!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
-15°C | Śnieg Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy. |
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.
Morze Północne
- Misaki
- Samica Alfa
Klan Ognia
- Posty: 576
- Płeć: Samica
- Ciąża: Tak
- Siła: 75 (15+60)
- Zręczność: 80 (10+60+10)
- Czujność: 65 (5+60)
- Wiedza: 30
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 534
- Profesje: Podróżnik [1], Tropiciel [2]
Morze Północne
Irytowała już ją ta sytuacja... jej wilki obrywały, a ten cholerny włochaty skurwysyn nie chciał paść... uzdrowiciele na pewno będą mieli dziś łapy pełne roboty. Misaki zadziałała tą samą taktykę co poprzednio... z tym, ze nim zagrała fizycznym ciosem — to uskoczyłaby ponownie użyć ognistego oddechu — raniąc mamuta gorącem, paląc go, przypalając — dosłownie. Potem — ponownie znalazła się na nim i zaatakowała jak wcześniej, dwa razy; zębiskami.
● Ognisty oddech — demon zionie ogniem. Za koszt jednej akcji demon może zranić trzy wybrane wilki za 30 PŻ, lub jednego za 90 PŻ kosztem dwóch akcji.
Użyć: 3/miesiąc | 1/3.
Atak fizyczny — 14PŻ x2
— 44PŻ.
● Ognisty oddech — demon zionie ogniem. Za koszt jednej akcji demon może zranić trzy wybrane wilki za 30 PŻ, lub jednego za 90 PŻ kosztem dwóch akcji.
Użyć: 3/miesiąc | 1/3.
Atak fizyczny — 14PŻ x2
— 44PŻ.
| MISAKI ════════ ⋆★⋆ ════════ | MERVEILLE ════════ ⋆★⋆ ════════ | |
| KO • WOJOWNIK • STRAŻNIK • DEMON — CARNIVEAN DD- CARNIVEAN — PŁOMIEŃ MONACYT. SAMICA ALFA (KO) • ───────────────── • ───────────────── • PARTNER: NYRAG. • ───────────────── • ───────────────── • KARTA POSTACI MISY | ᓚᘏᗢ EKWIPUNEK: SKÓRZANA TORBA Z SKÓRY BIZONA, A W NIEJ: Amulet Kozicy | Notatnik od Atheris'a | Czerwone piórko Mavi Alov'a | Żeliwne pazury | I INNE W KP. ![]() | |
| ZAPACH: KWIATY: STORCZYKI, ŻAR. | 。゚•┈꒰ა ♡ ໒꒱┈• 。゚ |

- Rimuru
- Cherub

- Posty: 266
- Rodzice: Aareon x Isati.
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Czujność: 30
- Wiedza: 40
- Życie: 100
- Energia: 60
- Punkty Doświadczenia: 53
- Profesje: Uzdrowiciel [3]
Morze Północne
Podłączył się do walki, jak Alfa ponownie wskoczyła na zdziczale, obrzydliwe, włochate zwierzę... Ciekawe czy było jadalne? Zmarszczył nos, a potem jego kły automatycznie zacisnęły się gdzieś blisko jego pachwiny lewej, przedniej łapy; raniąc ją, może nie najdotkliwiej, ale w ogóle! Był częścią Klanu i robił co w jego mocy, by pokonać tego sukinkota zdziczałego...
Wiedział, że po wszystkim będzie miał wiele do roboty, pełne łapy roboty. Tak wybrał, i mu to nie wadziło.
Atak fizyczny x3.
-6
Wiedział, że po wszystkim będzie miał wiele do roboty, pełne łapy roboty. Tak wybrał, i mu to nie wadziło.
Atak fizyczny x3.
-6
𝓡𝓲𝓶𝓾𝓻𝓾
𝚂𝚒𝚗𝚐 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚗𝚘 𝚘𝚗𝚎’𝚜 𝚕𝚒𝚜𝚝𝚎𝚗𝚒𝚗𝚐, 𝚕𝚘𝚟𝚎 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚢𝚘𝚞’𝚟𝚎 𝚗𝚎𝚟𝚎𝚛 𝚋𝚎𝚎𝚗 𝚑𝚞𝚛𝚝,
𝚍𝚊𝚗𝚌𝚎 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚗𝚘𝚋𝚘𝚍𝚢’𝚜 𝚠𝚊𝚝𝚌𝚑𝚒𝚗𝚐, 𝚊𝚗𝚍 𝚕𝚒𝚟𝚎 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚒𝚝’𝚜 𝚑𝚎𝚊𝚟𝚎𝚗 𝚘𝚗 𝚎𝚊𝚛𝚝𝚑...!
ZAPACH Moce UM. |
![]() |
── ⋆⋅☆⋅⋆ ── 𝙾𝙽𝙰: Not tryna be romantic, I'll hit it from the back. Just so you don't get attached... {___} ── ⋆⋅☆⋅⋆ ── KARTA POSTACI |
⫘⫘⫘ˎˊ˗ ·˖✶ ☽ ☼ ☾ ✶˖· ˗ˏˋ⫘⫘⫘
⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀ ⠀ ⠀⠀ ⋮⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⠀ ⋮
⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀☆⠀⠀⠀ ⋮
⠀⠀⠀ ☆⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀⠀☆
⠀⠀ ⠀⠀ ☆⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⋮
- Sovillo
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 119
- Rodzice: Promień Jutrzenki & Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 5
- Czujność: 5
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 34
Morze Północne
I pewnie by tak próbował memlać tę mamucią stopę, patrząc jak Ogniści znowu smażą mu przeciwnika, gdyby nie to, że ta sztuka była jakby bardziej agresywna. Mamut nie chciał stać grzecznie w miejscu i dać się spalić, zamiast tego podniósł wielką kończynę, a Sovillo nawet nie wiedząc kiedy, znalazł się w polu rażenia. Starał się kąsać przeciwnika zawzięcie, jednak wprost przeciwnie do mamuta, stanowił raczej niewielki kaliber. Zwierzak nawet nie tyle go depnął (to by go pewnie zabiło), co bardziej uderzył w niego wierzchem stopy, chcąc go od siebie odsunąć. Jednak różnica ich wielkości była tak znaczna, że dla Zenita był to najmocniejszy kopniak, jakiego kiedykolwiek wyrwał. Pisnął głośno przelatując kilka metrów nad ziemią i turlając się jeszcze kilka po śniegu.
— AŁA. — Krzyknął, jednak leżał pyskiem w śniegu, więc większość decybeli została skutecznie pochłonięta. Poderwał się zaraz nie chcąc by ktoś widział jak spektakularnie dostał wpierdol... i równie szybko zatoczył się na bok, gdy zakręciło mu się we łbie. Najbardziej bolały go żebra z lewej strony, chociaż kiedy na nie spojrzał, nie dostrzegał nic prócz otarcia. I głowa. Przyłożył łapę do skroni i potarł, czując jak cały świat wiruje mu przed oczami.
/ -30pż
/ atak chybienie
— AŁA. — Krzyknął, jednak leżał pyskiem w śniegu, więc większość decybeli została skutecznie pochłonięta. Poderwał się zaraz nie chcąc by ktoś widział jak spektakularnie dostał wpierdol... i równie szybko zatoczył się na bok, gdy zakręciło mu się we łbie. Najbardziej bolały go żebra z lewej strony, chociaż kiedy na nie spojrzał, nie dostrzegał nic prócz otarcia. I głowa. Przyłożył łapę do skroni i potarł, czując jak cały świat wiruje mu przed oczami.
/ -30pż
/ atak chybienie
.

ᚲᛟᚲᚺᚨᛗᛗᛟᛃᚨᛗᚨᛗᛖᛚᛁᚾᚨᛚᛁᛖᛏᛟᛞᛟᛒᚱᚨᛞᚢᛈᚨᚾᚢᛗᛖᚢᚾᛟ
we are the broken ones, who chose to spark a flame
watch as ourfire rages, our hearts are never tame
▪ Iskra Zenitu ▪
we are the warriors, who learned tolove the pain
we come from different places but have the same name
ᚲᛚᚨᚾᛟᚷᚾᛟᚲᛟᚲᛊᚨᛚᛖᛊᛟᛃᚢᛊᛉᚲᛟᚲᚲᛊᛊᛁᛖᛈᚨᛚᚲᛖᛗᛟᚲᚾᛟᛊᛟᛗᛖᚦᛁᛜ .
.
.
.
.
.

ᚲᛟᚲᚺᚨᛗᛗᛟᛃᚨᛗᚨᛗᛖᛚᛁᚾᚨᛚᛁᛖᛏᛟᛞᛟᛒᚱᚨᛞᚢᛈᚨᚾᚢᛗᛖᚢᚾᛟ
we are the broken ones, who chose to spark a flame
watch as ourfire rages, our hearts are never tame
▪ Iskra Zenitu ▪
we are the warriors, who learned tolove the pain
we come from different places but have the same name
ᚲᛚᚨᚾᛟᚷᚾᛟᚲᛟᚲᛊᚨᛚᛖᛊᛟᛃᚢᛊᛉᚲᛟᚲᚲᛊᛊᛁᛖᛈᚨᛚᚲᛖᛗᛟᚲᚾᛟᛊᛟᛗᛖᚦᛁᛜ .
.
.
.
.
.
- Nyrag
- Demon
Thausael
- Posty: 116
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 35(30+5)
- Zręczność: 45(30+15)
- Czujność: 35(30+5)
- Wiedza: 25
- Życie: 39
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 367
Morze Północne
Atak nie do końca udał się tak, jak pierwotnie planował, ale cóż... Mamut to unikatowo ogromne bydle i gdyby poszło tak łatwo, jak z poprzednim osobnikiem, byłoby zwyczajnie nudno. Był tak pochłonięty drapaniem po ślepiach mocarza północy, że ledwo dostrzegł, jak jego towarzysze obrywają, w tym też Sovillo i Adayę. Też przy okazji zdążyło mu się zlecieć na śnieg w bardzo nieelegancki sposób i prawdopodobnie wylądował na szczepionce.
-Ała... Warknął zdezorntoeany, a gdy wrócił mozolnie na cztery łapy, zobaczył przydeptanych towarzyszy.— Hej! Zostaw go! — Ryknął i dobiegł z powrotem do wroga, by doskoczyć do jego pachwiny od kończyny, którą doiskał ledwo wyrośniętego adepta.
spadł z mamuta i oberwał 5 pż
/3x atak fizyczny/gryzienie, 4sx3a= 12 dmg
-Ała... Warknął zdezorntoeany, a gdy wrócił mozolnie na cztery łapy, zobaczył przydeptanych towarzyszy.— Hej! Zostaw go! — Ryknął i dobiegł z powrotem do wroga, by doskoczyć do jego pachwiny od kończyny, którą doiskał ledwo wyrośniętego adepta.
spadł z mamuta i oberwał 5 pż
/3x atak fizyczny/gryzienie, 4sx3a= 12 dmg
Technikalia
- Saba
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 333
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 2
- Zręczność: 22
- Czujność: 4
- Wiedza: 5
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 89(w. 45)
Morze Północne
Saba podczas randomowego machnięcia trąby zwyczajnie pofrunął w powietrze z głośnym "łiiii!" i wylądował mordką w śniegu, centralnie w odcisk stopy Mamuta. Odlepił się prędko, lekko po chwili poleżenia twarzą do ziemi i zobaczył swoją opiekunkę w tarapatach. — NIEDOBRY SŁONIK, AMASZ! — Saba popędził i zaczął okładać motzarnym patykiem o rozmiarze jego własego ciała łapę, którą przydeptywał Adayę. Saba odważny! Saba waleczny!
Saba Wita!
100+1 Faktów o Sabie!
1.Saba ma bogatą historię!
2. Saba niski!
3. Saba radosny!
4. Saba sprężysty!
5. Saba puchaty!
6. Saba lubi małże i myszki!
7. Saba lubi Elaine i zabawę!
8. Saba wszędzie się wciśnie, nic Saby nie zatrzyma!
9. Saba pokonał Aerozol!
10. Saba obezwładnił czarnego szczeniaczka z białym loczkiem! (Zarazę)
11. Saba dostał WspaTku dom brzydkiego pana! (revenaia)
12. Saba poznaje złe robaki! (Rozpoznaje pasożyty i choroby w jedzeniu)
13. Saba się turla i tupta!
14. Saba je dobre robaczki! (Te tłuste i te chrupkie też)
15. Saba kąsa po kostkach! (Po nosie, uszach i włosach też)
16. Saba mieszkał w koszyku!
17. Saba zna Grzybicę! (Varjo)
18. Saba sika na brzydkie wilczki!
19. Saba ma koronę! (Atrapę korony alfy kc)) 21. Tup tup tup, tup tup tup, Saba idzie po swój łup!
(Saba regularnie próbuje włamać się do Zamku Zarazy)
23. Saba ma nazw wiele!
24. Saba był w krainie grzybów!
25.
26. Saba ma wielu psijaciół! Pani Misiaki, Wróżka Ang z wlę-tynki
, Pani Kasia, Pani Fajła, Pani Fela, Pani Mikasia i wiele wiel wiele wincyj!


100+1 Faktów o Sabie!
1.Saba ma bogatą historię!
2. Saba niski!
3. Saba radosny!
4. Saba sprężysty!
5. Saba puchaty!
6. Saba lubi małże i myszki!
7. Saba lubi Elaine i zabawę!
8. Saba wszędzie się wciśnie, nic Saby nie zatrzyma!
9. Saba pokonał Aerozol!
10. Saba obezwładnił czarnego szczeniaczka z białym loczkiem! (Zarazę)
11. Saba dostał WspaTku dom brzydkiego pana! (revenaia)
12. Saba poznaje złe robaki! (Rozpoznaje pasożyty i choroby w jedzeniu)
13. Saba się turla i tupta!
14. Saba je dobre robaczki! (Te tłuste i te chrupkie też)
15. Saba kąsa po kostkach! (Po nosie, uszach i włosach też)
16. Saba mieszkał w koszyku!
17. Saba zna Grzybicę! (Varjo)
18. Saba sika na brzydkie wilczki!
19. Saba ma koronę! (Atrapę korony alfy kc))
20. Doo, badoo-badoo-badoo
(Saba regularnie próbuje włamać się do Zamku Zarazy)
22. Saba ma dużo Skarby — EQ, Itemy
24. Saba był w krainie grzybów!
25.
SABA MA CUKIERKA
26. Saba ma wielu psijaciół! Pani Misiaki, Wróżka Ang z wlę-tynki

- Averill
- Demon
Ellessar
- Posty: 398
- Rodzice: Fire Lilly i Szrama
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 65(30+30)
- Zręczność: 40 ( 10+30)
- Czujność: 35 (5+30)
- Wiedza: 5
- Życie: 110
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 141
Morze Północne
Wilk rzucił się na Mamuta. Najlepiej do głównej aorty szyjnej. Chciał by wróg już padł. Kątem oka obserwował swoich towarzyszy. Poszło całkiem prostu
Ale znając życie nie ty zgarniesz oklaski Wredny komentarz Ellassara zawsze dźwięczał w głowie rudego. Wilk zaatakował swoimi kłami i pazurami.
// atak fizyczny x3
Ale znając życie nie ty zgarniesz oklaski Wredny komentarz Ellassara zawsze dźwięczał w głowie rudego. Wilk zaatakował swoimi kłami i pazurami.
// atak fizyczny x3
𝓐𝓿𝓮𝓻𝓲𝓵𝓵
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
ɢɴɪᴇᴡ ᴊᴇꜱᴛ ᴊᴀᴋ ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴅʀᴢᴇᴍɪᴇ ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ᴢ ɴᴀꜱ.
ᴋɪᴇᴅʏ ᴋᴛᴏꜱ́ ᴘᴏᴅʀᴢᴜᴄᴀ ᴅᴏɴ́ ᴋᴏʟᴇᴊɴᴇ ᴋᴌᴏᴅʏ, ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́ ᴢᴀᴄᴢʏɴᴀ
ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴡɪᴇ̨ᴋꜱᴢᴀᴄ́, ᴀᴢ̇ ᴛʀᴀᴄɪᴍʏ ɴᴀᴅ ɴɪᴍ ᴋᴏɴᴛʀᴏʟᴇ̨. ɢɴɪᴇᴡ
ᴡᴛᴇᴅʏ ᴢᴡʏᴋʟᴇ ꜱᴛᴀᴊᴇ ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴄᴢᴀ̨ᴛᴋɪᴇᴍ ᴏʙᴌᴇ̨ᴅᴜ.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
PARTNERKA:
𝙺𝚘𝚌𝚑𝚊𝚌́ 𝚝𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚢 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚗𝚊 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚗𝚊𝚠𝚣𝚊𝚓𝚎𝚖,
𝚊𝚕𝚎 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚛𝚊𝚣𝚎𝚖 𝚠 𝚝𝚢𝚖 𝚜𝚊𝚖𝚢𝚖 𝚔𝚒𝚎𝚛𝚞𝚗𝚔𝚞 ( Nazuna)
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
KARTA POSTACI
ʀᴏᴅᴢɪᴄᴇ: ꜰɪʀᴇ ʟɪʟʟʏ ɪ ꜱᴢʀᴀᴍᴀ
ʀᴏᴅᴢᴇɴ́ꜱᴛᴡᴏ: ɴᴇʟʟʏ, ꜱᴏᴅᴅᴇɴ, ꜱᴀʟʟᴀᴅɪɴ, ɪɴɴᴏꜱ, ᴍᴏʀɢᴏᴛʜ, ꜰᴇʙᴇɴ,
ɪʟᴀᴠɪᴛ, ᴊᴜᴘɪᴛᴇʀ, ꜱɪʟᴠᴇʀ ʀᴏꜱᴇ, ᴏᴍᴇɢᴀ, ꜱᴀʟɪʀ, xʏʀɪᴏɴ, ʟᴀ ʟᴏʙᴀ, ʟᴏʀɪᴇɴ. ᴀʀɢʜᴀʟ
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧
Ekwipunek:
1. końskie kopyto
2. Tłuszcz foki
3. Skóra x2
4. Jad kobry
5. Ząb pirani
inne:
Kolorowa bransoleta -Wyczuwa, gdy jest w pobliżu smacznej przekąski (lub zwierzyny), sygnalizując właścicielowi o smacznej okazji za pomocą niezacznie połyskującej zawieszki (tylko właściciel rozpoznaje to błyszczenie).
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
Dałeś mi panie zbroję... [..]
Magicznych na niej rytów dziś nie odczyta nikt
Ale wykuta z mitów i wieczna jest jak mit
Nagolenniki: -10 od przyjętych obrażeń — mosiężne 1/3
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
ɢɴɪᴇᴡ ᴊᴇꜱᴛ ᴊᴀᴋ ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴅʀᴢᴇᴍɪᴇ ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ᴢ ɴᴀꜱ.
ᴋɪᴇᴅʏ ᴋᴛᴏꜱ́ ᴘᴏᴅʀᴢᴜᴄᴀ ᴅᴏɴ́ ᴋᴏʟᴇᴊɴᴇ ᴋᴌᴏᴅʏ, ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́ ᴢᴀᴄᴢʏɴᴀ
ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴡɪᴇ̨ᴋꜱᴢᴀᴄ́, ᴀᴢ̇ ᴛʀᴀᴄɪᴍʏ ɴᴀᴅ ɴɪᴍ ᴋᴏɴᴛʀᴏʟᴇ̨. ɢɴɪᴇᴡ
ᴡᴛᴇᴅʏ ᴢᴡʏᴋʟᴇ ꜱᴛᴀᴊᴇ ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴄᴢᴀ̨ᴛᴋɪᴇᴍ ᴏʙᴌᴇ̨ᴅᴜ.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
PARTNERKA:
𝙺𝚘𝚌𝚑𝚊𝚌́ 𝚝𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚢 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚗𝚊 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚗𝚊𝚠𝚣𝚊𝚓𝚎𝚖,
𝚊𝚕𝚎 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚛𝚊𝚣𝚎𝚖 𝚠 𝚝𝚢𝚖 𝚜𝚊𝚖𝚢𝚖 𝚔𝚒𝚎𝚛𝚞𝚗𝚔𝚞 ( Nazuna)
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
KARTA POSTACI
ʀᴏᴅᴢɪᴄᴇ: ꜰɪʀᴇ ʟɪʟʟʏ ɪ ꜱᴢʀᴀᴍᴀ
ʀᴏᴅᴢᴇɴ́ꜱᴛᴡᴏ: ɴᴇʟʟʏ, ꜱᴏᴅᴅᴇɴ, ꜱᴀʟʟᴀᴅɪɴ, ɪɴɴᴏꜱ, ᴍᴏʀɢᴏᴛʜ, ꜰᴇʙᴇɴ,
ɪʟᴀᴠɪᴛ, ᴊᴜᴘɪᴛᴇʀ, ꜱɪʟᴠᴇʀ ʀᴏꜱᴇ, ᴏᴍᴇɢᴀ, ꜱᴀʟɪʀ, xʏʀɪᴏɴ, ʟᴀ ʟᴏʙᴀ, ʟᴏʀɪᴇɴ. ᴀʀɢʜᴀʟ
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧
Ekwipunek:
1. końskie kopyto
2. Tłuszcz foki
3. Skóra x2
4. Jad kobry
5. Ząb pirani
inne:
Kolorowa bransoleta -Wyczuwa, gdy jest w pobliżu smacznej przekąski (lub zwierzyny), sygnalizując właścicielowi o smacznej okazji za pomocą niezacznie połyskującej zawieszki (tylko właściciel rozpoznaje to błyszczenie).
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
Dałeś mi panie zbroję... [..]
Magicznych na niej rytów dziś nie odczyta nikt
Ale wykuta z mitów i wieczna jest jak mit
Nagolenniki: -10 od przyjętych obrażeń — mosiężne 1/3
Galeria
- Vaelcarth
- Demon
Astaroth
- Posty: 985
- Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 45(15+30)
- Czujność: 40(10+30)
- Wiedza: 20
- Życie: 81 (16.02)
- Energia: 70 (10.02)
- Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
- Profesje: Myśliwy [2]
Morze Północne
Kolejny mamut runął na kolana z przeciągłym, zrozpaczonym rykiem, jakby jeszcze próbował przywołać siłę do walki… ale tym razem to wilki były szybsze. Ogniste oddechy przecięły lodowate powietrze, muskając jego bok błyskami pomarańczu i czerwieni. Futro zwierzęcia zajęło się tylko miejscami — nie tak widowiskowo jak u poprzedniego, którego spalono niemal jak gigantycznego grilla, bo ten walczył do ostatniego tchu. Podjudzony bólem i strachem, mamut miotał głową, próbując zgasić płomienie, raz po raz uderzając kłami w śnieg. Rozgrzana para unosiła się spod jego cielska, gdy ciężki oddech zmieniał się w chrapliwe stęknięcia. Ostatecznie jednak jego ruchy zaczęły tracić siłę, bo najpierw opadł na przednie nogi, potem całe jego cielsko osunęło się na bok, wzbijając obłok pary i śniegu. Leżał teraz niedaleko tego pierwszego, już porządnie przypieczonego mamuta, niemal jakby oba olbrzymy padły wspólnie na jednym polu bitwy. Ten drugi jednak zasłużył na większy szacunek, bo na jego bokach widać było ślady ugryzień, zadrapań i kopnięć, a na pysku wciąż zastygła determinacja.
Walka zakończona.
Vaelcarth zamarł w pół kroku, gdy tylko usłyszał ten pisk. Ten, który żaden dorosły wilk nie powinien wydawać… a jednak adeot potrafił. Jego syn.
— Zenit! — głos Vaelcartha wyrwał się szybciej, niż zdążył pomyśleć. W jego tonie nie było dumnej twardości tylko czyste, ostre jak nóż przerażenie. Pognał przez śnieg w jego kierunku. Mamut już leżał półprzygaszony, ale Vaelcarth nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Liczył się tylko ten mały kształt, który potoczył się po śniegu jak źle rzucony kamień. Dobiegł do niego w kilku długich susach.
— Hej, hej, patrz na mnie… — mruknął nisko, prawie warcząc ze strachu, widząc jak Sovillo zatacza się na bok. Przytrzymał go pyskiem za kark, delikatnie, ale zdecydowanie, ustalając go w miejscu, by chociaż przestał szaleć z brakiem równowagi. Zobaczył też, jak młody trzyma się za skroń, jak jego oczy mętnieją.
— Nie ruszaj się — zawarczał bardziej na strach niż na syna. — Ktoś, chodź tu! Niech mu sprawdzą głowę i żebra! — Odwrócił głowę, rzucając krótkie, ostre.
PINGI: Vaelcarth Misaki Nyrag Promień Jutrzenki Ophelia Saba Averill Echo Poranka Ezayra Rimuru Banna Sytri Sovillo
Walka zakończona.
Vaelcarth zamarł w pół kroku, gdy tylko usłyszał ten pisk. Ten, który żaden dorosły wilk nie powinien wydawać… a jednak adeot potrafił. Jego syn.
— Zenit! — głos Vaelcartha wyrwał się szybciej, niż zdążył pomyśleć. W jego tonie nie było dumnej twardości tylko czyste, ostre jak nóż przerażenie. Pognał przez śnieg w jego kierunku. Mamut już leżał półprzygaszony, ale Vaelcarth nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Liczył się tylko ten mały kształt, który potoczył się po śniegu jak źle rzucony kamień. Dobiegł do niego w kilku długich susach.
— Hej, hej, patrz na mnie… — mruknął nisko, prawie warcząc ze strachu, widząc jak Sovillo zatacza się na bok. Przytrzymał go pyskiem za kark, delikatnie, ale zdecydowanie, ustalając go w miejscu, by chociaż przestał szaleć z brakiem równowagi. Zobaczył też, jak młody trzyma się za skroń, jak jego oczy mętnieją.
— Nie ruszaj się — zawarczał bardziej na strach niż na syna. — Ktoś, chodź tu! Niech mu sprawdzą głowę i żebra! — Odwrócił głowę, rzucając krótkie, ostre.
PINGI: Vaelcarth Misaki Nyrag Promień Jutrzenki Ophelia Saba Averill Echo Poranka Ezayra Rimuru Banna Sytri Sovillo
|
D E M O N ▼△▼△▼△▼△▼ ![]() — KARTA POSTACI — A S T A R O T H |
ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ º Hello d a r k n e s s, my old friend. º I've come to talk with you again. √ unique √ warrior √ initiator ![]() ⟨⟨ miłość ⟩⟩ From the city of angels, an empty vessel of devils; is there no one to save us? L o a d i n g Jutrzenka⟨⟨ umiejętności ⟩⟩ ▫ Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. [Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ] ▫ Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji). — [ 0/3 miesiąc] ▫ Żar Serca — całkowita władza nad ogniem. — [ umiejętność fabularna, nielimitowana ] ⟨⟨ profesja ⟩⟩ Myśliwy (II poziom) — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P △△△ |
- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Morze Północne
Włos mamuta zwisał jej z pyska jak gigantyczna, szorstka nić. To był jedyny dowód, że naprawdę dopadła kolosa i nie wyszła z tego z pustą mordką. Jej łapy jeszcze wbijały się w śnieg, gdy mamut zamruczał nisko i uniósł się na tylne nogi. Ophelia zamarła. Przez ułamek sekundy wszystko stało się większe: cień mamuta, odgłos pękającego lodu, drżenie powietrza. Jej ciało szybciej niż myśli zareagowało czysto lisio. Ogon podwinął się błyskawicznie, uszy przylgnęły do głowy, a ona odbiła się w bok, zgrabnie, gwałtownie, instynktownie. Śnieg prysnął spod łap, gdy wycofała się o kilka długości ciała, wciąż czując w pysku ten długi włos jak absurdalne trofeum. Dopiero gdy mamut z hukiem opuścił nogi, lód pod jej łapami zadrżał aż potknęła się i przewróciłą. Wtedy niedaleko niej przeleciał Sovillo. Zerwała się i podbiegła do niegio, przerażona. poślizgnęła się raz, drugi, ale dotarła do niego i od razu zblizyła pysk, obwąchując go nerwowo. Jej wąsy drżały, a oddech przyspieszył.Wydawało się, że nic powaznego mu sie nie stało. Odetchnęła czując jak niewidzialny ciężar spada z jej duszy.
— Dasz radę odejść kawałek? — zapytała — Zrobimy miejsce dla pozostałych walczących — wytłumaczyła. Rozejrzała się jeszcze szukając innych, którzy mogliby oberwać. Tymczasem mamut własnie upadł. W całym tym zamieszaniu nie zauwazyła że Adaya też oberwała. Dopiero po chwili dobiegł do nich Vael. Widząc, że zajmuje sie wilkiem, odsunęła się na bok patrząc na pozostałych i sprawdzając jak się trzymają.
W trakcie jak pisałam opis wpadł opis Vaela
— Dasz radę odejść kawałek? — zapytała — Zrobimy miejsce dla pozostałych walczących — wytłumaczyła. Rozejrzała się jeszcze szukając innych, którzy mogliby oberwać. Tymczasem mamut własnie upadł. W całym tym zamieszaniu nie zauwazyła że Adaya też oberwała. Dopiero po chwili dobiegł do nich Vael. Widząc, że zajmuje sie wilkiem, odsunęła się na bok patrząc na pozostałych i sprawdzając jak się trzymają.
W trakcie jak pisałam opis wpadł opis Vaela
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Ezayra
- Cherub

- Posty: 160
- Rodzice: Ikke [NPC]
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 5
- Zręczność: 30 (20+10)
- Czujność: 15 (5+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 100
- Energia: 60 (17.01)
- Punkty Doświadczenia: 41
- Profesje: Uzdrowiciel [1]
Morze Północne
Już miała atakować, ale pisk adepta przeszył przestrzeń jak ostrze. Samica aż zadrżała, bo to nie był zwykły krzyk, to było brzmienie strachu i bólu tak czystego, że nie mogła go zignorować. A zaraz potem rozległ się gniewny ryk dorosłego samca. Kolejne wilki odpowiedziały, jak echo, jak jeden organizm poderwany na równe łapy. Ezayra nie zastanawiała się ani chwili. Dopadła do miejsca, gdzie młody adept leżał skulony. Jego oddech był szybki, urywany. Nad nim klęczał ojciec, jeżący się jak rozwścieczony olbrzym. Ezayra już czuła. Czuła drżenie powietrza, czuła ból, czuła strach, ale też czuła ogień.. Jak ten u Rimuru. Ogień, który nie parzył. Ogień, który odpowiadał na jej szept. Samica zaciągnęła powietrze i zamknęła oczy. Płomieniu… proszę. Płomień rozlał się pod jej skórą jak światło. Ciepło z łap, które zawiesiła nad samcem i objęło adepta jak miękką, żarzącą się aurę. Magia przyjęła go. Potrzaskane miejsca zadrżały, a potem zaczęły się wygładzać. Płytki oddech uspokoił się. Drżące żebra uniosły się swobodniej. Znikła ostra fala bólu, która jeszcze przed chwilą łamała jej pewność siebie. Ezayra oparła łapy na ziemi, odchylając uszy. Energia uleciała z niej jak powietrze z rozbitego naczynia, ale nie pozwoliła sobie zachwiać.
— Już… już dobrze… — wyszeptała drżącym głosem. — Ogień cię ma. Jesteś bezpieczny.
Mechanika uzdrowiciela – leczy wybranego wilka za 20 PŻ. Uzdrowiciel otrzymuje 1 PD za przywrócenie brakujących punktów życia (PD przyznawane są tylko za pierwsze leczenie danego wilka w tygodniu).
Koszt – 20 energii
— Już… już dobrze… — wyszeptała drżącym głosem. — Ogień cię ma. Jesteś bezpieczny.
Mechanika uzdrowiciela – leczy wybranego wilka za 20 PŻ. Uzdrowiciel otrzymuje 1 PD za przywrócenie brakujących punktów życia (PD przyznawane są tylko za pierwsze leczenie danego wilka w tygodniu).
Koszt – 20 energii
「 ✦ 𝙴𝚣𝚊𝚢𝚛𝚊 ✦ 」
──── ୨୧ ────
Here's to the crazy ones. The misfits. The rebels. The troublemakers.
The round pegs in the square holes. The ones who see things differently.
They're not fond of rules. And they have no respect for the status quo.
WYPOSAŻENIE:
⊂ torba przewieszona przez ramię, kremowy szalik na szyi,
znaleziony list, reszta w karcie ⊃
UMIEJĘTNOŚCI:
● Równowaga — odbiera tchnienie dowolnego celu posiadającego PŻ
(może wybrać siebie), raniąc go za 15 PŻ i leczy inny cel za 15 PŻ. Użyć: 0/2
Umiejętność — Użyczenie Tchnienia — łagodzi negatywne emocje innych
wilków znajdujących się w jego obecności. Wprawia je w dobry nastrój.
● Uzdrowiciel I — leczy wybranego wilka za 20 PŻ. Uzdrowiciel
otrzymuje 1 PD za przywrócenie brakujących punktów życia (PD
przyznawane są tylko za pierwsze leczenie danego wilka w tygodniu).
Koszt – 20 energii
──── ୨୧ ────
MIŁOŚĆ: Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to by był.
⊂ brak ⊃
You can quote them, disagree with them, glorify or vilify them. About
the only thing you can't do is ignore them. Because they change things.
They push the human race forward. And while some may see them as
the crazy ones, we see genius.
──── ୨୧ ────
KARTA POSTACI
꒷꒦꒷꒦꒷꒦꒷꒦꒷꒦꒷
──── ୨୧ ────
Here's to the crazy ones. The misfits. The rebels. The troublemakers.
The round pegs in the square holes. The ones who see things differently.
They're not fond of rules. And they have no respect for the status quo.
WYPOSAŻENIE:
⊂ torba przewieszona przez ramię, kremowy szalik na szyi,
znaleziony list, reszta w karcie ⊃
UMIEJĘTNOŚCI:
● Równowaga — odbiera tchnienie dowolnego celu posiadającego PŻ
(może wybrać siebie), raniąc go za 15 PŻ i leczy inny cel za 15 PŻ. Użyć: 0/2
Umiejętność — Użyczenie Tchnienia — łagodzi negatywne emocje innych
wilków znajdujących się w jego obecności. Wprawia je w dobry nastrój.
● Uzdrowiciel I — leczy wybranego wilka za 20 PŻ. Uzdrowiciel
otrzymuje 1 PD za przywrócenie brakujących punktów życia (PD
przyznawane są tylko za pierwsze leczenie danego wilka w tygodniu).
Koszt – 20 energii
──── ୨୧ ────
MIŁOŚĆ: Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to by był.
⊂ brak ⊃
You can quote them, disagree with them, glorify or vilify them. About
the only thing you can't do is ignore them. Because they change things.
They push the human race forward. And while some may see them as
the crazy ones, we see genius.
──── ୨୧ ────
KARTA POSTACI
꒷꒦꒷꒦꒷꒦꒷꒦꒷꒦꒷
- Promień Jutrzenki
- Demon
Flauros
- Posty: 196
- Rodzice: Biologiczni nieznani
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 40 (10+30
- Czujność: 45 (15+30)
- Wiedza: 5
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 217
Morze Północne
Mamut wreszcie opadł z sił, a Jutrzenka została z kępką brązowych, wyraźnie zakrwawionych kłaków w pysku. Wypluła je szybko, oblizując nieco nerwowo wargi i cofnęła się o krok, chcąc przysiąść, odpocząć i przyjrzeć się im zdobyczom, lecz wówczas zdała sobie sprawę z tego, co się właśnie wydarzyło. Poczuła jak ogarnia ją niepokoju i nie czekając ani chwili dłużej pognała w stronę leżącego na ośnieżonej glebie syna. Vaelcarth ją ubiegł, pierwszy dopadł do syna, więc zatrzymała się wpół kroku, choć sama miała ochotę złapać go w objęcia. Zamiast tego zatrzymała się przed nimi w czujnej pozycji, gotowa bronić obu gdyby byli zmuszeni mierzyć się z kolejnym zagrożeniem. Puszysta sierść była wyraźnie nastroszona, co zdradzało jej zdenerwowanie.
Oczywiście zerknęła z troską przez ramię, starając się na szybko ocenić stan syna, jednakże nie miała zamiaru ruszyć się ze swego miejsca przynajmniej do czasu, aż ktoś ruszy z pomocą. Łypała niespokojnie to na grupę Ognistych, to wodziła nim po horyzoncie, wypatrując kolejnych mamutów, to zaś obracała łeb w stronę swojej rodziny. Odszukała też spojrzeniem Echo Poranka, z niejaką ulgą zauważając, że on jest cały. Jednakże nieprzyjemna mieszanina zdenerwowania, złości zarówno na zwierzynę jak i siebie samą i strachu o swojego syna ani myślała ją opuścić. Szybkim ruchem przebiegła po obliczach pozostałych wilków, zastanawiając się, czy jest tu jakiś uzdrowiciel.
Po raz kolejny odczuła ulgę, widząc, jak zbliża się do nich Ezayra. Łypnęła krótko na samicę, po czym odsunęła się nieco, dzieląc czas między przyglądanie się jej poczynaniom a dalsze wypatrywanie ewentualnych zagrożeń. Z każdą chwilą co prawda możliwość, iż kolejny olbrzym się tu napatoczy się zmniejszała, jednakże nie miała zamiaru pozwolić, by cokolwiek ich zaskoczyło. Nie, kiedy jej syn był ranny a partner był obok niego, poświęcając mu całą swoją uwagę. W takim wypadku jej przypadło w udziale bronić ich tyłów.
Poczuła jakąś zmianę w powietrzu, a jedno z uszu usłyszało szept samicy. Nie znała się na leczniczej magii, właściwie to niewiele się na znała na jakiejkolwiek, może poza magią ziemi, do której przywykła. Jednakże zrozumiała, że cokolwiek wilczyca zrobiła, musiało przynieść ulgę Zenitowi.
Skinęła do niej głową.
— Dziękuję — powiedziała po prostu. Po czym odwróciła się wreszcie, choć wciąż pozostawała wyraźnie spięta, i polizała syna po jasnych kosmykach na czole. — Już dobrze, jesteśmy z tobą — mruknęła łagodnie.
Oczywiście zerknęła z troską przez ramię, starając się na szybko ocenić stan syna, jednakże nie miała zamiaru ruszyć się ze swego miejsca przynajmniej do czasu, aż ktoś ruszy z pomocą. Łypała niespokojnie to na grupę Ognistych, to wodziła nim po horyzoncie, wypatrując kolejnych mamutów, to zaś obracała łeb w stronę swojej rodziny. Odszukała też spojrzeniem Echo Poranka, z niejaką ulgą zauważając, że on jest cały. Jednakże nieprzyjemna mieszanina zdenerwowania, złości zarówno na zwierzynę jak i siebie samą i strachu o swojego syna ani myślała ją opuścić. Szybkim ruchem przebiegła po obliczach pozostałych wilków, zastanawiając się, czy jest tu jakiś uzdrowiciel.
Po raz kolejny odczuła ulgę, widząc, jak zbliża się do nich Ezayra. Łypnęła krótko na samicę, po czym odsunęła się nieco, dzieląc czas między przyglądanie się jej poczynaniom a dalsze wypatrywanie ewentualnych zagrożeń. Z każdą chwilą co prawda możliwość, iż kolejny olbrzym się tu napatoczy się zmniejszała, jednakże nie miała zamiaru pozwolić, by cokolwiek ich zaskoczyło. Nie, kiedy jej syn był ranny a partner był obok niego, poświęcając mu całą swoją uwagę. W takim wypadku jej przypadło w udziale bronić ich tyłów.
Poczuła jakąś zmianę w powietrzu, a jedno z uszu usłyszało szept samicy. Nie znała się na leczniczej magii, właściwie to niewiele się na znała na jakiejkolwiek, może poza magią ziemi, do której przywykła. Jednakże zrozumiała, że cokolwiek wilczyca zrobiła, musiało przynieść ulgę Zenitowi.
Skinęła do niej głową.
— Dziękuję — powiedziała po prostu. Po czym odwróciła się wreszcie, choć wciąż pozostawała wyraźnie spięta, i polizała syna po jasnych kosmykach na czole. — Już dobrze, jesteśmy z tobą — mruknęła łagodnie.
Promień Jutrzenki
•✧─────✧◆◆◆✧─────✧•
•✧─────✧◆◆◆✧─────✧•

•✧─────✧◆◆◆✧─────✧• KARTA POSTACI
•✧─────✧◆◆◆✧─────✧•
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
ZAPACH
EKWIPUNEK
MOCE
● Wciąż odrobinę pulchniejsza, niż przed ciążą, powoli traci jednak nadprogramowe kilogramy.
● Szata letnia, odrobinę krótsza niż zimowa, wciąż jednak włosie pozostaje gęste i puszyste.
● Brak widocznych obrażeń, poza kilkoma starymi bliznami częściowo skrytymi pod sierścią.
● Zdrowa, w pełni sił, trochę niewyspana.
● Zazwyczaj nosi prostą, niezbyt dużą skórzaną torbę zawieszoną na kilku skórzanych pasach.
● Szata letnia, odrobinę krótsza niż zimowa, wciąż jednak włosie pozostaje gęste i puszyste.
● Brak widocznych obrażeń, poza kilkoma starymi bliznami częściowo skrytymi pod sierścią.
● Zdrowa, w pełni sił, trochę niewyspana.
● Zazwyczaj nosi prostą, niezbyt dużą skórzaną torbę zawieszoną na kilku skórzanych pasach.
Futro przesiąknięte zapachami partnera i dzieci, pomieszanymi z ledwie wyczuwalną wonią dymu i spalenizny.
● Mentolowy cukierek — ma się po nim wyjątkowo zimny oddech, na tyle, że jest w stanie zamrozić drugą postać na okres dwóch postów (w torbie)
● Niewielka sakiewka na bardziej kosztowne przedmioty, na chwilę obecną pusta (ukryta w wewnętrznej kieszeni torby)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
●Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Czerwona czapka z pomponem i białym obszyciem. Dostępna w wersji zwykłej lub udekorowanej licznymi gałązkami, szyszkami i liśćmi ostrokrzewu. Ciepła i chroni przed katarem. — wersja udekorowana
●1 x Jad kobry
● Niewielka sakiewka na bardziej kosztowne przedmioty, na chwilę obecną pusta (ukryta w wewnętrznej kieszeni torby)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
●Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Czerwona czapka z pomponem i białym obszyciem. Dostępna w wersji zwykłej lub udekorowanej licznymi gałązkami, szyszkami i liśćmi ostrokrzewu. Ciepła i chroni przed katarem. — wersja udekorowana
●1 x Jad kobry
● Opętanie — Demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie (czyli takiego, z mniejszą sumą siły i zręczności) uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. W ciągu tury, w której opętanie zostało rzucone, ofiarę można ocalić przytrzymując ją w miejscu za pomocą siły, bądź mocy rangowej/tytułu/przedmiotu, który posiada odpowiednie możliwości. Po ukończeniu tury, w której zostało użyte opętanie, ofiara natychmiastowo ląduje w lochach. [0/2]
● Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji).[2/3]
Umiejętność — Telepatia — demony potrafią kontaktować się ze sobą na odległość za pomocą mentalnych wiadomości.
● Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji).[2/3]
Umiejętność — Telepatia — demony potrafią kontaktować się ze sobą na odległość za pomocą mentalnych wiadomości.
•✧─────✧◆◆◆✧─────✧• KARTA POSTACI
- Rimuru
- Cherub

- Posty: 266
- Rodzice: Aareon x Isati.
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Czujność: 30
- Wiedza: 40
- Życie: 100
- Energia: 60
- Punkty Doświadczenia: 53
- Profesje: Uzdrowiciel [3]
Morze Północne
Podchodząc do każdego potrzebującego — udzielił mu pomocy — za pomocą magii, która wyrywała się jasnym strumieniem ciepła z jego łap... Zazwyczaj leczył inaczej, ale tym razem postanowił zadziałać szybciej, a nuż ktoś mocniej cierpiał.
Vaelcarth, Banna, Sovillo, Adaya i to chyba wszystkie wilki, które wymagały leczenia...?
Rozejrzał się jeszcze dokładnie, po czym usiadł. Zapewne przydadzą się łapy do wyniesienia stąd mięsa mamuta, zaiste dobry może ma smak?
Rimuru nic nie mówił. Był milczącym typem. Zresztą, jeśli ktoś miał pytania, to śmiało.
Uzdrowiciel poziom 3
Mechanika – leczy dowolną liczbę wilków znajdującą się w tym samym miejscu co uzdrowiciel za 50 PŻ. Uzdrowiciel otrzymuje 1 PD za przywrócenie brakujących punktów życia (PD przyznawane są tylko za pierwsze leczenie danego wilka w tygodniu). Za cenę energii uzdrowiciel może przygotować Quercus Imperialis.
Koszt – 40 energii
Vaelcarth, Banna, Sovillo, Adaya i to chyba wszystkie wilki, które wymagały leczenia...?
Rozejrzał się jeszcze dokładnie, po czym usiadł. Zapewne przydadzą się łapy do wyniesienia stąd mięsa mamuta, zaiste dobry może ma smak?
Rimuru nic nie mówił. Był milczącym typem. Zresztą, jeśli ktoś miał pytania, to śmiało.
Uzdrowiciel poziom 3
Mechanika – leczy dowolną liczbę wilków znajdującą się w tym samym miejscu co uzdrowiciel za 50 PŻ. Uzdrowiciel otrzymuje 1 PD za przywrócenie brakujących punktów życia (PD przyznawane są tylko za pierwsze leczenie danego wilka w tygodniu). Za cenę energii uzdrowiciel może przygotować Quercus Imperialis.
Koszt – 40 energii
𝓡𝓲𝓶𝓾𝓻𝓾
𝚂𝚒𝚗𝚐 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚗𝚘 𝚘𝚗𝚎’𝚜 𝚕𝚒𝚜𝚝𝚎𝚗𝚒𝚗𝚐, 𝚕𝚘𝚟𝚎 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚢𝚘𝚞’𝚟𝚎 𝚗𝚎𝚟𝚎𝚛 𝚋𝚎𝚎𝚗 𝚑𝚞𝚛𝚝,
𝚍𝚊𝚗𝚌𝚎 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚗𝚘𝚋𝚘𝚍𝚢’𝚜 𝚠𝚊𝚝𝚌𝚑𝚒𝚗𝚐, 𝚊𝚗𝚍 𝚕𝚒𝚟𝚎 𝚕𝚒𝚔𝚎 𝚒𝚝’𝚜 𝚑𝚎𝚊𝚟𝚎𝚗 𝚘𝚗 𝚎𝚊𝚛𝚝𝚑...!
ZAPACH Moce UM. |
![]() |
── ⋆⋅☆⋅⋆ ── 𝙾𝙽𝙰: Not tryna be romantic, I'll hit it from the back. Just so you don't get attached... {___} ── ⋆⋅☆⋅⋆ ── KARTA POSTACI |
⫘⫘⫘ˎˊ˗ ·˖✶ ☽ ☼ ☾ ✶˖· ˗ˏˋ⫘⫘⫘
⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀ ⠀ ⠀⠀ ⋮⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⠀ ⋮
⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀☆⠀⠀⠀ ⋮
⠀⠀⠀ ☆⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⋮⠀⠀⠀⠀☆
⠀⠀ ⠀⠀ ☆⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⋮
- Misaki
- Samica Alfa
Klan Ognia
- Posty: 576
- Płeć: Samica
- Ciąża: Tak
- Siła: 75 (15+60)
- Zręczność: 80 (10+60+10)
- Czujność: 65 (5+60)
- Wiedza: 30
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 534
- Profesje: Podróżnik [1], Tropiciel [2]
Morze Północne
Ah, poległ cholerny drań... Niestety, po drodze raniąc kilka wilków. Stety, bądź nie — uzdrowiciele ogarnęli sprawę, nim Misaki zdążyła otworzyć rudy pysk.
— Wspaniała robota, gratuluję udanych łowów... dziękuję za wkład w nie, oraz uzdrowicielom dzięki, bo bez nich byłoby nam ciężko. — Wyrzekła dłuższy dialog, podchodząc do młodego wilczka, Sovillo — wydawało się w porządku...
Potem zlustrowała Vaelcartha — który oberwał najmocniej. Dzięki mocy uzdrowiciela zapewne czuł się lepiej.
— Pozostało nam jeszcze zebrać surowce z tego giganta...
— Skóra lub tłuszcz x4.
— Sierść x4.
— Kieł mamuta x2 .
Tak w skrócie... ja z Nyragiem weźmiemy mięso mamuta, na wyżerkę. Czy któreś z pozostałych zebrałoby wpierw surowce? — Zaproponowała... może któryś adept chciał? przecież to nowe dla niego doświadczenie, a Misaki lubiła uczyć młodych.
— Wspaniała robota, gratuluję udanych łowów... dziękuję za wkład w nie, oraz uzdrowicielom dzięki, bo bez nich byłoby nam ciężko. — Wyrzekła dłuższy dialog, podchodząc do młodego wilczka, Sovillo — wydawało się w porządku...
Potem zlustrowała Vaelcartha — który oberwał najmocniej. Dzięki mocy uzdrowiciela zapewne czuł się lepiej.
— Pozostało nam jeszcze zebrać surowce z tego giganta...
— Skóra lub tłuszcz x4.
— Sierść x4.
— Kieł mamuta x2 .
Tak w skrócie... ja z Nyragiem weźmiemy mięso mamuta, na wyżerkę. Czy któreś z pozostałych zebrałoby wpierw surowce? — Zaproponowała... może któryś adept chciał? przecież to nowe dla niego doświadczenie, a Misaki lubiła uczyć młodych.
| MISAKI ════════ ⋆★⋆ ════════ | MERVEILLE ════════ ⋆★⋆ ════════ | |
| KO • WOJOWNIK • STRAŻNIK • DEMON — CARNIVEAN DD- CARNIVEAN — PŁOMIEŃ MONACYT. SAMICA ALFA (KO) • ───────────────── • ───────────────── • PARTNER: NYRAG. • ───────────────── • ───────────────── • KARTA POSTACI MISY | ᓚᘏᗢ EKWIPUNEK: SKÓRZANA TORBA Z SKÓRY BIZONA, A W NIEJ: Amulet Kozicy | Notatnik od Atheris'a | Czerwone piórko Mavi Alov'a | Żeliwne pazury | I INNE W KP. ![]() | |
| ZAPACH: KWIATY: STORCZYKI, ŻAR. | 。゚•┈꒰ა ♡ ໒꒱┈• 。゚ |

- Averill
- Demon
Ellessar
- Posty: 398
- Rodzice: Fire Lilly i Szrama
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 65(30+30)
- Zręczność: 40 ( 10+30)
- Czujność: 35 (5+30)
- Wiedza: 5
- Życie: 110
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 141
Morze Północne
— dobrze wyszlo — skwitował spoglądając na wilki. widząc że nie ma chętnych to przystąpił do rozczłonkowywania włochatego mamuta.
— komu komu ? ja bym wzial kieł jesli moge — mruknał cicho i poukladal ma ziemi skory i tłuszcz i resztę składników.
— komu komu ? ja bym wzial kieł jesli moge — mruknał cicho i poukladal ma ziemi skory i tłuszcz i resztę składników.
𝓐𝓿𝓮𝓻𝓲𝓵𝓵
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
ɢɴɪᴇᴡ ᴊᴇꜱᴛ ᴊᴀᴋ ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴅʀᴢᴇᴍɪᴇ ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ᴢ ɴᴀꜱ.
ᴋɪᴇᴅʏ ᴋᴛᴏꜱ́ ᴘᴏᴅʀᴢᴜᴄᴀ ᴅᴏɴ́ ᴋᴏʟᴇᴊɴᴇ ᴋᴌᴏᴅʏ, ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́ ᴢᴀᴄᴢʏɴᴀ
ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴡɪᴇ̨ᴋꜱᴢᴀᴄ́, ᴀᴢ̇ ᴛʀᴀᴄɪᴍʏ ɴᴀᴅ ɴɪᴍ ᴋᴏɴᴛʀᴏʟᴇ̨. ɢɴɪᴇᴡ
ᴡᴛᴇᴅʏ ᴢᴡʏᴋʟᴇ ꜱᴛᴀᴊᴇ ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴄᴢᴀ̨ᴛᴋɪᴇᴍ ᴏʙᴌᴇ̨ᴅᴜ.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
PARTNERKA:
𝙺𝚘𝚌𝚑𝚊𝚌́ 𝚝𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚢 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚗𝚊 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚗𝚊𝚠𝚣𝚊𝚓𝚎𝚖,
𝚊𝚕𝚎 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚛𝚊𝚣𝚎𝚖 𝚠 𝚝𝚢𝚖 𝚜𝚊𝚖𝚢𝚖 𝚔𝚒𝚎𝚛𝚞𝚗𝚔𝚞 ( Nazuna)
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
KARTA POSTACI
ʀᴏᴅᴢɪᴄᴇ: ꜰɪʀᴇ ʟɪʟʟʏ ɪ ꜱᴢʀᴀᴍᴀ
ʀᴏᴅᴢᴇɴ́ꜱᴛᴡᴏ: ɴᴇʟʟʏ, ꜱᴏᴅᴅᴇɴ, ꜱᴀʟʟᴀᴅɪɴ, ɪɴɴᴏꜱ, ᴍᴏʀɢᴏᴛʜ, ꜰᴇʙᴇɴ,
ɪʟᴀᴠɪᴛ, ᴊᴜᴘɪᴛᴇʀ, ꜱɪʟᴠᴇʀ ʀᴏꜱᴇ, ᴏᴍᴇɢᴀ, ꜱᴀʟɪʀ, xʏʀɪᴏɴ, ʟᴀ ʟᴏʙᴀ, ʟᴏʀɪᴇɴ. ᴀʀɢʜᴀʟ
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧
Ekwipunek:
1. końskie kopyto
2. Tłuszcz foki
3. Skóra x2
4. Jad kobry
5. Ząb pirani
inne:
Kolorowa bransoleta -Wyczuwa, gdy jest w pobliżu smacznej przekąski (lub zwierzyny), sygnalizując właścicielowi o smacznej okazji za pomocą niezacznie połyskującej zawieszki (tylko właściciel rozpoznaje to błyszczenie).
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
Dałeś mi panie zbroję... [..]
Magicznych na niej rytów dziś nie odczyta nikt
Ale wykuta z mitów i wieczna jest jak mit
Nagolenniki: -10 od przyjętych obrażeń — mosiężne 1/3
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
ɢɴɪᴇᴡ ᴊᴇꜱᴛ ᴊᴀᴋ ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́, ᴋᴛᴏ́ʀʏ ᴅʀᴢᴇᴍɪᴇ ᴡ ᴋᴀᴢ̇ᴅʏᴍ ᴢ ɴᴀꜱ.
ᴋɪᴇᴅʏ ᴋᴛᴏꜱ́ ᴘᴏᴅʀᴢᴜᴄᴀ ᴅᴏɴ́ ᴋᴏʟᴇᴊɴᴇ ᴋᴌᴏᴅʏ, ᴘᴌᴏᴍɪᴇɴ́ ᴢᴀᴄᴢʏɴᴀ
ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴡɪᴇ̨ᴋꜱᴢᴀᴄ́, ᴀᴢ̇ ᴛʀᴀᴄɪᴍʏ ɴᴀᴅ ɴɪᴍ ᴋᴏɴᴛʀᴏʟᴇ̨. ɢɴɪᴇᴡ
ᴡᴛᴇᴅʏ ᴢᴡʏᴋʟᴇ ꜱᴛᴀᴊᴇ ꜱɪᴇ̨ ᴘᴏᴄᴢᴀ̨ᴛᴋɪᴇᴍ ᴏʙᴌᴇ̨ᴅᴜ.
•❅────✧. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.✧─────❅•
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
PARTNERKA:
𝙺𝚘𝚌𝚑𝚊𝚌́ 𝚝𝚘 𝚗𝚒𝚎 𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚢 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚗𝚊 𝚜𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚗𝚊𝚠𝚣𝚊𝚓𝚎𝚖,
𝚊𝚕𝚎 𝚙𝚊𝚝𝚛𝚣𝚎𝚌́ 𝚛𝚊𝚣𝚎𝚖 𝚠 𝚝𝚢𝚖 𝚜𝚊𝚖𝚢𝚖 𝚔𝚒𝚎𝚛𝚞𝚗𝚔𝚞 ( Nazuna)
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
KARTA POSTACI
ʀᴏᴅᴢɪᴄᴇ: ꜰɪʀᴇ ʟɪʟʟʏ ɪ ꜱᴢʀᴀᴍᴀ
ʀᴏᴅᴢᴇɴ́ꜱᴛᴡᴏ: ɴᴇʟʟʏ, ꜱᴏᴅᴅᴇɴ, ꜱᴀʟʟᴀᴅɪɴ, ɪɴɴᴏꜱ, ᴍᴏʀɢᴏᴛʜ, ꜰᴇʙᴇɴ,
ɪʟᴀᴠɪᴛ, ᴊᴜᴘɪᴛᴇʀ, ꜱɪʟᴠᴇʀ ʀᴏꜱᴇ, ᴏᴍᴇɢᴀ, ꜱᴀʟɪʀ, xʏʀɪᴏɴ, ʟᴀ ʟᴏʙᴀ, ʟᴏʀɪᴇɴ. ᴀʀɢʜᴀʟ
✩₊˚.⋆☾⋆⁺₊✧
Ekwipunek:
1. końskie kopyto
2. Tłuszcz foki
3. Skóra x2
4. Jad kobry
5. Ząb pirani
inne:
Kolorowa bransoleta -Wyczuwa, gdy jest w pobliżu smacznej przekąski (lub zwierzyny), sygnalizując właścicielowi o smacznej okazji za pomocą niezacznie połyskującej zawieszki (tylko właściciel rozpoznaje to błyszczenie).
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁༉‧₊˚.
Dałeś mi panie zbroję... [..]
Magicznych na niej rytów dziś nie odczyta nikt
Ale wykuta z mitów i wieczna jest jak mit
Nagolenniki: -10 od przyjętych obrażeń — mosiężne 1/3
Galeria
- Misaki
- Samica Alfa
Klan Ognia
- Posty: 576
- Płeć: Samica
- Ciąża: Tak
- Siła: 75 (15+60)
- Zręczność: 80 (10+60+10)
- Czujność: 65 (5+60)
- Wiedza: 30
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 534
- Profesje: Podróżnik [1], Tropiciel [2]
Morze Północne
— Przypomnę, składniki idą do naszego skarbca. — Nie mniej Averill', mógł zająć się ciachaniem Kła. Misaki nie miała z tym problemu.
Obserwowała wilki, czekała, aż wszyscy się ogarną. I grzecznie powrócą z nią na tereny Klanu. — Nie są na własny użytek. — Dodała jeszcze. I cóż, teraz już milczała — chyba że ktoś miał jakieś pytania...?
Obserwowała wilki, czekała, aż wszyscy się ogarną. I grzecznie powrócą z nią na tereny Klanu. — Nie są na własny użytek. — Dodała jeszcze. I cóż, teraz już milczała — chyba że ktoś miał jakieś pytania...?
| MISAKI ════════ ⋆★⋆ ════════ | MERVEILLE ════════ ⋆★⋆ ════════ | |
| KO • WOJOWNIK • STRAŻNIK • DEMON — CARNIVEAN DD- CARNIVEAN — PŁOMIEŃ MONACYT. SAMICA ALFA (KO) • ───────────────── • ───────────────── • PARTNER: NYRAG. • ───────────────── • ───────────────── • KARTA POSTACI MISY | ᓚᘏᗢ EKWIPUNEK: SKÓRZANA TORBA Z SKÓRY BIZONA, A W NIEJ: Amulet Kozicy | Notatnik od Atheris'a | Czerwone piórko Mavi Alov'a | Żeliwne pazury | I INNE W KP. ![]() | |
| ZAPACH: KWIATY: STORCZYKI, ŻAR. | 。゚•┈꒰ა ♡ ໒꒱┈• 。゚ |

- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Morze Północne
Ophelia podniosła się otzrepując łapy i sieść ze śniegu i resztek krwi. Schowała wyrwany i tak ciężko przez siebie zdobyty włos mamuta, postanawiając z niego zrobić jakąś ozdobę. Gdy padło pytanie Misaki, rudowłosa uniosła uszu i podeszła bliżej.
— Mogę się tym zająć — jej głos był spokojny, pewny siebie, bez krzty nieśmiałości, którą wcześniej miewała w nowych sytuacjach. Tu, w pracy łowieckiej, czuła grunt pod łapami. Teraz jej ruchy stały się inne: bardziej płynne, zdyscyplinowane, zawodowe.
— Oprawienie tak dużego zwierzęcia będzie wymagało współpracy. Można zacząć od skóry, w miejscach gdzie jest najmniej uszkodzona. Mogę pokazać adeptom jak skórujemy zwierzę. Tłuszcz będzie łatwy do pozyskania jak dobrze zdejmiemy skórę. Sierść też. Najtrudniej będzie z kłami. Są zaklinowane w podstawie czaszki. Potrzeba siły… — zerknęła wymownie na Vaelcartha i Promień Jutrzenki. Jej ogon uniósł się lekko, wskazując jej zadowolenie. Mogłaby pokazać szefowej, że ejst przydatna i zna się na swojej robocie.
— Mogę się tym zająć — jej głos był spokojny, pewny siebie, bez krzty nieśmiałości, którą wcześniej miewała w nowych sytuacjach. Tu, w pracy łowieckiej, czuła grunt pod łapami. Teraz jej ruchy stały się inne: bardziej płynne, zdyscyplinowane, zawodowe.
— Oprawienie tak dużego zwierzęcia będzie wymagało współpracy. Można zacząć od skóry, w miejscach gdzie jest najmniej uszkodzona. Mogę pokazać adeptom jak skórujemy zwierzę. Tłuszcz będzie łatwy do pozyskania jak dobrze zdejmiemy skórę. Sierść też. Najtrudniej będzie z kłami. Są zaklinowane w podstawie czaszki. Potrzeba siły… — zerknęła wymownie na Vaelcartha i Promień Jutrzenki. Jej ogon uniósł się lekko, wskazując jej zadowolenie. Mogłaby pokazać szefowej, że ejst przydatna i zna się na swojej robocie.
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Nyrag
- Demon
Thausael
- Posty: 116
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 35(30+5)
- Zręczność: 45(30+15)
- Czujność: 35(30+5)
- Wiedza: 25
- Życie: 39
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 367
Morze Północne
Nareszcie koniec. Nyrag cofnął się na moment, by odetchnąć po intensywnej walce, uważnie przyglądając się akcji związanej z Sovillo. Przez moment chciał też podejść i udzielić pomocnej łapy, ale na szczęście uzdrowicieli w KO było w dostatku.
— Uff… dobra, wstawaj. — Zwrócił się do Adayi, której nie odmówi pomocy. Musi wykształcić nowe zachowania i przyzwyczajenia, skoro już nie mógł być pijakiem. Nie wygląda to tak źle, dasz sobie radę. — Klepnął ją lekko w ramię i zostawił tam, gdzie ją zastał, by wykonać zadanie zlecone przez alfę.
Podszedł bliżej mamuta, leżącego przypalonego i jeszcze ciepłego na zimnym podłożu, miejscami wciąż lekko fajczącego się na futrze. A więc mięso — z takiego bydlaka z pewnością najlepszą polędwicę wydobędzie. Dostał się do brzucha, gdzie usiadł wygodnie, wyjął nóż i rozciął go po całej długości, od mostka po miednicę. Wyjął wnętrzności, by zrobić nura do opróżnionej jamy brzusznej. Gdzieś po drodze wpadł w flow pracy i zniknął pod fałdami skóry, kilka minut dłubał pod nią, jak stanowczo zbyt intensywnie wiercący się wilk pod kołdrą, aż przekopał się do docelowego kawałka mięsa.
Nie dłużej niż 10 minut później wylazł z brzucha słonia, cały ubabrany we krwi, i łapczywie złapał oddech.
— Uhhh, to była przygoda. —
Aż parowało z niego i capiło mamucimi wnętrznościami. Ale za to trzymał w łapie kawał polędwicy o rozmiarze zdolnym nakarmić dziesięć wilków.
Ale to jeszcze nie koniec, bo musi zrobić właściwe zbieractwo. Obszedł martwe zwierzę od strony głowy i poszukał dostatecznie sporego kamienia, który mógłby posłużyć za narzędzie. Niestety, to nie był teren, gdzie taki towar byłby łatwy do znalezienia, więc po pięciu minutach bezmyślnego rozglądania się postanowił, że za kieł mamuta zabierze się tak, jak przystało na KO.
— Hej, może być głośno. Nie wystraszcie się przypadkiem. — Zawołał nieco głośniej, zacisnął przednie łapy tam, gdzie kieł miał swoje połączenie z czaszką, i skupił odrobinę magii KO, by wywołać niewielką, choć wciąż głośną eksplozję, podobną do petardy noworocznej. Nyrag opanował to po czasach, kiedy co chwilę sam wybuchał, jak jeszcze piastował stanowisko Ifryta. Było wystrzałowo, wybuchowo i takie tam… — No, powinno wystarczyć. —
/Zebrano sur… to znaczy Kieł mamuta x1
— Uff… dobra, wstawaj. — Zwrócił się do Adayi, której nie odmówi pomocy. Musi wykształcić nowe zachowania i przyzwyczajenia, skoro już nie mógł być pijakiem. Nie wygląda to tak źle, dasz sobie radę. — Klepnął ją lekko w ramię i zostawił tam, gdzie ją zastał, by wykonać zadanie zlecone przez alfę.
Podszedł bliżej mamuta, leżącego przypalonego i jeszcze ciepłego na zimnym podłożu, miejscami wciąż lekko fajczącego się na futrze. A więc mięso — z takiego bydlaka z pewnością najlepszą polędwicę wydobędzie. Dostał się do brzucha, gdzie usiadł wygodnie, wyjął nóż i rozciął go po całej długości, od mostka po miednicę. Wyjął wnętrzności, by zrobić nura do opróżnionej jamy brzusznej. Gdzieś po drodze wpadł w flow pracy i zniknął pod fałdami skóry, kilka minut dłubał pod nią, jak stanowczo zbyt intensywnie wiercący się wilk pod kołdrą, aż przekopał się do docelowego kawałka mięsa.
Nie dłużej niż 10 minut później wylazł z brzucha słonia, cały ubabrany we krwi, i łapczywie złapał oddech.
— Uhhh, to była przygoda. —
Aż parowało z niego i capiło mamucimi wnętrznościami. Ale za to trzymał w łapie kawał polędwicy o rozmiarze zdolnym nakarmić dziesięć wilków.
Ale to jeszcze nie koniec, bo musi zrobić właściwe zbieractwo. Obszedł martwe zwierzę od strony głowy i poszukał dostatecznie sporego kamienia, który mógłby posłużyć za narzędzie. Niestety, to nie był teren, gdzie taki towar byłby łatwy do znalezienia, więc po pięciu minutach bezmyślnego rozglądania się postanowił, że za kieł mamuta zabierze się tak, jak przystało na KO.
— Hej, może być głośno. Nie wystraszcie się przypadkiem. — Zawołał nieco głośniej, zacisnął przednie łapy tam, gdzie kieł miał swoje połączenie z czaszką, i skupił odrobinę magii KO, by wywołać niewielką, choć wciąż głośną eksplozję, podobną do petardy noworocznej. Nyrag opanował to po czasach, kiedy co chwilę sam wybuchał, jak jeszcze piastował stanowisko Ifryta. Było wystrzałowo, wybuchowo i takie tam… — No, powinno wystarczyć. —
/Zebrano sur… to znaczy Kieł mamuta x1
Technikalia
- Saba
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 333
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 2
- Zręczność: 22
- Czujność: 4
- Wiedza: 5
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 89(w. 45)
Morze Północne
Grillowany słonik upadł, a Saba... cóż, w centrum zainteresowania teraz jest Sovillo, dotkliwie nadepnięty i potłuczony. Podbiegł i nerwowo go obchodził z każdej strony, lizał po wszystkich miejscach i cicho popiskiwał, jak zmartwiony szczeniak, czasem pociągnał za ucho i liczył, że wstanie. — Wstawaj! Wstawaj! — Próbował wszystkiego, co umiał! Nawet trącał nosem i pociągnął za ogon. Saba pomoże, Saba pomocny!
Saba Wita!
100+1 Faktów o Sabie!
1.Saba ma bogatą historię!
2. Saba niski!
3. Saba radosny!
4. Saba sprężysty!
5. Saba puchaty!
6. Saba lubi małże i myszki!
7. Saba lubi Elaine i zabawę!
8. Saba wszędzie się wciśnie, nic Saby nie zatrzyma!
9. Saba pokonał Aerozol!
10. Saba obezwładnił czarnego szczeniaczka z białym loczkiem! (Zarazę)
11. Saba dostał WspaTku dom brzydkiego pana! (revenaia)
12. Saba poznaje złe robaki! (Rozpoznaje pasożyty i choroby w jedzeniu)
13. Saba się turla i tupta!
14. Saba je dobre robaczki! (Te tłuste i te chrupkie też)
15. Saba kąsa po kostkach! (Po nosie, uszach i włosach też)
16. Saba mieszkał w koszyku!
17. Saba zna Grzybicę! (Varjo)
18. Saba sika na brzydkie wilczki!
19. Saba ma koronę! (Atrapę korony alfy kc)) 21. Tup tup tup, tup tup tup, Saba idzie po swój łup!
(Saba regularnie próbuje włamać się do Zamku Zarazy)
23. Saba ma nazw wiele!
24. Saba był w krainie grzybów!
25.
26. Saba ma wielu psijaciół! Pani Misiaki, Wróżka Ang z wlę-tynki
, Pani Kasia, Pani Fajła, Pani Fela, Pani Mikasia i wiele wiel wiele wincyj!


100+1 Faktów o Sabie!
1.Saba ma bogatą historię!
2. Saba niski!
3. Saba radosny!
4. Saba sprężysty!
5. Saba puchaty!
6. Saba lubi małże i myszki!
7. Saba lubi Elaine i zabawę!
8. Saba wszędzie się wciśnie, nic Saby nie zatrzyma!
9. Saba pokonał Aerozol!
10. Saba obezwładnił czarnego szczeniaczka z białym loczkiem! (Zarazę)
11. Saba dostał WspaTku dom brzydkiego pana! (revenaia)
12. Saba poznaje złe robaki! (Rozpoznaje pasożyty i choroby w jedzeniu)
13. Saba się turla i tupta!
14. Saba je dobre robaczki! (Te tłuste i te chrupkie też)
15. Saba kąsa po kostkach! (Po nosie, uszach i włosach też)
16. Saba mieszkał w koszyku!
17. Saba zna Grzybicę! (Varjo)
18. Saba sika na brzydkie wilczki!
19. Saba ma koronę! (Atrapę korony alfy kc))
20. Doo, badoo-badoo-badoo
(Saba regularnie próbuje włamać się do Zamku Zarazy)
22. Saba ma dużo Skarby — EQ, Itemy
24. Saba był w krainie grzybów!
25.
SABA MA CUKIERKA
26. Saba ma wielu psijaciół! Pani Misiaki, Wróżka Ang z wlę-tynki

- Ophelia
- Ifryt

- Posty: 497
- Rodzice: Katana x Lysander De Vill
- Płeć: Samica
- Siła: 7
- Zręczność: 45 (15+30)
- Czujność: 38 (8+30)
- Wiedza: 25
- Życie: 91 (11.02)
- Energia: 40 (11.02)
- Punkty Doświadczenia: 19
- Profesje: Myśliwy [3]
Morze Północne
Widząc, że ktoś już zajął się kłem, poszła pomóc z resztą zadania. Zbliżyła się do mamuciego boku i przeciągnęła łapą po sierści, wyczuwając jej kierunek. Dużo, gęsto, ciężka, ale dla niej to było po prostu zadanie do wykonania. Zgrabnie wskoczyła na bok mamuta, wybierając idealne miejsce do cięcia skóry. Jej ruchy były ostrożne, lecz szybkie, zwinne, prawie taneczne. Chwyciła mocniejszym ruchem krawędź skóry i poprowadziła precyzyjne nacięcie kłami. Następnie szarpnięciem odciągnęła ją od tłuszczu i urwała kawał skóry.
zebrano skórę x 1
zebrano skórę x 1
| KARTA POSTACI Na szyi nosi szalik z wietrznej włóczki
I swore my loyalty to me, myself, and I moc rangowa |
- Sovillo
- Adept
Klan Ognia
- Posty: 119
- Rodzice: Promień Jutrzenki & Vaelcarth
- Płeć: Samiec
- Siła: 10
- Zręczność: 5
- Czujność: 5
- Wiedza: 10
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 34
Morze Północne
Usłyszał czyiś głos, wypowiadający jego imię, więc zmusił się do uniesienia powiek, ale zanim zdążył rozpoznać czarną sylwetkę, pędzącą w jego kierunku, owionął go znajomy zapach taty. Chciał się wyprostować i pokazać, że wszystko jest w porządku, ale wówczas kolejny zawrót głowy zachwiał jego poczuciem równowagi. Na szczęście Vael zdążył go przytrzymać, zanim wilczek runął znowu w śnieg. Spojrzał posłusznie na niego, próbując się ocknąć z zamroczenia.
— N..nic m..mi nie jest. — Uśmiechnął się słabo. Pomyślał, że zrobił dookoła siebie o wiele za dużo zamieszania, niż zamierzał. Ta myśl uderzyła go ze zdwojoną mocą, gdy zaraz potem podbiegła do niego Ophelia. Posłał jej lekko zażenowany uśmiech. Nie takie wrażenie chciał na niej zrobić. Gdzieś obok zobaczył też mamę, a potem podeszła do niego (kolejna już w jego życiu) ruda wadera z pięknym warkoczem. Jej nie poznawał, ale miała dobre, łagodne spojrzenie, a z jej łap płynęło przyjemne ciepło, więc zupełnie nie protestował, gdy się zbliżyła. Przez chwilę nie mówił nic więcej, oszczędzając siły, bo żebra bolały go przy każdym głębszym wdechu.
— Dziękuję. — Wyszeptał, z błogo przymkniętymi ślepiami, gdy najgorsza fala bólu odeszła. Wziął głębszy wdech, a jego łapa bezwiednie powędrowała w stronę mamy, kiedy ta się nad nim nachyliła. Palce zanurzyły się w jej miękkim, puchatym futrze, jakby szukały zakotwiczenia. Powtórzył te słowa jeszcze raz, gdy drugi uzdrowiciel przyszedł się upewnić, że wszystko z nim dobrze.
— Już dobrze Saba, nic mi nie będzie! — Roześmiał się nagle, czując jak czarny wilczek ciągnie go za ogon.
/ dziękuję
— N..nic m..mi nie jest. — Uśmiechnął się słabo. Pomyślał, że zrobił dookoła siebie o wiele za dużo zamieszania, niż zamierzał. Ta myśl uderzyła go ze zdwojoną mocą, gdy zaraz potem podbiegła do niego Ophelia. Posłał jej lekko zażenowany uśmiech. Nie takie wrażenie chciał na niej zrobić. Gdzieś obok zobaczył też mamę, a potem podeszła do niego (kolejna już w jego życiu) ruda wadera z pięknym warkoczem. Jej nie poznawał, ale miała dobre, łagodne spojrzenie, a z jej łap płynęło przyjemne ciepło, więc zupełnie nie protestował, gdy się zbliżyła. Przez chwilę nie mówił nic więcej, oszczędzając siły, bo żebra bolały go przy każdym głębszym wdechu.
— Dziękuję. — Wyszeptał, z błogo przymkniętymi ślepiami, gdy najgorsza fala bólu odeszła. Wziął głębszy wdech, a jego łapa bezwiednie powędrowała w stronę mamy, kiedy ta się nad nim nachyliła. Palce zanurzyły się w jej miękkim, puchatym futrze, jakby szukały zakotwiczenia. Powtórzył te słowa jeszcze raz, gdy drugi uzdrowiciel przyszedł się upewnić, że wszystko z nim dobrze.
— Już dobrze Saba, nic mi nie będzie! — Roześmiał się nagle, czując jak czarny wilczek ciągnie go za ogon.
/ dziękuję
.

ᚲᛟᚲᚺᚨᛗᛗᛟᛃᚨᛗᚨᛗᛖᛚᛁᚾᚨᛚᛁᛖᛏᛟᛞᛟᛒᚱᚨᛞᚢᛈᚨᚾᚢᛗᛖᚢᚾᛟ
we are the broken ones, who chose to spark a flame
watch as ourfire rages, our hearts are never tame
▪ Iskra Zenitu ▪
we are the warriors, who learned tolove the pain
we come from different places but have the same name
ᚲᛚᚨᚾᛟᚷᚾᛟᚲᛟᚲᛊᚨᛚᛖᛊᛟᛃᚢᛊᛉᚲᛟᚲᚲᛊᛊᛁᛖᛈᚨᛚᚲᛖᛗᛟᚲᚾᛟᛊᛟᛗᛖᚦᛁᛜ .
.
.
.
.
.

ᚲᛟᚲᚺᚨᛗᛗᛟᛃᚨᛗᚨᛗᛖᛚᛁᚾᚨᛚᛁᛖᛏᛟᛞᛟᛒᚱᚨᛞᚢᛈᚨᚾᚢᛗᛖᚢᚾᛟ
we are the broken ones, who chose to spark a flame
watch as ourfire rages, our hearts are never tame
▪ Iskra Zenitu ▪
we are the warriors, who learned tolove the pain
we come from different places but have the same name
ᚲᛚᚨᚾᛟᚷᚾᛟᚲᛟᚲᛊᚨᛚᛖᛊᛟᛃᚢᛊᛉᚲᛟᚲᚲᛊᛊᛁᛖᛈᚨᛚᚲᛖᛗᛟᚲᚾᛟᛊᛟᛗᛖᚦᛁᛜ .
.
.
.
.
.
- Vaelcarth
- Demon
Astaroth
- Posty: 985
- Rodzice: Carthoes x Lorthi [NPC]
- Płeć: Samiec
- Siła: 50 (20+30)
- Zręczność: 45(15+30)
- Czujność: 40(10+30)
- Wiedza: 20
- Życie: 81 (16.02)
- Energia: 70 (10.02)
- Punkty Doświadczenia: 165 (wym. 255)
- Profesje: Myśliwy [2]
Morze Północne
Vael skinął głową, potwierdzając w milczeniu, że usłyszał i rozumie polecenie. Alfa poprosiła o zebranie konkretnych, cennych części z mamuciego truchła. To, co zostanie zebrane, miało zasilić skarbiec klanu, służąc całej ognistej wspólnocie. Wiadomix. Bez zbędnego ociągania podszedł do martwego olbrzyma. Oj będą mieli co opowiadać. Mocny szarp, sprawny ruch i pierwszy ważny surowiec znalazł się w jego uścisku. Samiec spojrzał jeszcze na resztę cielska. Skoro i tak przeznaczeniem było dobro klanu, dlaczego miałby się ograniczać? Ponowił „wydobycie”. Wyrwał kolejny, równie syty składnik. Dwa razy więcej i szybciej, skoro powinni się już zbierać z tego tematu.
zebranie tłuszcz mamuta x2
zebranie tłuszcz mamuta x2
|
D E M O N ▼△▼△▼△▼△▼ ![]() — KARTA POSTACI — A S T A R O T H |
ᴠᴀᴇʟᴄᴀʀᴛʜ º Hello d a r k n e s s, my old friend. º I've come to talk with you again. √ unique √ warrior √ initiator ![]() ⟨⟨ miłość ⟩⟩ From the city of angels, an empty vessel of devils; is there no one to save us? L o a d i n g Jutrzenka⟨⟨ umiejętności ⟩⟩ ▫ Opętanie —demon opętuje ciało wilka słabszego od siebie uzyskując nad nim niemal całkowitą kontrolę. Ofiara zachowuje świadomość ale traci zdolność używania magii rangowej lub przedmiotu i staje się więźniem we własnym ciele Opętane ciało traci wrodzoną grację posiadającego je wilka i porusza się mechanicznie, niczym golem. [Czas trwania: trzy tury. 0/2 miesiąc ] ▫ Ognisty oddech — z pyska demona bucha ognista fala uderzeniowa. Demon ma prawo wybrać czy fala uderzeniowa zada po 30 PŻ i zrani 3 wilki (koszt 1 akcja) czy zada 90 PŻ jednemu wilkowi (koszt 2 akcji). — [ 0/3 miesiąc] ▫ Żar Serca — całkowita władza nad ogniem. — [ umiejętność fabularna, nielimitowana ] ⟨⟨ profesja ⟩⟩ Myśliwy (II poziom) — obniża siłę lub zręczność potrzebną do upolowania zwierzyny o ⅓. Myśliwy otrzymuje dodatkowo 1 PD za ukończone polowanie oraz otrzymuje o połowę mniej obrażeń wynikających z polowania. — 30P △△△ |












Jutrzenka



