Czas zdawał się dzisiaj wcale nie spieszyć. Minuty płynęły równo, ospale, jakby los chciał dać Melvine jak największą szansę. Jak na złość jednak wciąż niczego nie znalazła. Dotarła pod sam wodospad, gdzie ugasiła pragnienie, po czym ruszyła w dalszą podróż — zanurzyla się odrobinę bardziej w trawy, starając się mimo wszystko nie władować się w bardziej górzysty, pomarszczony teren. Trzymała się nizin, nosem przeczesując tutejszą roślinność. Do końca nie wiedziała, czego szuka. Kolorowe jajo. Wiedziała, czym jest jajo i doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co znaczy kolorowy, a jednak, mimo wszystko, wyobrażenie sobie pisanek nastręczało jej nieco trudności. Owszem, zdarzało się widzieć jajka w różnych kolorach, bo ptasie, płazie czy gadzie gatunki składają jajeczka rozmaite — ale jednak czuła, że nie chodziło wcale o to.
W pewnym momencie kątem oka dojrzała coś błyszczącego, w odcieniu ciemniejącego nieba. Ruszyła w tamtą stronę i odgarnęła nosem jakieś zalegające liście, dostrzegając... żuka. Dużego, wypasionego i... wyraźnie zaskoczonego jej obecnością.
— Och, przepraszam, nie chciałam cię niepokoić — powiedziała cicho, łagodnym tonem. Czuła się winną, nawet, jeśli przecież nie wyrządziła insektowi krzywdy. Samo to, iż go niepokoiła oraz mąciła mu spokój były wystarczająco niekomfortowe.
— Dobra, przecież nic się nie stało! — zawołał żuk, powoli się uspokajając. Widocznie świadomość, że wilczyca potrafi przemawiać w jego języku sprawiła, że nie czuł w niej już wroga. Mimo wszystko jednak lekko się wycofał, nie chcąc znaleźć się bezpośrednio pod łapą (albo paszczą) drapieżnika.
— Szukam kolorowych jajek. Wzięłam cię za jedno z nich... — wyjaśniła Melv, także wykonując zgrabny krok do tyłu.
— Kolorowych jajek... — powtórzył żuk, przyglądając się jej badawczo. — Chyba widziałem niedawno jedno, całkiem blisko stąd.
PRZY SOBIE:
♠ na głowie nosi koronę KN
Korona Klanu Natury, utkana z mchu, kory, trawy, piór i złotych kwiatów, symbolizuje potęgę natury trzech klanów — Lasu, Wiatru i Słońca. Całość oplata bluszcz, łącząc wszystkie elementy w harmonijną całość jako symbol przyjaźni, wierności i więzi łączącej członków klanu. Błogosławiona przez Ducha Puszczy, obdarza alfę zdolnością przywoływania żywiołaka będącego uosobieniem jednej z pierwotnych sił natury. Jego forma jest zmienna; czasem przypomina drzewca, innym razem przybiera dziki lub ulotny kształt, ale zawsze podąża tropem tych, którzy splamili ziemie Klanu. Żywiołak nie służy jedynie zemście — alfa może nakierować go wolą i słowem, powierzając mu inne zadania.
♠ kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
♠ Jagoda Brawury — złoto-pomarańczowy, półprzezroczysty owoc, po którego zjedzeniu na jedną fabułę przybywa wilkowi 10 punktów siły.
♣ Leśna landrynka — po zasmakowaniu smaku lasu możesz stać się jego częścią. Cukierek pozwala jedzącemu porozumieć się z leśną florą — rozpoznać sygnały chemiczne, jakie przekazują sobie rośliny, wyczuć ich stan i potrzeby.
♣ Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie.
♣ Opaska z rogami (drobne różki młodego jelonka, zamszowe, brązowe)
Użycia znachora:
<1> <2>