!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
-15°C | Śnieg Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy. |
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.
Śnieżny Las
- Vaelcarth
- Demon
Astaroth
- Posty: 985
- Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 45(15+30)
- Czujność: 40(10+30)
- Wiedza: 20
- Życie: 81 (16.02)
- Energia: 70 (10.02)
- Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
- Profesje: Myśliwy [2]
Śnieżny Las
— No to ruszajmy. — powiedział wilk, kierując się z powrotem na ślad prowadzący z tych śnieżnych pustkowi ku swoim terenom klanowym.
/zr
/zr
|
D E M O N ▼△▼△▼△▼△▼ ![]() — KARTA POSTACI — A S T A R O T H |
ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ º Hello d a r k n e s s, my old friend. º I've come to talk with you again. √ unique √ warrior √ initiator ![]() ⟨⟨ miłość ⟩⟩ From the city of angels, an empty vessel of devils; is there no one to save us? L o a d i n g Jutrzenka⟨⟨ umiejętności ⟩⟩ ▫ Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. [Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ] ▫ Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji). — [ 0/3 miesiąc] ▫ Żar Serca — całkowita władza nad ogniem. — [ umiejętność fabularna, nielimitowana ] ⟨⟨ profesja ⟩⟩ Myśliwy (II poziom) — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P △△△ |
- Atheris
- Arkanista
Kwazar
- Posty: 35
- Rodzice: Demiros i Alikasia
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 40 (10+30)
- Czujność: 45 (15+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 738
- Profesje: Jubiler [1], Bajarz [2]
Śnieżny Las
Pochylony dotychczas nad mapą Messar uniósł na chwilę wzrok, po raz wtóry upewniając się co do wzajemnego położenia widocznych stąd punktów orientacyjnych, po czym zgiął się na powrót nad pergaminem, zaznaczając ołówkiem ich obecną pozycję. Następnie połączył ją przerywanym śladem z poprzednim punktem trasy, i zerknąwszy na chronometr, wpisał obok tego najnowszego aktualny czas – po krótkiej chwili czynionych w pamięci skinął jeszcze w zamyśleniu do siebie i wsadziwszy chronometr wraz z ołówkiem pod kamizelkę, zaczął zwijać rozłożoną dotychczas na siedzisku wozu mapę.
— I jak tam wyglądamy z czasem, szefie? — Zapytał z zainteresowaniem zajmujący drugą stronę siedziska Imes, kreślący coś dotychczas we własnym notatniku.
— Po jutrze przed południem powinniśmy być w punkcie przechwycenia, jeśli nic się po drodze nie skopie.
Słysząc werdykt, subiekt pokręcił łbem z rezygnacją, choć nie było po nim widać ani śladu zaskoczenia.
— Transport tu u nich to jest jakiś koszmar. A major też nas pięknie załatwił – dali by nam wóz z agregarem, nawet takim zwykłym cywilnym, to w dwa dni byśmy obrócili tam i z powrotem.
— I ściągnęli na siebie uwagę wszystkich w okolicy. Wiesz, że tym razem zasad operacyjnych akurat nie wzięli z sufitu.
W odpowiedzi na stwierdzenie, z którym mimo najszczerszych chęci nie mógł się nie zgodzić, Imes burknął jedynie kilka nader niewybrednych określeń pod adresem poziomu lokalnej techniki.
— Byś już tak nie marudził, dzięki temu, że taka tu dzicz, robota poszła nam jak z płatka. Sobie przypomnij, jaka jatka się zrobiła, kiedy zwijaliśmy tą całą de Varamis – a to było tylko kilku archeologów z garstką służby i ochrony. Tak ci śpieszno do powtórki?
— Też prawda… — odparł jego rozmówca, nieco zmitygowany. Widać było jednak, że wciąż coś siedzi mu na myśli, i nie daje spokoju.
— Myślisz szefie, że w ogóle będzie z tego wszystkiego jakiś pożytek? Wiem, że cały ten inwentarz co go zbieramy, formalnie jest z Wysokich Rodów albo ma tam inne istotne powiązania, ale to już piętnasty miesiąc za chwilę będzie, jak liczyć obydwa rejsy pospołu, a co my mamy, trochę naukowców z nazwiskami, młodzieży z dobrego domu i krewniaków różnych dygnitarzy. Inni myślę też podobnie, bo te cele, które są dostępne, to właśnie taki kaliber prawie w każdym przypadku…
— Ten tu – Messar wskazał do tyłu, gdzie pod warstwą pakunków znajdował się zbiornik z jeńcem – ma na ten przykład za ojca ma zarządcę okręgu, brata we flocie i siostrę w dyplomacji. Niby wszystko to raczej średni szczebel, nie jakaś śmietanka, ale jak policzysz, że większość z tych co ich mamy, wygląda z grubsza właśnie tak, to się z tego już niejakie przełożenie robi. Obojętnie, czy będą chcieli ich jakoś szantażować, czy po prostu łamać morale – bo w aneksie do rozkazów stało tylko, że góra chce „uzyskać możliwość wywierania nacisku”. Z resztą, sam czytałeś.
— Czytałem. I rozumiem jaki jest cel tej całej akcji, przecież wiesz. Po prostu chciałbym mieć większą pewność, że faktycznie powinno to podziałać jak powinno, zamiast jedynie wkurwić Wspólnotowych – bo że bez większych problemów domyślą się, która formacja za to odpowiada, to nie mam wątpliwości.
— Sztab ma swoich analityków, widocznie w szerszym obrazie wyszło im, że powinno – wzruszył ramionami kupiec. — Nie powiem, że nie płacą nam za myślenie, bo to motto dla liniowych, ale im tam zdecydowanie płacą więcej, więc mam nadzieję, że za coś.
— Oby… — mruknął jeszcze młodszy z wilków, nie kontynuując już dalej tematu. Mieli swoje rozkazy i nie miał najmniejszych wątpliwości, że wykona je, podobnie jak cała reszta drużyny, najlepiej jak będzie w stanie. Tak naprawdę nie poddawał też w wątpliwość idei całej tej inicjatywy, bo akcja była obiektywnie rzecz biorąc dobrze rozplanowana, jak mało kiedy przy tak długofalowej operacji – po prostu to czekanie, i wymuszona bezczynność na otwartym, potencjalnie wrogim terenie tak działała mu na nerwy. I z tonu rozmów, które prowadzone były podczas przerw czy na wieczornych postojach, wiedział, że nie tylko jemu – jednie dowódca wydawał się być na to wszystko odporny, choć na pewnym poziomie zdawał sobie sprawę, że przynajmniej część z tego to maska na ich użytek, skądinąd wcale skuteczna.
Jeszcze tylko dwa dni… nawet już nie całe…
— I jak tam wyglądamy z czasem, szefie? — Zapytał z zainteresowaniem zajmujący drugą stronę siedziska Imes, kreślący coś dotychczas we własnym notatniku.
— Po jutrze przed południem powinniśmy być w punkcie przechwycenia, jeśli nic się po drodze nie skopie.
Słysząc werdykt, subiekt pokręcił łbem z rezygnacją, choć nie było po nim widać ani śladu zaskoczenia.
— Transport tu u nich to jest jakiś koszmar. A major też nas pięknie załatwił – dali by nam wóz z agregarem, nawet takim zwykłym cywilnym, to w dwa dni byśmy obrócili tam i z powrotem.
— I ściągnęli na siebie uwagę wszystkich w okolicy. Wiesz, że tym razem zasad operacyjnych akurat nie wzięli z sufitu.
W odpowiedzi na stwierdzenie, z którym mimo najszczerszych chęci nie mógł się nie zgodzić, Imes burknął jedynie kilka nader niewybrednych określeń pod adresem poziomu lokalnej techniki.
— Byś już tak nie marudził, dzięki temu, że taka tu dzicz, robota poszła nam jak z płatka. Sobie przypomnij, jaka jatka się zrobiła, kiedy zwijaliśmy tą całą de Varamis – a to było tylko kilku archeologów z garstką służby i ochrony. Tak ci śpieszno do powtórki?
— Też prawda… — odparł jego rozmówca, nieco zmitygowany. Widać było jednak, że wciąż coś siedzi mu na myśli, i nie daje spokoju.
— Myślisz szefie, że w ogóle będzie z tego wszystkiego jakiś pożytek? Wiem, że cały ten inwentarz co go zbieramy, formalnie jest z Wysokich Rodów albo ma tam inne istotne powiązania, ale to już piętnasty miesiąc za chwilę będzie, jak liczyć obydwa rejsy pospołu, a co my mamy, trochę naukowców z nazwiskami, młodzieży z dobrego domu i krewniaków różnych dygnitarzy. Inni myślę też podobnie, bo te cele, które są dostępne, to właśnie taki kaliber prawie w każdym przypadku…
— Ten tu – Messar wskazał do tyłu, gdzie pod warstwą pakunków znajdował się zbiornik z jeńcem – ma na ten przykład za ojca ma zarządcę okręgu, brata we flocie i siostrę w dyplomacji. Niby wszystko to raczej średni szczebel, nie jakaś śmietanka, ale jak policzysz, że większość z tych co ich mamy, wygląda z grubsza właśnie tak, to się z tego już niejakie przełożenie robi. Obojętnie, czy będą chcieli ich jakoś szantażować, czy po prostu łamać morale – bo w aneksie do rozkazów stało tylko, że góra chce „uzyskać możliwość wywierania nacisku”. Z resztą, sam czytałeś.
— Czytałem. I rozumiem jaki jest cel tej całej akcji, przecież wiesz. Po prostu chciałbym mieć większą pewność, że faktycznie powinno to podziałać jak powinno, zamiast jedynie wkurwić Wspólnotowych – bo że bez większych problemów domyślą się, która formacja za to odpowiada, to nie mam wątpliwości.
— Sztab ma swoich analityków, widocznie w szerszym obrazie wyszło im, że powinno – wzruszył ramionami kupiec. — Nie powiem, że nie płacą nam za myślenie, bo to motto dla liniowych, ale im tam zdecydowanie płacą więcej, więc mam nadzieję, że za coś.
— Oby… — mruknął jeszcze młodszy z wilków, nie kontynuując już dalej tematu. Mieli swoje rozkazy i nie miał najmniejszych wątpliwości, że wykona je, podobnie jak cała reszta drużyny, najlepiej jak będzie w stanie. Tak naprawdę nie poddawał też w wątpliwość idei całej tej inicjatywy, bo akcja była obiektywnie rzecz biorąc dobrze rozplanowana, jak mało kiedy przy tak długofalowej operacji – po prostu to czekanie, i wymuszona bezczynność na otwartym, potencjalnie wrogim terenie tak działała mu na nerwy. I z tonu rozmów, które prowadzone były podczas przerw czy na wieczornych postojach, wiedział, że nie tylko jemu – jednie dowódca wydawał się być na to wszystko odporny, choć na pewnym poziomie zdawał sobie sprawę, że przynajmniej część z tego to maska na ich użytek, skądinąd wcale skuteczna.
Jeszcze tylko dwa dni… nawet już nie całe…
| Tsyt ne werk ne raudok Jaunoi mergieli Asz tawi parwesiu Kita rudineli ♪ |
Dane Fizyczne Moce Umiejętnosci Zasoby Wyposażenie Zapach Reszta |

- Aurora
- Manifest
Duch Wiatru
- Posty: 271
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 55 (15 + 40)
- Zręczność: 60 (20 + 40)
- Czujność: 55 (15 + 40)
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 1003
- Tytuł: Zasłużony KW
Śnieżny Las
(Atheris napisz do nas, ogarnijmy w końcu ten serwer pls)
- .::
::.
WyglądSkilleItemyOdznaczeniaInne
- Iskariot
- Dowódca Cieni
Zekhrizzyrral
- Posty: 389
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 70 (25+35+10){140}
- Zręczność: 60 (25+35){120}
- Czujność: 40 (5+35){80}
- Wiedza: 30
- Życie: 56 (04.02)
- Energia: 60
- Punkty Doświadczenia: 57(w. 610)
- Profesje: Toksykolog [2], Myśliwy [3]
- Tytuł: Kapłan Farothinyrrala
Śnieżny Las
Polowanie na Sosnowego Enta
Prolog-zbiórka
Listopad-Grudzień należały od prawdopodobnie najbardziej roboczych miesięcy w tym roku. Z jednej strony polowanie na Biesa, z drugiej Mamut, a teraz coś, czego nie umiał na zawołanie zidentyfikować. Zmysł drapieżnika podczas jednego z patroli został zachwiany, a to mogło świadczyć tylko o jednej rzeczy — w okolicy pojawiła się silna konkurencja, która mogła zakłócić balans sił w krainie, czego Iskariot nie mógł zignorować. Od razu szło połapać się, że on sam, jako jednostka, może nie podołać wyzwaniu. Słowo klucz;"Sam", a Dowódca Cieni miał w swym arsenale lwią część armii cienia, którą wykorzysta.
— To będzie długa noc.— Zjawił się w cieniu pod jednym z niezliczonych drzew, lekko przed zachodem słońca. Prognoza pogody na dziś — Piździ w beliara, wieje w chuj i gołoledź z szadzą, gdziekolwiek okiem nie sięgnąć. Różnicę od normy stanowiły nietypowe ślady walk i tropy, nieprzypominające odcisków żadnej łapy, a bardziej wyżłobienia w śniegu i ziemi. Zdarzały się rzadko dziury w ziemi lekko przysypane śniegiem, jakby ktoś wyrwał drzewa z korzeniami, a coś, co mogło tego dokonać, z pewnością było godnym celem łowieckim.
Nim się tu zjawił, posłał niewolników, by Każdy chaota usłyszał o Elitarnych łowach i przybył na wezwanie Dowódcy Cieni. Tym razem nie w formie sugestii, a rozkazu. Poczeka cierpliwie na każdego, gdyż każda cząstka siły będzie tu potrzebna. Ci, co nie przybędą, a nie będą wyżsi od niego rangą, będą potrzebować dobrej wymówki.
Użycie 3 Poz. Profesji Myśliwy — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ½ i skraca czas polowania o 5 minut. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 2 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. Jeżeli poluje w grupie, wszyscy uczestnicy polowania nieposiadający profesji myśliwego otrzymują dodatkowo 2 PD.
Klan Cienia /Kto nie chce brać w tym udziału, nie musi, ale fajnie by było, gdybyście chociaż uprzedzili mnie na PW. Każdy rząd zębów i ostre pazury się przydadzą. Szczególnie użyteczne będą moce WA Śmierć, Inkwizytorów, Psychoz/Herodów i Demiurga
Prolog-zbiórka
Mistrz Gry pisze: XV grudnia
Grudniowe Polowania Specjalne!
Sosnowy Ent
Nietypowe dwunożne bestie upodabniające się do drzew i przez większość czasu, gdy są uśpione, praktycznie od nich nierozróżnialne. Raz na kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat wszystkie enty przebudzają się i rozpoczynają wędrówkę w celach reprodukcyjnych. W tym czasie są niezwykle niebiezpieczne zarówno dla zwierząt, jak i roślin, które są w stanie wykorzystywać przez łączenie się z ich systemem korzeniowym. Mimo swoich pokaźnych rozmiarów bestie te są trudne do znalezienia, gdyż ciężko je odróżnić od zwykłych drzew i nie zostawiają typowych tropów.
Mimo, że nie wyglądają jak zwierzęta, to pod grubą, przypominającą korę skórą znajduje się mięso o nietypowym, żywicznym smaku.
Występowanie: Knieje Urodzaju, Śnieżny Las, Lodowa Tajga
Siła: 150
Zręczność: 100
Czujność: 200*
Punkty życia: 500
*obecność wilka z KN znajdującego się na ścieżce lasu obniża wymaganą czujność o połowę — te wilki potrafią odróżnić prawdziwe drzewo od enta
- Zaatakowany ent podejmuje walkę z napastnikami w trybie turowym. Każda tura rozpoczyna się postem z akcją enta i trwa, aż wszyscy uczestnicy odpiszą lub minie 48 godzin. Prowadzący polowanie rzuca na zachowanie enta kością k8:
1 — Ent nie atakuje/nie trafia w nikogo
2, 3 — Kanonada igieł — odbiera wszystkim 5 PŻ
4, 5 — Uderzenie rękami — atakuje 1k3 wilki za 10 PŻ
6 — Oplecenie korzeniami — oplata 1 wilka korzeniami pobliskich drzew, uniemożliwiając mu poruszanie się. Korzenie puszczają po zadaniu im 20 obrażeń (ataki zadane korzeniom nie szkodzą samemu entowi).
7 — Przerażający ryk — ent wydaje z siebie głośny, dudniący odgłos, nieprzypominającego głosu żadnego zwierzęcia i z samego tego faktu napełniający strachem wszystkim wkoło. Wilki lękliwe mają 50% szans, że w tej turze nic nie zrobią, ostrożne — 30% szans, odważne lub bezmyślnie brawurowe — 10% szans (sami oceńcie wasze postaci).
8 — Zemsta — ent odbija najsilniejszy atak, jaki został w niego wymierzony w poprzedniej turze, i trafia nim losowego wilka.- Podczas tury postać może wykonać jedną akcję.
- Podczas polowania działają moce rangowe. Obniżyć statystyki można maksymalnie o 50%, opętanie pozwala przerzucić akcję enta w kolejnej turze.
- Gryzienie działa zawsze, niezależnie od statystyk postaci.
- Każdy atak fizyczny na enta powoduje nadzianie się na igły i odbiera atakującemu 3 PŻ.
- Polowanie kończy się sukcesem, gdy PŻ enta spadną do 0.
- Polowanie nie kończy się wraz z nastaniem nowego tygodnia — może trwać do 4 stycznia, ale starajcie się zachować aktywność. Postaci, które nie odpiszą w turze, uznajemy za "kręcące się bez sensu przy encie" :P Nie atakują, ale cały czas mogą oberwać.
- Za upolowanie enta każdy zdobywa 15 PD (plus ew. bonusy z profesji, minus za ew. zastrzeżenia co do jakości opisów lub brak aktywności, inne modyfikatory nie obowiązują). Szczeniaki zdobywają 10 PD.
- Surowce do zebrania z enta (nie obowiązuje limit dwóch surowców, ale 1 surowiec na usera już tak — nadmiar może iść do skarbca klanowego):
— Żywica x4
— Kora x4
— Serce enta — zastępuje meritum- Polowanie nie liczy się do limitu polowań
Listopad-Grudzień należały od prawdopodobnie najbardziej roboczych miesięcy w tym roku. Z jednej strony polowanie na Biesa, z drugiej Mamut, a teraz coś, czego nie umiał na zawołanie zidentyfikować. Zmysł drapieżnika podczas jednego z patroli został zachwiany, a to mogło świadczyć tylko o jednej rzeczy — w okolicy pojawiła się silna konkurencja, która mogła zakłócić balans sił w krainie, czego Iskariot nie mógł zignorować. Od razu szło połapać się, że on sam, jako jednostka, może nie podołać wyzwaniu. Słowo klucz;"Sam", a Dowódca Cieni miał w swym arsenale lwią część armii cienia, którą wykorzysta.
— To będzie długa noc.— Zjawił się w cieniu pod jednym z niezliczonych drzew, lekko przed zachodem słońca. Prognoza pogody na dziś — Piździ w beliara, wieje w chuj i gołoledź z szadzą, gdziekolwiek okiem nie sięgnąć. Różnicę od normy stanowiły nietypowe ślady walk i tropy, nieprzypominające odcisków żadnej łapy, a bardziej wyżłobienia w śniegu i ziemi. Zdarzały się rzadko dziury w ziemi lekko przysypane śniegiem, jakby ktoś wyrwał drzewa z korzeniami, a coś, co mogło tego dokonać, z pewnością było godnym celem łowieckim.
Nim się tu zjawił, posłał niewolników, by Każdy chaota usłyszał o Elitarnych łowach i przybył na wezwanie Dowódcy Cieni. Tym razem nie w formie sugestii, a rozkazu. Poczeka cierpliwie na każdego, gdyż każda cząstka siły będzie tu potrzebna. Ci, co nie przybędą, a nie będą wyżsi od niego rangą, będą potrzebować dobrej wymówki.
Użycie 3 Poz. Profesji Myśliwy — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ½ i skraca czas polowania o 5 minut. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 2 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. Jeżeli poluje w grupie, wszyscy uczestnicy polowania nieposiadający profesji myśliwego otrzymują dodatkowo 2 PD.
Klan Cienia /Kto nie chce brać w tym udziału, nie musi, ale fajnie by było, gdybyście chociaż uprzedzili mnie na PW. Każdy rząd zębów i ostre pazury się przydadzą. Szczególnie użyteczne będą moce WA Śmierć, Inkwizytorów, Psychoz/Herodów i Demiurga
𒅒𝕴𝖘𝖐𝖆𝖗𝖎𝖔𝖙𒅒
𝕿𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖑𝖎𝖙𝖙𝖑𝖊 𝖘𝖙𝖆𝖗,
𝕳𝖔𝖜 𝕴 𝖜𝖔𝖓𝖉𝖊𝖗 𝖜𝖍𝖆𝖙 𝖞𝖔𝖚 𝖆𝖗𝖊!
𝖀𝖕 𝖆𝖇𝖔𝖛𝖊 𝖙𝖍𝖊 𝖜𝖔𝖗𝖑𝖉 𝖘𝖔 𝖍𝖎𝖌𝖍,
𝕷𝖎𝖐𝖊 𝖆 𝖉𝖎𝖆𝖒𝖔𝖓𝖉 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖘𝖐𝖞.
𝖂𝖍𝖊𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖇𝖑𝖆𝖟𝖎𝖓𝖌 𝖘𝖚𝖓 𝖎𝖘 𝖌𝖔𝖓𝖊,
𝖂𝖍𝖊𝖓 𝖍𝖊 𝖓𝖔𝖙𝖍𝖎𝖓𝖌 𝖘𝖍𝖎𝖓𝖊𝖘 𝖚𝖕𝖔𝖓,
𝕿𝖍𝖊𝖓 𝖞𝖔𝖚 𝖘𝖍𝖔𝖜 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖑𝖎𝖙𝖙𝖑𝖊 𝖑𝖎𝖌𝖍𝖙,
𝕿𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖆𝖑𝖑 𝖙𝖍𝖊 𝖓𝖎𝖌𝖍𝖙.
𝕿𝖍𝖊𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖙𝖗𝖆𝖛'𝖑𝖑𝖊𝖗 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖗𝖐,
𝕿𝖍𝖆𝖓𝖐𝖘 𝖞𝖔𝖚 𝖋𝖔𝖗 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖙𝖎𝖓𝖞 𝖘𝖕𝖆𝖗𝖐,
𝕳𝖊 𝖈𝖔𝖚𝖑𝖉 𝖓𝖔𝖙 𝖘𝖊𝖊 𝖜𝖍𝖎𝖈𝖍 𝖜𝖆𝖞 𝖙𝖔 𝖌𝖔,
𝕴𝖋 𝖞𝖔𝖚 𝖉𝖎𝖉 𝖓𝖔𝖙 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊 𝖘𝖔.
𝕴𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖗𝖐 𝖇𝖑𝖚𝖊 𝖘𝖐𝖞 𝖞𝖔𝖚 𝖐𝖊𝖊𝖕,
𝕬𝖓𝖉 𝖔𝖋𝖙𝖊𝖓 𝖙𝖍𝖗𝖔' 𝖒𝖞 𝖈𝖚𝖗𝖙𝖆𝖎𝖓𝖘 𝖕𝖊𝖊𝖕,
𝕱𝖔𝖗 𝖞𝖔𝖚 𝖓𝖊𝖛𝖊𝖗 𝖘𝖍𝖚𝖙 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖊𝖞𝖊,
𝕿𝖎𝖑𝖑 𝖙𝖍𝖊 𝖘𝖚𝖓 𝖎𝖘 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖘𝖐𝖞.
'𝕿𝖎𝖘 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖇𝖗𝖎𝖌𝖍𝖙 𝖆𝖓𝖉 𝖙𝖎𝖓𝖞 𝖘𝖕𝖆𝖗𝖐,
𝕷𝖎𝖌𝖍𝖙𝖘 𝖙𝖍𝖊 𝖙𝖗𝖆𝖛'𝖑𝖑𝖊𝖗 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖗𝖐:
𝕿𝖍𝖔' 𝕴 𝖐𝖓𝖔𝖜 𝖓𝖔𝖙 𝖜𝖍𝖆𝖙 𝖞𝖔𝖚 𝖆𝖗𝖊,
𝕿𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖑𝖎𝖙𝖙𝖑𝖊 𝖘𝖙𝖆𝖗.
Technikalia
Karta Postaci
[>>>LINK<<<]
- Caitlyn
- Wilk Apokalipsy
Głód
- Posty: 611
- Płeć: Samica
- Siła: 70 (20+50)
- Zręczność: 100 (40+50+10)
- Czujność: 62 (12+50)
- Wiedza: 40
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 86
- Profesje: Toksykolog [1], Tropiciel [3]
- Tytuł: Kapłanka Lolth
Śnieżny Las
Pojawiła się niesiona przez czarny ogień — co kilka metrów jakby błyskając, spalając się. Ostatecznie wylądowała u boku Iskariot'a, ktorego przywitała trąceniem góry pyska w jego dół, jakby go podwadzając.
Potem odsunęła sie.
Czekała. Zjadła przy okazji ciastko z żurawina, i dopiero potem czekała, o.
● Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.
Użyć: 5/miesiąc. Czas działania: od aktywowania mocy do opuszczenia tematu
Umiejętność — przemieszczanie się i teleportowanie za pomocą czarnych płomieni. Zwykle dla każdego z wilków apokalipsy wygląda to inaczej. Prawdopodobnie sposób w jaki wyłaniają się z czarnych płomieni ma odbicie w charakterze danego wilka.
Wymagania – dwukrotne użycie drugiego poziomu profesji tropiciela; 40 wiedzy; 15 PD
Mechanika – zmniejsza czujność potrzebną do wytropienia zwierzyny o ½. Za ukończone polowanie tropiciel otrzymuje 2 PD.
UŻYWAM:
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
Potem odsunęła sie.
Czekała. Zjadła przy okazji ciastko z żurawina, i dopiero potem czekała, o.
● Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.
Użyć: 5/miesiąc. Czas działania: od aktywowania mocy do opuszczenia tematu
Umiejętność — przemieszczanie się i teleportowanie za pomocą czarnych płomieni. Zwykle dla każdego z wilków apokalipsy wygląda to inaczej. Prawdopodobnie sposób w jaki wyłaniają się z czarnych płomieni ma odbicie w charakterze danego wilka.
Wymagania – dwukrotne użycie drugiego poziomu profesji tropiciela; 40 wiedzy; 15 PD
Mechanika – zmniejsza czujność potrzebną do wytropienia zwierzyny o ½. Za ukończone polowanie tropiciel otrzymuje 2 PD.
UŻYWAM:
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
𝓒𝓪𝓲𝓽𝓵𝔂𝓷 — 𝓦𝓲𝓵𝓴 𝓐𝓹𝓸𝓴𝓪𝓵𝓲𝓹𝓼𝔂 𝓖ł𝓸́𝓭
Ponadprzeciętnie długie włosy i ogon.
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
ZAPACH: CZARNE RÓŻE, LEŚNY MECH.
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•

•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
Nie mam brudnych myśli, tylko seksowną wyobraźnie...

» LOVE: Desire, I'm hungry. I hope you feed me...I & O
POSIADANE: Amulet Zręczności.
Sztylet: KRWISTA ŁZA | KARTA POSTACI — INFORMACJE.
ODZNACZENIA: Piętno Cienia x1, Skrzydła Merkumere x5, Wrzeciono Lolth x4,
Skrzydła Freya x1, Lazur Bestii x3.
- Asmodeus
- Inkwizytor

- Posty: 345
- Rodzice: Shadyia x Raija.
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 50 (15+30+5)
- Czujność: 5
- Wiedza: 30
- Życie: 100
- Energia: 70
- Punkty Doświadczenia: 143
- Profesje: Kat [1], Uzdrowiciel [2]
Śnieżny Las
/Nie liczyć stat Asmo.
Przywędrował.
Powitał parkę wilków i usiadł na dupsku... to sobie dzisiaj polata...
ROZPROSTUJE SKRZYDŁA! YAZZZ, BABY.
Przywędrował.
Powitał parkę wilków i usiadł na dupsku... to sobie dzisiaj polata...
ROZPROSTUJE SKRZYDŁA! YAZZZ, BABY.

| ODZNACZENIA: Laur Bestii x2, Skrzydła Merkumere x2. | Sztylet: Wykrwawiacz Dusz | KARTA POSTACI.

POSTAĆ WULGARNA, KTÓRA CZĘSTO UCZESTNICZY W FABUŁACH +18
Le sang c'est le sexe. THRETHON | MUTACJE OPISANE W KARCIE POSTACI, ZAPRASZAM.
- Rivai
- Inkwizytor

- Posty: 280
- Rodzice: Lilith X Nathellion
- Płeć: Samiec
- Siła: 35 (15+20)
- Zręczność: 38 (8+20+10)
- Czujność: 27 (7+20)
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 126
Śnieżny Las
Pojawił się w wyznaczonym miejscu krótko przed zapadnięciem zmroku. Zimno wciskało się pod futro, a wiatr niósł zapachy zbyt chaotyczne, by dało się je ułożyć w coś znajomego. Śnieg był naruszony, ziemia rozgrzebana, lecz bez jasnego śladu tego, co tu przechodziło. Zatrzymał się z boku, obserwując teren i sylwetki innych. Uszy pracowały, wzrok omiatał linię drzew. Wezwanie Dowódcy Cieni nie obiecywało odpowiedzi tylko trop do podjęcia. Rivai był gotów ruszyć, gdy tylko DC wystosuje taki rozkaz, w którą stronę ucieka ten niepokój, na który zapolują. W międzyczasie zjadł jagodę brawury.
// używam: jagoda brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
+ mutacja, która daje “zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4”.
// używam: jagoda brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
+ mutacja, która daje “zwiększa zadawane obrażenia fizyczne o 1/4”.
![]() >(M O C)< ![]() ![]() //przy sobie: amulet zręczności; liście żeń-szenia; |
𝗥 𝗜 𝗩 𝗔 𝗜 Ciemność nie pyta, nie osądza. Przyjmuje tych, którzy nauczyli się w niej widzieć. ✘✗✘✗✘ ![]() ZAPACH \\ ŻELAZO, KREW. WYGLĄD \\ Skrzydlaty samiec o czarnym futrze, przeciętym wyraźnym, białym pasem biegnącym od szyi aż po nasadę ogona. Oczy jasnoniebieskie, zimne. Skrzydła pierzaste, ciemne. Zamiast normalnego ogona — czarny, chitynowy ogon skorpiona zakończony dużym, zakrzywionym żądłem. Poza tym nic szczególnego. ✘✗✘✗✘ ʟɪɢʜᴛ ᴍᴀʏ ɢᴜɪᴅᴇ, ʙᴜᴛ ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ ᴛᴇꜱᴛꜱ ᴛʜᴏꜱᴇ ᴡʜᴏ ᴅᴀʀᴇ ᴛᴏ ꜱᴛᴀɴᴅ ᴀʟᴏɴᴇ. ᴅᴀʀᴋɴᴇꜱꜱ ɪꜱ ɴᴏᴛ ᴍᴇʀᴇʟʏ ᴀɴ ᴀʙꜱᴇɴᴄᴇ —ɪᴛ ɪꜱ ᴀ ᴄʜᴀʟʟᴇɴɢᴇ, ᴀ ᴛʀɪᴀʟ ᴏꜰ ꜱᴛʀᴇɴɢᴛʜ ᴀɴᴅ ᴄʜᴀʀᴀᴄᴛᴇʀ. ɪɴ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ, ᴛʜᴇ ᴘᴀᴛʜ ɪꜱ ᴄʟᴇᴀʀ, ʙᴜᴛ ᴛʜᴇ ᴛʀᴜᴇ ᴛᴇꜱᴛ ʙᴇɢɪɴꜱ ᴡʜᴇʀᴇ ʙʀɪɢʜᴛɴᴇꜱꜱ ꜰᴀᴅᴇꜱ. ✘✗✘✗✘ KARTA POSTACI — INFORMACJE
|
- Ivaroth
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 217
- Rodzice: Lilith X Nathellion
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 10
- Czujność: 5
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 166
Śnieżny Las
Chociaż wymówkę miałby całkiem niezłą, bowiem nadal był poobijany, to jednak postanowił pojawić się w lesie. Właściwie to głównie z czystej ciekawości. W końcu fakt, że najwyraźniej ostatnio po wolnych terenów z jakiegoś powodu kręciło się tyle dziwacznych stworów dawało sporo do myślenia. I pewnie zastanawiałby się nad tym jakoś głębiej, gdyby miał to w zwyczaju. Jednakże Ivar był Ivarem i bardziej niż to, skąd to cholerstwo się w krainie wzięło i czemu bezczelnie się tu panoszyło rozmyślał jedynie nad tym, w jaki sposób to coś dorwać i jak zadać mu jak najwięcej cierpienia.
Przed pojawieniem się wypił kubek gorącej herbatki, który dodał mu energii.
Herbatka "Wzmocnienie" — na czas jednej fabuły dodaje +5 do każdej statystyki lub +10 do jednej
Dodaję +10 do siły
Dołączył do grupy, przyglądając się każdemu po kolei.
— Ave — przywitał się. Przystanął nieopodal brata, mierząc wzrokiem obecnych. Na dłuższą chwilę utkwił go w Asmodeusie, którego podobieństwo do niego samego nadal go intrygowało.
/proszę go nie liczyć, zaraz wbiję dorosłą postacią
Przed pojawieniem się wypił kubek gorącej herbatki, który dodał mu energii.
Herbatka "Wzmocnienie" — na czas jednej fabuły dodaje +5 do każdej statystyki lub +10 do jednej
Dodaję +10 do siły
Dołączył do grupy, przyglądając się każdemu po kolei.
— Ave — przywitał się. Przystanął nieopodal brata, mierząc wzrokiem obecnych. Na dłuższą chwilę utkwił go w Asmodeusie, którego podobieństwo do niego samego nadal go intrygowało.
/proszę go nie liczyć, zaraz wbiję dorosłą postacią
.
𝕴𝖛𝖆𝖗𝖔𝖙𝖍
✘✗✗✘✗✗✘
•❅────✧෴෴෴✧─────❅•
✘✗✗✘✗✗✘
Karta postaci
✘✗✗✘✗✗✘
•❅────✧෴෴෴✧─────❅•
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
•❅────✧෴෴෴✧─────❅•ZAPACH
EKWIPUNEK
● Szczupły, ale nie wychudzony, dość wysoki jak na podrostka.
● Sierść w nieładzie, krótka i szorstka, za wyjątkiem zmierzwionej grzywki na głowie i dłuższych kosmyków na karku. Mocno rozczochrany.
● Dość świeże rozcięcie na barku, trochę siniaków. Poza tym parę starych blizn ukrytych wśród sierści.
● Nie pierwszej nowości przybrudzona torba u boku, skradziona jakiemuś nieuważnemu gościowi karczmy jeszcze w czasach szczenięcych.
● Sierść w nieładzie, krótka i szorstka, za wyjątkiem zmierzwionej grzywki na głowie i dłuższych kosmyków na karku. Mocno rozczochrany.
● Dość świeże rozcięcie na barku, trochę siniaków. Poza tym parę starych blizn ukrytych wśród sierści.
● Nie pierwszej nowości przybrudzona torba u boku, skradziona jakiemuś nieuważnemu gościowi karczmy jeszcze w czasach szczenięcych.
Pachnie krwią, leśną ściółką i alkoholem.
● bransoletka z koralikami przypominającymi surowce klanowe (na łapie)
● kamyk (schowany w torbie)
● niewielki róg zawieszony na rzemieniu (na szyi)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Pasta do rogów — dla tych, którym natura ich nie poskąpiła. — nabłyszczająca
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Aura umarłych
● kamyk (schowany w torbie)
● niewielki róg zawieszony na rzemieniu (na szyi)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Pasta do rogów — dla tych, którym natura ich nie poskąpiła. — nabłyszczająca
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Aura umarłych
✘✗✗✘✗✗✘
Karta postaci
- Lokatt
- Formator

- Posty: 28
- Rodzice: Nieznani
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 10
- Zręczność: 25 (15 + 10)
- Czujność: 25 (15 + 10)
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 26
Śnieżny Las
Wieść, czy może raczej polecenie, by stawić się dziś tutaj dotarła także i do niej, więc to uczyniła. Co prawda nie miała tak naprawdę pojęcia, czego będą tu szukać, bowiem informacje były szczątkowe, lecz podejrzewała, iż było to coś więcej, niż zwykła zwierzyna. W takim przypadku podejrzewała, że nie wzywano by na pomoc całego klanu.
Cokolwiek to było, zapewne będzie stanowić idealną okazję, by udowodnić swoją wartość. Nie mogła więc z tego nie skorzystać. Sama szybko pozbyłaby się przybłędy, która dołącza do watahy dla własnych korzyści i okazuje się nie być w żadnym stopniu użytecznym. Tak więc gdy teraz to ona poniekąd wcieliła się w tę rolę musiała dowieść, iż wcale takowym nie była.
Przed przybyciem zjadła pewną niepozorną jagódkę, zagryzając ciasteczkiem i popijając specjalną herbatką. Miała wrażenie, że dzięki temu wręcz rozpierała ją energia, jak rzadko kiedy. Nawet mróz aż tak nie dokuczał.
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
Herbatka "Koncentracja" — na czas jednej fabuły uodparnia na moce/sytuacje wpływające negatywnie na psychikę lub uwalnia z już działającego
efektu
Dołączyła do grupy, ustawiając się gdzieś z boku.
— Ave — przywitała się krótko.
/ją proszę liczyć
Cokolwiek to było, zapewne będzie stanowić idealną okazję, by udowodnić swoją wartość. Nie mogła więc z tego nie skorzystać. Sama szybko pozbyłaby się przybłędy, która dołącza do watahy dla własnych korzyści i okazuje się nie być w żadnym stopniu użytecznym. Tak więc gdy teraz to ona poniekąd wcieliła się w tę rolę musiała dowieść, iż wcale takowym nie była.
Przed przybyciem zjadła pewną niepozorną jagódkę, zagryzając ciasteczkiem i popijając specjalną herbatką. Miała wrażenie, że dzięki temu wręcz rozpierała ją energia, jak rzadko kiedy. Nawet mróz aż tak nie dokuczał.
Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
Herbatka "Koncentracja" — na czas jednej fabuły uodparnia na moce/sytuacje wpływające negatywnie na psychikę lub uwalnia z już działającego
efektu
Dołączyła do grupy, ustawiając się gdzieś z boku.
— Ave — przywitała się krótko.
/ją proszę liczyć
Lokatt
««——♱◆♱——»»

««——♱◆♱——»»
««——♱◆♱——»»

««——♱◆♱——»»
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
««——♱◆♱——»»ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
● Smukła sylwetka, długie łapy, całkiem wysoka.
● Aksamitna sierść średniej długości, w odcieniach zbliżonych do jasnej szarości, z jaśniejszym podbrzuszem i charakterystycznymi znaczeniami na pysku. Szara zimowa jest dość gęsta i nieco dłuższa, niż letnia.
● Zdrowa, pełna sił, trochę zmęczona.
● Nieduża, porządnie już znoszona torba przy boku.
● Aksamitna sierść średniej długości, w odcieniach zbliżonych do jasnej szarości, z jaśniejszym podbrzuszem i charakterystycznymi znaczeniami na pysku. Szara zimowa jest dość gęsta i nieco dłuższa, niż letnia.
● Zdrowa, pełna sił, trochę zmęczona.
● Nieduża, porządnie już znoszona torba przy boku.
Zazwyczaj pachnie nieco wilgocią, jakby przez dłuższy czas przebywała w wilgotnej jaskini, z lekko żywiczną domieszką.
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● Marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna
● 1 x Krew
● Marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Piękna wstążka — wstążka jest naprawdę piękna i idealna do wiązania kokard. Nadaje się na włosy, ogon, szyję, łapę czy gdzie kto sobie ją zechce zawiązać. — czarna
● 1 x Krew
●Rozdarcie — formator tworzy rozdarcie w wymiarze, które wysysa i pochłania 15 PŻ wybranego celu.
Użyć: 2/miesiąc
Umiejętność — Kreacja — formator może wyciągnąć z przypadkowego wymiaru losowy, zgodny z realiami forum, mieszczący się w łapie przedmiot (tylko fabularny) Aby określić, co zostaje przywołane, wykonaj rzut k6. Jeśli wynik jest różny od 6, postać wyciąga dowolny inny przedmiot spełniający wyżej opisane kryteria.
Użyć: 2/miesiąc
Umiejętność — Kreacja — formator może wyciągnąć z przypadkowego wymiaru losowy, zgodny z realiami forum, mieszczący się w łapie przedmiot (tylko fabularny) Aby określić, co zostaje przywołane, wykonaj rzut k6. Jeśli wynik jest różny od 6, postać wyciąga dowolny inny przedmiot spełniający wyżej opisane kryteria.
- Samael
- Tyran

- Posty: 35
- Rodzice: —
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 30
- Zręczność: 30[15+15]
- Czujność: 5
- Życie: 100[85+15]
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 44
Śnieżny Las
Gdy tylko zasłyszał o jakiejś zbiórce, postanowił ruszyć swój zad i korzystając z okazji — pokazać się większej grupie Cienistych, choć to nie to było punktem głównym jego obecności. Powiedziano mu, że w krainie pojawiło się coś większego, grubszego i zdecydowanie groźnego — i to ta ostatnia część sprawiła, że przez jego grzbiet przeszedł dreszcz, ten sam który czuł dosyć często jeszcze przed zniknięciem z oczu ówczesnej rządzącej pary. To była okazja... by znowu pobrudzić sobie łapy, by znowu zasmakować krwi — jak nie czyjejś, to swej własnej, by znowu poczuć tą wpompowywaną adrenalinę a ostatecznie — by oszaleć. Oh, jakże brakowało mu tego pięknego szaleństwa, ale czy będzie mu dane go ostatecznie spróbować?
Wreszcie dotarł na teren lasu, wolnym krokiem zbliżając się do kilku zebranych na miejscu Chaotów.
— Ave. — burknął, kiwając mordą każdemu kto chciał spojrzeć w jego kierunku, by ostatecznie dostrzec dobrze znaną mu sylwetkę. Na widok Caitlyn uniósł kącik mordy w typowym dla siebie przepełnionym psychozą uśmiechu i zaśmiał się gardłowo. — Jeszcze nie zdechłaś... Chaos ma Cię w swej opiece, Cait?
Zapytał, stając nieco dalej, wykorzystując wolną przestrzeń po to, by się po prostu rozciągnąć. Jego gnaty dały o sobie znać, roznosząc po uszach zebranych zdecydowanie nieprzyjemny, acz błogi dla Sama dźwięk chrupania. Poważna sprawa, wymagała poważnego przygotowania, czyż nie?
Wreszcie dotarł na teren lasu, wolnym krokiem zbliżając się do kilku zebranych na miejscu Chaotów.
— Ave. — burknął, kiwając mordą każdemu kto chciał spojrzeć w jego kierunku, by ostatecznie dostrzec dobrze znaną mu sylwetkę. Na widok Caitlyn uniósł kącik mordy w typowym dla siebie przepełnionym psychozą uśmiechu i zaśmiał się gardłowo. — Jeszcze nie zdechłaś... Chaos ma Cię w swej opiece, Cait?
Zapytał, stając nieco dalej, wykorzystując wolną przestrzeń po to, by się po prostu rozciągnąć. Jego gnaty dały o sobie znać, roznosząc po uszach zebranych zdecydowanie nieprzyjemny, acz błogi dla Sama dźwięk chrupania. Poważna sprawa, wymagała poważnego przygotowania, czyż nie?
MOCE I UMIEJĘTNOŚCI
EKWIPUNEK
- Zuma
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 176
- Rodzice: Kezzai, Heylin
- Płeć: Samiec
- Siła: 12
- Zręczność: 4
- Czujność: 6
- Wiedza: 8
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 37
Śnieżny Las
Drept, drept, drept. Przyszedł i Zuma, jak zwykle za zapachem wilków własnego stada. Znaczną większość z nich zaczął już kojarzyć z widzenia. Najważniejsze, że od wizyty w jaskini nie spotkał już tamtej wilczycy z wrodzoną nadoppiekuńczością.
— Ave. — przywitał się i usadził zadek w śniegu. Dostrzegł również Samaela, którego zdążył poznać na arenie.
— Ave. — przywitał się i usadził zadek w śniegu. Dostrzegł również Samaela, którego zdążył poznać na arenie.
ZUMA
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm
Wygląd i zapach
Stan obecny
Stan obecny
wilczek o brązowej sierści w ciepłym odcieniu
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
włosie jest lekko dłuższe i kosmyki bywają powykręcane w różne strony tworząc artystyczny nieład
ma seledynowe ślepia i klapnięte uszy
pachnie — ziemią, świeżym powietrzem
do uzupełnienia
don't you ever leave me alone
be my shelter from the storm
- Kreon
- Samiec Alfa
Klan Cienia
- Posty: 461
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 85 [25+60]
- Zręczność: 80 [20+60]
- Czujność: 75 [15+60]
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 213 [wym 150]
Śnieżny Las
jeb — Iskariot nie musiał długo czekać, bo czarna błyskawica gruchnęła w ziemię tuż tuż obok, przy uderzeniu przybierając już wilczą formę. Żółte ślepie od razu padło na dowódcę, chwilowo ignorując pozostałych.
— Iskariocie, cieszę się, że dobrze się bawisz w roli Dowódcy, ale byłoby uprzejmie gdybyś najpierw informował mnie o większej zwierzynie, na którą chcesz zwołać cały Klan. — powiedział głosem pozornie spokojnym, ale pod spodem kryjącym wyraźną groźbę. — Wydaje mi się, że zarządzanie Apokalipsą i Inkwizycją wciąż jest jeszcze w moich łapach, pozwolisz? — strumień ciepłego powietrza wprost z nozdrzy białofutrego uderzył w pysk Iskariota, a macki uniosły się nieco w górę, jak gdyby właśnie rozważały, czy za ten pysk nie chwycić. Ostatecznie jednak Kreon odwrócił łeb.
Zaraz potem znów dał się objąć płomieniom, tym razem nie zmieniając miejsca pobytu.
[Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.]
Wtedy też uniósł łeb i zawył, wzywając pozostałych, których zaproszenia niewolników mogły nie obejść. Wreszcie zwrócił się do już obecnych.
— Czekamy na resztę. To nie jest zwykły drapieżnik, czuję ślady bardzo dziwnej magii.
[Morale — członkowie klanu w obecności swojego alfy otrzymują pasywny bonus +10 punktów do siły, zręczności i czujności.]
— Iskariocie, cieszę się, że dobrze się bawisz w roli Dowódcy, ale byłoby uprzejmie gdybyś najpierw informował mnie o większej zwierzynie, na którą chcesz zwołać cały Klan. — powiedział głosem pozornie spokojnym, ale pod spodem kryjącym wyraźną groźbę. — Wydaje mi się, że zarządzanie Apokalipsą i Inkwizycją wciąż jest jeszcze w moich łapach, pozwolisz? — strumień ciepłego powietrza wprost z nozdrzy białofutrego uderzył w pysk Iskariota, a macki uniosły się nieco w górę, jak gdyby właśnie rozważały, czy za ten pysk nie chwycić. Ostatecznie jednak Kreon odwrócił łeb.
Zaraz potem znów dał się objąć płomieniom, tym razem nie zmieniając miejsca pobytu.
[Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.]
Wtedy też uniósł łeb i zawył, wzywając pozostałych, których zaproszenia niewolników mogły nie obejść. Wreszcie zwrócił się do już obecnych.
— Czekamy na resztę. To nie jest zwykły drapieżnik, czuję ślady bardzo dziwnej magii.
[Morale — członkowie klanu w obecności swojego alfy otrzymują pasywny bonus +10 punktów do siły, zręczności i czujności.]
𝕶𝖗𝖊𝖔𝖓
Wielki Inkwizytor (w stanie spoczynku)
✦ Moce ✦
Alfa i Omega ⟡ 2/3 styczeń
gryzienie: -10HP (uzbrojony)
Rodzina Źródło mocy, której nikt nie przejmie.
✦ Żyleta, Królowa ✦
✦ Meduza, Kalathem, Insomnia, Dalacori,
szczenięta apokalipsy (m. Żyleta)
— Krew z mojej krwi.
Ekwipunek:
mały szary kamyczek z białymi paskami ✦ szczęśliwe jabłko ✦ esencja cienia ✦ czarne pióro
+ doś: 114 [ polowania ], 106 [ eventy ], 97 [ skarbiec KC ],
39 [ ND ], 9 [ wydobycia ]
- Żyleta
- Wilk Apokalipsy
Śmierć
- Posty: 366
- Rodzice: Summer Wine & Norion
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 65 (15 + 50)
- Zręczność: 65 (15 + 50)
- Czujność: 63 (13 + 50)
- Wiedza: 30
- Życie: 100
- Energia: 50 (17.02)
- Punkty Doświadczenia: 58
- Profesje: Uzdrowiciel [2]
- Tytuł: Inkwizytorka / Kapłanka Merkumere
Śnieżny Las
Czarny motyl zakołysał się w powietrzu, wyraźnie odcinając się barwą od przyozdobionego szronem lasu. Sfrunął na dół, niemal natychmiast po nawoływaniu Kreona, osiadając na oprószonym śniegiem pniu, a potem przeobraził się w wilczą formę. Śmierć wyskoczyła z buchających czarnych płomieni, ale te zamiast zniknąć, oplotły jej ciało, wnikając między sierść i wypełniając ją od środka, aż po płowej wilczycy został jedynie nieostry, pół-przeźroczysty kształt.
— Ave. — Przywitała obecnych, zamiatając ogonem po ziemi i rozgarniając biały puch na boki.
Skonsumowała po drodze jagodę brawury oraz ciasteczko z żurawiną.
/ używam ▪ Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.
Użyć: 5/miesiąc. Czas działania: od aktywowania mocy do opuszczenia tematu
▪ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
▪ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
— Ave. — Przywitała obecnych, zamiatając ogonem po ziemi i rozgarniając biały puch na boki.
Skonsumowała po drodze jagodę brawury oraz ciasteczko z żurawiną.
/ używam ▪ Zaklęcie Czarnego Ognia — wilk zmienia swą formę i staje się pół materialnym tworem z czarnych płomieni o kształtach przypominających wilcze. Wszelkie ataki przeciwko tej formie są nieskuteczne.
Użyć: 5/miesiąc. Czas działania: od aktywowania mocy do opuszczenia tematu
▪ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
▪ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.

well, what is this that I can't see, with ice cold hands taking hold of me
when god is gone and the devil takes hold, who will have mercy on your soul?
____________________________________________________________
• karta postaci • ekwipunek: • moce rangowe •
♥ Kreon • you're lookin' crazy, you're lookin' wrong
it looks like we're gonna get along
• zastrzeżone • osiągnięcia • towarzysze: •
____________________________________________________________
no wealth, no ruin, no silver, no gold, nothing satisfies me, but your soul
well I am death, none can excel, I'll open the door to heaven or hell

- Kalahtem
- Inkwizytor

- Posty: 296
- Rodzice: Żyleta & Kreon
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 40 (20+20)
- Zręczność: 50 (20+20+10)
- Czujność: 25 (5+20)
- Wiedza: 5
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 201
Śnieżny Las
Przyszedł też i przywitał zgromadzonych. Rozwinę się nardziej z kolejnym postem.

"𝔑𝔢𝔴𝔰 𝔣𝔩𝔞𝔰𝔥"
ℑ 𝔴𝔞𝔰 𝔠𝔯𝔢𝔞𝔱𝔢𝔡 𝔞𝔱 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖜𝖓 𝖔𝖋 𝖈𝖗𝖊𝖆𝖙𝖎𝖔𝖓. ℑ 𝔞𝔪 𝔱𝔢𝔪𝔭𝔱𝔞𝔱𝔦𝔬𝔫,
ℑ 𝔞𝔪 𝔱𝔥𝔢 𝔰𝔫𝔞𝔨𝔢 𝔦𝔫 𝔈𝔡𝔢𝔫. ℑ 𝔞𝔪 𝔱𝔥𝔢 𝔯𝔢𝔞𝔰𝔬𝔫 𝔣𝔬𝔯 𝔱𝔯𝔢𝔞𝔰𝔬𝔫,
𝔟𝔢𝔥𝔢𝔞𝔡𝔦𝔫𝔤 𝔞𝔩𝔩 𝔎𝔦𝔫𝔤𝔰. ℑ 𝔞𝔪 𝔰𝔦𝔫 𝔴𝔦𝔱𝔥 𝔫𝔬 𝔯𝔥𝔶𝔪𝔢 𝔬𝔯 𝔯𝔢𝔞𝔰𝔬𝔫,
𝔖𝔲𝔫 𝔬𝔣 𝔱𝔥𝔢 𝔪𝔬𝔯𝔫𝔦𝔫𝔤, 𝔏𝔲𝔠𝔦𝔣𝔢𝔯. 𝔄𝔫𝔱𝔦𝔠𝔥𝔯𝔦𝔰𝔱, 𝖋𝖆𝖙𝖍𝖊𝖗 𝖔𝖋 𝖑𝖎𝖊𝖘
𝔐𝔢𝔭𝔥𝔦𝔰𝔱𝔬𝔭𝔥𝔢𝔩𝔢𝔰, 𝔱𝔯𝔲𝔱𝔥 𝔦𝔫 𝔞 𝔟𝔩𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯, 𝔡𝔢𝔠𝔢𝔦𝔱𝔣𝔲𝔩 𝔭𝔯𝔢𝔱𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯,
𝔱𝔥𝔢 𝔟𝔞𝔫𝔦𝔰𝔥𝔢𝔡 𝔞𝔳𝔢𝔫𝔤𝔢𝔯, 𝔱𝔥𝔢 𝔯𝔦𝔤𝔥𝔱𝔢𝔬𝔲𝔰 𝔰𝔲𝔯𝔯𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯...
𝔚𝔥𝔢𝔫 𝔰𝔱𝔞𝔫𝔡𝔦𝔫𝔤 𝔦𝔫 𝔣𝔯𝔬𝔫𝔱 𝔬𝔣 𝔪𝔶 𝔰𝔬𝔩𝔞𝔯 𝔢𝔠𝔩𝔦𝔭𝔰𝔢, 𝔪𝔶 𝔫𝔞𝔪𝔢 𝔦𝔱
𝔦𝔰 𝔰𝔱𝔦𝔱𝔠𝔥𝔢𝔡 𝔱𝔬 𝔶𝔬𝔲𝔯 𝔩𝔦𝔭𝔰 𝔰𝔬 𝔶𝔬𝔲 𝔰𝔢𝔢 ℑ 𝔴𝔬𝔫'𝔱 𝔟𝔬𝔴 𝔱𝔬 𝔱𝔥𝔢 𝔴𝔦𝔩𝔩
𝔬𝔣 𝖆 𝖒𝖔𝖗𝖙𝖆𝖑, 𝔣𝔢𝔢𝔟𝔩𝔢 𝔞𝔫𝔡 𝔫𝔬𝔯𝔪𝔞𝔩 . 𝔜𝔬𝔲 𝔴𝔞𝔫𝔫𝔞 𝔨𝔦𝔩𝔩 𝔪𝔢?
ℑ'𝔪 𝔢𝔱𝔢𝔯𝔫𝔞𝔩, 𝔦𝔪𝔪𝔬𝔯𝔱𝔞𝔩. ℑ 𝔩𝔦𝔳𝔢 𝔦𝔫 𝔢𝔳𝔢𝔯𝔶 𝔡𝔢𝔠𝔦𝔰𝔦𝔬𝔫 𝔱𝔥𝔞𝔱
𝔠𝔞𝔱𝔞𝔩𝔶𝔷𝔢𝔡 𝖈𝖍𝖆𝖔𝖘 𝔱𝔥𝔞𝔱 𝔠𝔞𝔲𝔰𝔢𝔰 𝔡𝔦𝔳𝔦𝔰𝔦𝔬𝔫. ℑ 𝔩𝔦𝔳𝔢 𝔦𝔫𝔰𝔦𝔡𝔢 𝔡𝔢𝔞𝔱𝔥,
𝔱𝔥𝔢 𝔟𝔢𝔤𝔦𝔫𝔫𝔦𝔫𝔤 𝔬𝔣 𝔢𝔫𝔡𝔰...
| .............................. | ![]() |
.......![]() I'm a systematic cause of panic bout to attack Promise you ain't ever had a lover like that .......................................... { ... } .....KARTA POSTACI .................................. —theme — . MOCE |
- Caitlyn
- Wilk Apokalipsy
Głód
- Posty: 611
- Płeć: Samica
- Siła: 70 (20+50)
- Zręczność: 100 (40+50+10)
- Czujność: 62 (12+50)
- Wiedza: 40
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 86
- Profesje: Toksykolog [1], Tropiciel [3]
- Tytuł: Kapłanka Lolth
Śnieżny Las
Dwukolorowe ślepia spoczęły na Samael'u, gdy ta usłyszała jego głos. Poruszyła leniwie ogonem na bok, nim zabrała się na cóż, niezbyt wylewną odpowiedź.
— Jak widać. — Uśmiechnęła się nawet kątem pyska, na swój sposśób. Powitała kolejno przybyłe wilki, skinieniem...
Potem pojawiły się następne wilki, w tym Kreon, któremu ukłoniła się nieco niżej, dodając głośne 'Ave''. Po Kreonie, dojrzała Żyletę, którą powitała podobnie jak jej partnera. Ah... i ich syn, zielonooki Tyran, on również doświadczył skinienia — Głodu.
— Jak widać. — Uśmiechnęła się nawet kątem pyska, na swój sposśób. Powitała kolejno przybyłe wilki, skinieniem...
Potem pojawiły się następne wilki, w tym Kreon, któremu ukłoniła się nieco niżej, dodając głośne 'Ave''. Po Kreonie, dojrzała Żyletę, którą powitała podobnie jak jej partnera. Ah... i ich syn, zielonooki Tyran, on również doświadczył skinienia — Głodu.
𝓒𝓪𝓲𝓽𝓵𝔂𝓷 — 𝓦𝓲𝓵𝓴 𝓐𝓹𝓸𝓴𝓪𝓵𝓲𝓹𝓼𝔂 𝓖ł𝓸́𝓭
Ponadprzeciętnie długie włosy i ogon.
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
ZAPACH: CZARNE RÓŻE, LEŚNY MECH.
•❅────✧❅✦❅✧─────❅•

•❅────✧❅✦❅✧─────❅•
Nie mam brudnych myśli, tylko seksowną wyobraźnie...

» LOVE: Desire, I'm hungry. I hope you feed me...I & O
POSIADANE: Amulet Zręczności.
Sztylet: KRWISTA ŁZA | KARTA POSTACI — INFORMACJE.
ODZNACZENIA: Piętno Cienia x1, Skrzydła Merkumere x5, Wrzeciono Lolth x4,
Skrzydła Freya x1, Lazur Bestii x3.
- Nyks
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 87
- Rodzice: Atlanta x Beliar
- Płeć: Samica
- Siła: 5
- Zręczność: 10
- Czujność: 10
- Wiedza: 5
- Życie: 91
- Punkty Doświadczenia: 71
Śnieżny Las
Nyks przydreptała za dorosłymi, bo usłyszała o jakimś pospolitym ruszeniu, więc oczywiście chciała wyniuchać, co się dzieje. W jej głowie nie robiła nic złego, bo przecież nie szła sama — odwróciła głowę, wypatrując Atraksa. On pilnował jej, ona pilnowała jego, prawda? A poza tym było pełno dorosłych, więc Tata się na pewno nie obrazi.
— Ave — przywitała się, chwilowo zawieszając wzrok na miłej wilczycy, co już kiedyś pokazywała jej magiczne sztuczki, nim z powrotem oglądnęła się za siebie. Jeśli zgubiła brata po drodze, to będzie musiała mu przybyć na ratunek, bo przecież jak ma sobie poradzić bez niej?
— Ave — przywitała się, chwilowo zawieszając wzrok na miłej wilczycy, co już kiedyś pokazywała jej magiczne sztuczki, nim z powrotem oglądnęła się za siebie. Jeśli zgubiła brata po drodze, to będzie musiała mu przybyć na ratunek, bo przecież jak ma sobie poradzić bez niej?
✸ nyks ✸
home sweet home
golden days are still alive
don't say that you're lonely
where I am is where you will be
— karta postaci — relacje —
| moje |
one of one, not of them | ... |
— ekwipunek — opis mocy —
well, I said I would be back
and I'd never let you go
pick a petal off a flower
✸ daze, you love me, no? ✸
- Threthon
- Cień
Enervateyrral
- Posty: 316
- Rodzice: Tiave x Raim
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 42 (12+30)
- Zręczność: 40 (10+30)
- Czujność: 40 (10+30)
- Wiedza: 23
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 24
- Profesje: Tropiciel [1]
Śnieżny Las
Przyszedł.
𝓣𝓱𝓻𝓮𝓽𝓱𝓸𝓷
Why would you let this voice set in your head?
⋆♱✮♱⋆
ZAPACH: Krew
𝚁𝙾𝙳𝚉𝙸𝙽𝙰: 𝚁𝚊𝚒𝚖𝚔𝚑𝚊𝚊𝚛𝚞𝚗 𝚡 𝚃𝚒𝚊𝚟𝚎.
𝙿𝙰𝚁𝚃𝙽𝙴𝚁: Asmodeus
Catch the fire burning out your soul
Just make it die or you will turn it all
To ashes and blood
⋆♱✮♱⋆
KARTA POSTACI x EKWIPUNEK
Why would you let this voice set in your head?
⋆♱✮♱⋆
ZAPACH: Krew
𝚁𝙾𝙳𝚉𝙸𝙽𝙰: 𝚁𝚊𝚒𝚖𝚔𝚑𝚊𝚊𝚛𝚞𝚗 𝚡 𝚃𝚒𝚊𝚟𝚎.
𝙿𝙰𝚁𝚃𝙽𝙴𝚁: Asmodeus
Catch the fire burning out your soul
Just make it die or you will turn it all
To ashes and blood
⋆♱✮♱⋆
KARTA POSTACI x EKWIPUNEK
- Meduza
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 81
- Rodzice: Żyleta & Kreon
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 3
- Zręczność: 3
- Czujność: 3
- Wiedza: 29
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 41
Śnieżny Las
Jak to na typowego leminga przystało, przywędrowała tutaj za tropem swojego brata. Co prawda z każdym kolejnym krokiem odczuwała coraz większą tremę, bo do jej nozdrzy docierał bukiet coraz to nowszych zapachów — włącznie z wonią jej rodziców. No, ale skoro spotkanie z Kalem poszło tak dobrze, to nie miała się czego obawiać, nie?
No i, tak poza tym, znowu była głodna. A skoro zebrała się tutaj pokaźna grupka wilków, to na bank planowane było jakieś polowanie. Może nawet na tego całego mamuta?
— Ave. — Przywitała się ze zgromadzonymi, zawieszając spojrzenie na dłuższą chwilę na Żylecie, a zaraz potem na Kreonie. Przystanęła tuż obok swojego brata. Nie wyglądała już tak koszmarnie jak poprzednio (boczki wyraźnie się jej zaokrągliły), natomiast w dalszym ciągu zamiast beżowych, bujnych loczków, "nosiła" brudne, szaro-rude dredy.
No i, tak poza tym, znowu była głodna. A skoro zebrała się tutaj pokaźna grupka wilków, to na bank planowane było jakieś polowanie. Może nawet na tego całego mamuta?
— Ave. — Przywitała się ze zgromadzonymi, zawieszając spojrzenie na dłuższą chwilę na Żylecie, a zaraz potem na Kreonie. Przystanęła tuż obok swojego brata. Nie wyglądała już tak koszmarnie jak poprzednio (boczki wyraźnie się jej zaokrągliły), natomiast w dalszym ciągu zamiast beżowych, bujnych loczków, "nosiła" brudne, szaro-rude dredy.
I guess you'd rather have a star than the moon
I guess I always overestimate you
Hoodoo, all the things that you do
I'm down, down in my doomsday blues
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
ɪᴛ'ꜱ ᴅʀᴀɪɴɪɴɢ ᴍᴇ ʜᴏʟʟᴏᴡ, ʏᴏᴜ
ʏᴏᴜ 𝖘𝖑𝖔𝖜 𝖉𝖆𝖓𝖈𝖊 ᴍᴇ ᴏᴜᴛ ᴏꜰ ᴍʏ ꜱᴏʀʀᴏᴡ — ... ♥
Ekwipunek Umiejętności |
UWAGA — z pleców Meduzy wyrastają trzy białe macki
(tak długie, jak jej przednie łapki)
- Kalahtem
- Inkwizytor

- Posty: 296
- Rodzice: Żyleta & Kreon
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 40 (20+20)
- Zręczność: 50 (20+20+10)
- Czujność: 25 (5+20)
- Wiedza: 5
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 201
Śnieżny Las
Bardzo szybko wypatrzył w tłumie wilków Meduzę, którą przywitał zresztą lekkim tyrpnięciem w ramię gdy tylko postanowiła podejść do niego i przystanąć obok. Szybko zauważył też, że jej spojrzenie uciekało co rusz w stronę Kreona i Żylety, co uznał za zastanawiające.
— Nie widziałaś się jeszcze z nimi? — po części wieść ta cholernie łechtała mu ego, wszak był pierwszą osobą którą postanowiła odwiedzić po powrocie do domu ale z drugiej strony — dziwnie było mu przyglądać się z boku jak wilczyca być może nie w pełni świadomie dystansuje się od najbliższych.
— Nie widziałaś się jeszcze z nimi? — po części wieść ta cholernie łechtała mu ego, wszak był pierwszą osobą którą postanowiła odwiedzić po powrocie do domu ale z drugiej strony — dziwnie było mu przyglądać się z boku jak wilczyca być może nie w pełni świadomie dystansuje się od najbliższych.

"𝔑𝔢𝔴𝔰 𝔣𝔩𝔞𝔰𝔥"
ℑ 𝔴𝔞𝔰 𝔠𝔯𝔢𝔞𝔱𝔢𝔡 𝔞𝔱 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖜𝖓 𝖔𝖋 𝖈𝖗𝖊𝖆𝖙𝖎𝖔𝖓. ℑ 𝔞𝔪 𝔱𝔢𝔪𝔭𝔱𝔞𝔱𝔦𝔬𝔫,
ℑ 𝔞𝔪 𝔱𝔥𝔢 𝔰𝔫𝔞𝔨𝔢 𝔦𝔫 𝔈𝔡𝔢𝔫. ℑ 𝔞𝔪 𝔱𝔥𝔢 𝔯𝔢𝔞𝔰𝔬𝔫 𝔣𝔬𝔯 𝔱𝔯𝔢𝔞𝔰𝔬𝔫,
𝔟𝔢𝔥𝔢𝔞𝔡𝔦𝔫𝔤 𝔞𝔩𝔩 𝔎𝔦𝔫𝔤𝔰. ℑ 𝔞𝔪 𝔰𝔦𝔫 𝔴𝔦𝔱𝔥 𝔫𝔬 𝔯𝔥𝔶𝔪𝔢 𝔬𝔯 𝔯𝔢𝔞𝔰𝔬𝔫,
𝔖𝔲𝔫 𝔬𝔣 𝔱𝔥𝔢 𝔪𝔬𝔯𝔫𝔦𝔫𝔤, 𝔏𝔲𝔠𝔦𝔣𝔢𝔯. 𝔄𝔫𝔱𝔦𝔠𝔥𝔯𝔦𝔰𝔱, 𝖋𝖆𝖙𝖍𝖊𝖗 𝖔𝖋 𝖑𝖎𝖊𝖘
𝔐𝔢𝔭𝔥𝔦𝔰𝔱𝔬𝔭𝔥𝔢𝔩𝔢𝔰, 𝔱𝔯𝔲𝔱𝔥 𝔦𝔫 𝔞 𝔟𝔩𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯, 𝔡𝔢𝔠𝔢𝔦𝔱𝔣𝔲𝔩 𝔭𝔯𝔢𝔱𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯,
𝔱𝔥𝔢 𝔟𝔞𝔫𝔦𝔰𝔥𝔢𝔡 𝔞𝔳𝔢𝔫𝔤𝔢𝔯, 𝔱𝔥𝔢 𝔯𝔦𝔤𝔥𝔱𝔢𝔬𝔲𝔰 𝔰𝔲𝔯𝔯𝔢𝔫𝔡𝔢𝔯...
𝔚𝔥𝔢𝔫 𝔰𝔱𝔞𝔫𝔡𝔦𝔫𝔤 𝔦𝔫 𝔣𝔯𝔬𝔫𝔱 𝔬𝔣 𝔪𝔶 𝔰𝔬𝔩𝔞𝔯 𝔢𝔠𝔩𝔦𝔭𝔰𝔢, 𝔪𝔶 𝔫𝔞𝔪𝔢 𝔦𝔱
𝔦𝔰 𝔰𝔱𝔦𝔱𝔠𝔥𝔢𝔡 𝔱𝔬 𝔶𝔬𝔲𝔯 𝔩𝔦𝔭𝔰 𝔰𝔬 𝔶𝔬𝔲 𝔰𝔢𝔢 ℑ 𝔴𝔬𝔫'𝔱 𝔟𝔬𝔴 𝔱𝔬 𝔱𝔥𝔢 𝔴𝔦𝔩𝔩
𝔬𝔣 𝖆 𝖒𝖔𝖗𝖙𝖆𝖑, 𝔣𝔢𝔢𝔟𝔩𝔢 𝔞𝔫𝔡 𝔫𝔬𝔯𝔪𝔞𝔩 . 𝔜𝔬𝔲 𝔴𝔞𝔫𝔫𝔞 𝔨𝔦𝔩𝔩 𝔪𝔢?
ℑ'𝔪 𝔢𝔱𝔢𝔯𝔫𝔞𝔩, 𝔦𝔪𝔪𝔬𝔯𝔱𝔞𝔩. ℑ 𝔩𝔦𝔳𝔢 𝔦𝔫 𝔢𝔳𝔢𝔯𝔶 𝔡𝔢𝔠𝔦𝔰𝔦𝔬𝔫 𝔱𝔥𝔞𝔱
𝔠𝔞𝔱𝔞𝔩𝔶𝔷𝔢𝔡 𝖈𝖍𝖆𝖔𝖘 𝔱𝔥𝔞𝔱 𝔠𝔞𝔲𝔰𝔢𝔰 𝔡𝔦𝔳𝔦𝔰𝔦𝔬𝔫. ℑ 𝔩𝔦𝔳𝔢 𝔦𝔫𝔰𝔦𝔡𝔢 𝔡𝔢𝔞𝔱𝔥,
𝔱𝔥𝔢 𝔟𝔢𝔤𝔦𝔫𝔫𝔦𝔫𝔤 𝔬𝔣 𝔢𝔫𝔡𝔰...
| .............................. | ![]() |
.......![]() I'm a systematic cause of panic bout to attack Promise you ain't ever had a lover like that .......................................... { ... } .....KARTA POSTACI .................................. —theme — . MOCE |
- Meduza
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 81
- Rodzice: Żyleta & Kreon
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 3
- Zręczność: 3
- Czujność: 3
- Wiedza: 29
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 41
Śnieżny Las
— Nie-e. — Odpowiedziała bratu, kręcąc przecząco łbem. — Ale... ale teraz ich widzę. To spoko, nie? — Dopytała się konspiracyjnym szeptem, nie chcąc, aby którekolwiek z rodziców to usłyszało.
I guess you'd rather have a star than the moon
I guess I always overestimate you
Hoodoo, all the things that you do
I'm down, down in my doomsday blues
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
𝖒 𝖊 𝖉 𝖚 𝔃 𝖆
ɪᴛ'ꜱ ᴅʀᴀɪɴɪɴɢ ᴍᴇ ʜᴏʟʟᴏᴡ, ʏᴏᴜ
ʏᴏᴜ 𝖘𝖑𝖔𝖜 𝖉𝖆𝖓𝖈𝖊 ᴍᴇ ᴏᴜᴛ ᴏꜰ ᴍʏ ꜱᴏʀʀᴏᴡ — ... ♥
Ekwipunek Umiejętności |
UWAGA — z pleców Meduzy wyrastają trzy białe macki
(tak długie, jak jej przednie łapki)






Jutrzenka






















