosem. Obrócił łeb i spojrzał na swoją nogę. Probówał nią poruszyć, jednak to na nic.. Przeklął pod nosem i uderzył wolną przednią łapą w podłoże. Po chwili jednak zaczął się gramolić i chwytać pazurami kępy ukryte pod śniegiem, by się podnieść.
Szarpnął w końcu łapą, wyciągając ją spomiędzy korzeni i zostawił tam kawałek skóry.. Kuśtykając odwrócił się i przestąpił kilka kroków.
Do mamuta najprawdopodobniej dotarł jako ostatni. Skakał dookoła, próbując zaatakować zwierzę. Znalazł miejsce na jego tylnej nodze i ugryzł wbijając kły kilkakrotnie w jego cielsko.
/ — 30 pż
mamut -6pż 3x gryz
ZUMA
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm
Wygląd i zapach
Stan obecny
Stan obecny
wilczek o brązowej sierści w ciepłym odcieniu
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
do uzupełnienia
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm
- Meduza
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 81
- Rodzice: Żyleta & Kreon
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 3
- Zręczność: 3
- Czujność: 3
- Wiedza: 29
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 41
Lodowa Tajga
Jeszcze przez chwilę przyglądała się wilczycy, która znalazła mamucie łajno, ale poza tym nie poświęciła jej więcej swojej uwagi. Zamiast tego, zgodnie z niemą sugestią ojca, ruszyła za nim w dół, po zboczu wzgórza. Dosyć szybko dostrzegła cielsko zwierzęcia (trudno byłoby nie zauważyć tak wielkiego ciała), i od razu rozpoznała jego długie, brunatne włosie. Było zupełnie takie same, jak to z dywanika Kala — myśl ta wywołała w niej radość. Miała szansę, aby spróbować dorównać swojemu bratu, i ubić godnego przeciwnika. No, albo bardziej realistycznie, asystować w jego ubijaniu.
Oblizała się łakomie, czując już na języku fantomowy smak posoki. Mimo rosnącego apetytu postanowiła nie wybiegać przed szereg i nie atakować jako pierwsza. Po walce z Entem była w pełni świadoma limitów własnego ciała. Ostatnie, czego chciała, to żeby w tak durnych okolicznościach podwinęła jej się łapa, przez co utrudni polowanie pozostałym Chaotom, zamiast im pomóc. O wiele rozsądniejszym było, według jej mniemania, spróbować naśladować któregoś z innych wilków. Tylko który z nich pierwszy podejdzie do mamuta?..
Włochaty gigant zadecydował za nich. Nim ktokolwiek zdążył podjąć decyzję, zwierzak ruszył pędem w ich kierunku. Położyła po sobie uszy i, instynktownie, odskoczyła w bok. A że wszechobecny śnieg okazał się zdradliwie śliski, straciła równowagę i potoczyła się jeszcze mocniej w dół. Spadając czuła, jak krew pulsuje jej w żyłach, a w chwilę później ból rozlewa się po barku — dokładnie w tym momencie, kiedy ostatecznie upadła na ziemię. Syknęła i momentalnie zerwała się na równe łapy. Może i bolało, ale adrenalina była zdecydowanie silniejsza od bólu.
Nie była pewna, ile czasu minęło, ale w końcu powróciła do swojej grupy i, nie wahając się już chwili dłużej, skoczyła na mamuci zad i wbiła weń kły. Albo przynajmniej próbowała, bo cholernie ciężko było się przebić przez warstwę gęstego podszerstka. Kąsała raz za razem, relatywnie słabo, ale nieprzerwanie.
Ostatecznie dopięła swego i poczuła słodką krew w ustach.
// gryzienie, mamut -1PŻ * 3
Oblizała się łakomie, czując już na języku fantomowy smak posoki. Mimo rosnącego apetytu postanowiła nie wybiegać przed szereg i nie atakować jako pierwsza. Po walce z Entem była w pełni świadoma limitów własnego ciała. Ostatnie, czego chciała, to żeby w tak durnych okolicznościach podwinęła jej się łapa, przez co utrudni polowanie pozostałym Chaotom, zamiast im pomóc. O wiele rozsądniejszym było, według jej mniemania, spróbować naśladować któregoś z innych wilków. Tylko który z nich pierwszy podejdzie do mamuta?..
Włochaty gigant zadecydował za nich. Nim ktokolwiek zdążył podjąć decyzję, zwierzak ruszył pędem w ich kierunku. Położyła po sobie uszy i, instynktownie, odskoczyła w bok. A że wszechobecny śnieg okazał się zdradliwie śliski, straciła równowagę i potoczyła się jeszcze mocniej w dół. Spadając czuła, jak krew pulsuje jej w żyłach, a w chwilę później ból rozlewa się po barku — dokładnie w tym momencie, kiedy ostatecznie upadła na ziemię. Syknęła i momentalnie zerwała się na równe łapy. Może i bolało, ale adrenalina była zdecydowanie silniejsza od bólu.
Nie była pewna, ile czasu minęło, ale w końcu powróciła do swojej grupy i, nie wahając się już chwili dłużej, skoczyła na mamuci zad i wbiła weń kły. Albo przynajmniej próbowała, bo cholernie ciężko było się przebić przez warstwę gęstego podszerstka. Kąsała raz za razem, relatywnie słabo, ale nieprzerwanie.
Ostatecznie dopięła swego i poczuła słodką krew w ustach.
// gryzienie, mamut -1PŻ * 3
I guess you'd rather have a star than the moon
I guess I always overestimate you
Hoodoo, all the things that you do
I'm down, down in my doomsday blues
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
ɪᴛ'ꜱ ᴅʀᴀɪɴɪɴɢ ᴍᴇ ʜᴏʟʟᴏᴡ, ʏᴏᴜ
ʏᴏᴜ 𝖘𝖑𝖔𝖜 𝖉𝖆𝖓𝖈𝖊 ᴍᴇ ᴏᴜᴛ ᴏꜰ ᴍʏ ꜱᴏʀʀᴏᴡ — ... ♥
Ekwipunek Umiejętności |
UWAGA — z pleców Meduzy wyrastają trzy białe macki
(tak długie, jak jej przednie łapki)
- Hikari
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 79
- Rodzice: Dantalion & Fella
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 2
- Zręczność: 9
- Czujność: 4
- Wiedza: 15
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 0
Lodowa Tajga
Pobiegła do mamuta i użarła go dotkliwie w trąbę, a kąsała zaciekle!
/coś na szybko, by nie zamulać
/atak fizyczny x3 — 3 pż
/coś na szybko, by nie zamulać
/atak fizyczny x3 — 3 pż
—
—
𝕳𝖎𝖐𝖆𝖗𝖎
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
ꜱᴋᴀ̨ᴅᴢ̇ᴇꜱ́ ᴘᴏᴡꜱᴛᴀᴌ, ᴍᴀʀɴʏ ᴄɪᴇɴɪᴜ,
ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴢɴᴀᴄ́ ᴏ ꜱ́ᴡɪᴇᴛʟᴇ ᴅᴀᴊᴇꜱᴢ, ᴀ ꜱ́ᴡɪᴀᴛᴌᴀ ɴɪᴇ ᴢɴᴀꜱᴢ,
ɴɪᴇ ᴡɪᴅᴢɪᴀᴌᴇꜱ́, ɴɪᴇ ᴏʙᴀᴄᴢʏꜱᴢ?
◇◈❖❖◈◇
EKWIPUNEK/POSIADANE:
x x x
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝙲𝚒𝚎𝚗́ 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚍𝚘𝚠𝚘𝚍𝚎𝚖 𝚗𝚊 𝚝𝚘, 𝚣̇𝚎 𝚒𝚜𝚝𝚗𝚒𝚎𝚓𝚎 𝚜́𝚠𝚒𝚊𝚝ł𝚘.
𝙽𝚒𝚎 𝚣𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚛𝚣𝚎𝚋𝚊 𝚜𝚒𝚎̨ 𝚋𝚊𝚌́ 𝚌𝚒𝚎𝚗𝚒𝚊.
◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝚉𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚠𝚒𝚎𝚛𝚍𝚣𝚒ł𝚊,
𝚣̇𝚎 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚖𝚒𝚕𝚌𝚣𝚊̨𝚌𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚌𝚒𝚎𝚗́,
𝚌𝚒𝚌𝚑𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚣𝚊𝚙𝚊𝚍𝚊𝚓𝚊̨𝚌𝚢 𝚣𝚖𝚒𝚎𝚛𝚣𝚌𝚑.
◇◈❖❖◈◇
KARTA POSTACI
—
—
—
—
𝕳𝖎𝖐𝖆𝖗𝖎
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
ꜱᴋᴀ̨ᴅᴢ̇ᴇꜱ́ ᴘᴏᴡꜱᴛᴀᴌ, ᴍᴀʀɴʏ ᴄɪᴇɴɪᴜ,
ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴢɴᴀᴄ́ ᴏ ꜱ́ᴡɪᴇᴛʟᴇ ᴅᴀᴊᴇꜱᴢ, ᴀ ꜱ́ᴡɪᴀᴛᴌᴀ ɴɪᴇ ᴢɴᴀꜱᴢ,
ɴɪᴇ ᴡɪᴅᴢɪᴀᴌᴇꜱ́, ɴɪᴇ ᴏʙᴀᴄᴢʏꜱᴢ?
◇◈❖❖◈◇
EKWIPUNEK/POSIADANE:
x x x
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝙲𝚒𝚎𝚗́ 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚍𝚘𝚠𝚘𝚍𝚎𝚖 𝚗𝚊 𝚝𝚘, 𝚣̇𝚎 𝚒𝚜𝚝𝚗𝚒𝚎𝚓𝚎 𝚜́𝚠𝚒𝚊𝚝ł𝚘.
𝙽𝚒𝚎 𝚣𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚛𝚣𝚎𝚋𝚊 𝚜𝚒𝚎̨ 𝚋𝚊𝚌́ 𝚌𝚒𝚎𝚗𝚒𝚊.
◇◈❖❖◈◇
•❅────✧⚜⚜⚜⚜✧─────❅•
𝚉𝚊𝚠𝚜𝚣𝚎 𝚝𝚠𝚒𝚎𝚛𝚍𝚣𝚒ł𝚊,
𝚣̇𝚎 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚖𝚒𝚕𝚌𝚣𝚊̨𝚌𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚌𝚒𝚎𝚗́,
𝚌𝚒𝚌𝚑𝚢 𝚓𝚊𝚔 𝚣𝚊𝚙𝚊𝚍𝚊𝚓𝚊̨𝚌𝚢 𝚣𝚖𝚒𝚎𝚛𝚣𝚌𝚑.
◇◈❖❖◈◇
KARTA POSTACI
—
—
—
- Atraks
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 53
- Rodzice: Atlanta x Beliar
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 5
- Zręczność: 2
- Czujność: 3
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 100 [13.01]
- Punkty Doświadczenia: 32
Lodowa Tajga
Ruszył na mamuta razem z siostrą, bardzo pilnując, by w razie czego ją ochronić. Zwierz był ogrony i wzbudał w wilczku duży niepokój. Nie miał on jednak zamiaru się temu poddać. Podbiegł do wielkiego kudłacza i zaczął gryźć na oślep po miejscu, do którego dosięgał, czyli nogi.
/-3PŻ
/-3PŻ
- Gressil
- Fanatyk

- Posty: 62
- Rodzice: Twoja stara
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 53 (38+10+5)
- Zręczność: 21 (1+10)
- Czujność: 11 (1+10)
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 7
Lodowa Tajga
Zasrańca szybko znaleźli. Gressil zapamiętał, by nie gryźć od tyłu. Gdy dotarł o mamuta skoczył więc bardzo bezpośrednio w kierunku trąby, uważając, by nie oberwać kłami. Użarł ofiarę w trąbę wilka razy, by ostatecznie zacinąć kły, starając się odciąć jej tlen.
3x6 = -18PŻ
3x6 = -18PŻ
Wygląd
Historia
Ekwipunek
Co potrafi
Karta Postaci
Historia
Ekwipunek
Co potrafi
Karta Postaci
Brązowa sierść poprzecinana jest ciemniejszymi pręgami. Zupełnie przeciętna wysokość, za to postura daje wrażenie, że wilk jest dość "nabity". To, co wyróżnia wilka — oprócz mięśni, to podwójny rząd zębów.
Mieszkał na terenach klanu Cienia od małego, polując, szwędając się i żyjąc prawami tutaj ustanowionymi. W końcu jednak ze zwykłego npc, postanowił być kimś więcej. Postanowił być Gressilem i sam napisać swoją własną historię.
Po jednym ze swoich niezliczonych stosunków, powołał na świat dwa szczeniaki: Azakaai i tę drugą. Szczeniaki z Inkwizytorką opłaciło się i wkrótce Gressil został Wyznawcą, a potem Piewcą.
Po jednym ze swoich niezliczonych stosunków, powołał na świat dwa szczeniaki: Azakaai i tę drugą. Szczeniaki z Inkwizytorką opłaciło się i wkrótce Gressil został Wyznawcą, a potem Piewcą.
Skrzydła Merkumere x2
Mutacje:
Tęgi: wilk posiada modyfikację ciała, która usprawnia jego siłę [muskuły].
Zwiększa siłę o 5.
Uzbrojony: wilk posiada drugi rząd zębów, który usprawnia atak. Zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4.
Umiejętności rangi:
Czarna pieczęć — fanatyk przeklina otoczenie. Wrogie wilki znajdujące się w temacie otrzymują po -10 PŻ.
Użyć: [2/2; 4.01.26]
Tęgi: wilk posiada modyfikację ciała, która usprawnia jego siłę [muskuły].
Zwiększa siłę o 5.
Uzbrojony: wilk posiada drugi rząd zębów, który usprawnia atak. Zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4.
Umiejętności rangi:
Czarna pieczęć — fanatyk przeklina otoczenie. Wrogie wilki znajdujące się w temacie otrzymują po -10 PŻ.
Użyć: [2/2; 4.01.26]







