Strona 7 z 9

Zacisze nad rzeką

: 18 paź 2025, 23:35
autor: Celeste
— agito. — szepnęła urażona. Miała naprawdę ogromną ochotę na złość przepłoszyć mu ryby, ale powstrzymała w sobie ten szczeniacki odruch. Była już (w tym momencie — na swoje nieszczęście) w tym wieku, gdy zaczynała bardziej zwracać uwagę na konsekwencje swoich zachowań. I chociaż niezadowolony marynarzyk nie był dla niej specjalnie dużym problemem, zwyczajnie nie chciała robić sobie reputacji obrażonego dziecka.
Skrzywiła się więc tylko i przysiadła obok, wbijając wzrok w leniwą taflę wody. Ostrożnie włożyła łapę, tak jak Casander ostanim razem, bardziej po to żeby mu zademonstrować że pamięta niż dlatego, że faktycznie chciała brać aż tak czynny udział.
Woda była zimna i nieprzyjemna.

Zacisze nad rzeką

: 18 paź 2025, 23:42
autor: Casael
Po chwili wyszukiwania dostrzegł całą chmarę cieni. I o dziwo Celeste właśnie tam wsadziła łapę. Zrobił do niej minę, że jest pod wrażeniem, po czym dorzucił do tego uśmiech. Wahał się, czy nie dołączyć do wilczycy, także wsuwając łapę do wody, ale postanowił dać jej szansę. Wyraźnie chciała mu pokazać, że ostatnim razem się od niego czegoś nauczyła. A on to bardzo doceniał. Przyczaił się więc przy wodzie i czekał razem z nią, by w razie czego dobić uciekniera.

Zacisze nad rzeką

: 19 paź 2025, 0:01
autor: Celeste
mentalnie już odpływała w myśli o niebieskich migdałach, zostawiając sobie tylko to minimum skupienia konieczne by nie przeoczyć momentu, gdy trzeba zareagować. Jak się okazuje — całkiem niepotrzebnie. Po pierwsze dlatego, że wcale tak długo czekać nie musiała i zaraz odnotowała kilka małych ciałek, krążących dookoła jej łapy. A podrugie dlatego że...
— Ał! — warknęła, zamaszystym ruchem łapy posyłając w powietrze jakąś małą rybę, która
— Ugryzła mnie szuja. — fuknęła, rozglądając się, gdzie też poleciała wybita z wody zdobycz. Z pewnością była o wiele mniejsza niż z ostatniego połowu.

1d5

Zacisze nad rzeką

: 19 paź 2025, 0:15
autor: Casael
Casael przyglądał się jak pięknie zsynchornizowało się skubnięcie ryby, reakcja Celeste, wylecenie ryby w powietrze... I wtedy wilk szurnął szybciej niż kiedykolwiek, zdradzając, że nie robił tego pierwszy raz. Skoczył w kierunku wyrzuconej ofiary, łapiąc ją w locie i zaciskając na niej zęby, ale nie na tyle mocno, by naruszyć skórę. Woda zaczęła skapywać na ziemię, a biały basior odskoczył jak najdalej od wody i dopiero tam wypluł rybkę. Patrzył, jak zwierzę się dusi. Przysiadł, czekał.
W końcu przestała się ruszać. Wtedy podniósł łeb i spojrzał na Celeste.
Piękna sztuka — pochwalił ją, nie doczepiając się już o wiek ofiary może dlatego, że to on tak chujowo rzucał kością.

Zacisze nad rzeką

: 19 paź 2025, 0:20
autor: Celeste
zamknęła pyszczek.
A, tak, no bo otworzył jej się, jak już odnotowała co się właściwie stało.
Spojrzała na swój palec (nienaruszony, bo 2HP to żadna strata i nawet nie chce mi się jej uzupełniac w profilu xD), potem na wyrzuconą na brzek rybkę, która właśnie kończyła swoje ostatnie podrygi.
— Ależ uczta. — powiedziała trochę ironizując, bo naprawdę wolała by zademonstrować mu jak wyrzuca na brzeg o taaaaaaką rybę, a nie jakąś sardynkę.
Podreptała do niego i spojrzała na nieruchomą już ofiarę.
— Tym razem mogę podzielić się tym śluzowatym czymś. — powiedziała łaskawie, mając nadzieję, że w ten sposób równocześnie zapunktuje hojnością i brakiem konieczności przechowywana dziwnego śluzu.

Zacisze nad rzeką

: 19 paź 2025, 0:31
autor: Casael
Kamień z serca — uśmiechnął się rozbawiony. — Bo połowę z tego już przełknąłem, wolałbym nie zwracać
Wyraźnie w dobrym humorze zebrał 1x śluzu ryby do jednej z fiolek, które przy sobie nosił w torbie, po czym wziął rybę w zęby i podał wilczycy.
Smacznego.
Uznał, że już dalej nie będzie jeszcze polował na kolejną sztukę, więc postanowił wracać do portu, a konkretniej kasyna.
Wracasz do nas? — zapytał, oferując swoje towarzystwo w drodze powrotnej.

Zacisze nad rzeką

: 19 paź 2025, 0:42
autor: Celeste
skrzywiła pysk, próbując zamaskować mimowolny uśmiech. Dalej była na niego cięta, ale bardzo ciężko było oprzeć się tym promieniom dobrego nastroju — tak rzadko ostatnio je dostrzegała....
Odebrała od niego rybę, stwierdzając ostatecznie, że właściwie dlaczego nie, przynajmniej oczyścił ją z tego śliskiego syfu.
— Do zamku. — doprecyzowała, żeby sobie nie pomyślał. Ale prawdopodobnie siłą rzeczy towarzyszyła mu część tej drogi.

//zt

Zacisze nad rzeką

: 19 paź 2025, 1:09
autor: Casael
Uśmiechnął się, po czym zrownał z nią krok i razem stad znikneli /zt

Zacisze nad rzeką

: 25 paź 2025, 17:25
autor: Celeste
polowanie
Ryba (dorosła — 2): 6 / 15 / 10
Surowce: Łuski łososia (Casael) + Rybie ości (Celeste)
Casael: 15 / 8 / 7
Celeste: 6 / 11 / 15
przyszla tu sama, prawdopdobnie troche zniechecona ostatnim polowaniem na gronostaja. Ryby tez byly denerwujace ale bez porownania mniej — no, i poza tym ze gryzly to przynajmniej latwo dawaly sie lapac.
W pierwszej kolejnosci przyjrzala sie tafli wody, szukajac dobrego miejsca na potencjalne lowisko. Widzac ksztalty ryb przemykajace miedzy kamykami uznala, ze ostatecznie sie nada.
Przysiadla nad brzegiem i westchnela cicho. No, teraz ten gorszy moment. Ostroznie wlozyla lape do zimnej wody. Miala nadzieje ze nie bedzie musiala tak odmrazac jej zbyt dlugo. Czekala.
Casael

Zacisze nad rzeką

: 25 paź 2025, 19:41
autor: Casael
Jak zwykle przyszedł w to miejsce łowić ryby. To szło mu zdecydowanie najlepiej i było zajęciem dość uspokajającym. Idąc przyglądał się wodzie, szukając podłużnych cieni. Woda tutaj była krystalicznie czysta, co dodatkowo ułatwiało tropienie. Casael trzymał się brzegu tak, by nie przestraszyć ryb. Cień wilka padał z drugiej strony, z dala od wód, zwiększając powodzenie polowania.
I tak idąc, patrząc na wodę i bardzo się skupiając, by znaleźć rybę, prawie wszedł Celeste. Uskoczył w ostatniej chwili, udając zręcznie, że był to zamierzony ukłon na powitanie, po czym posłał jej zawadiacki uśmiech. Nie odezwał się jednak, nie chcąc płaszyć ryb.
Sam odszedł kawałek dalej i także ostrożnie zanurzył łapę w wodzie.

Zacisze nad rzeką

: 25 paź 2025, 21:51
autor: Celeste
skupiona na wodzie, nie doslyszala zblizajacego sie wilka. Gdy nagle znalazl sie obok niej — jak zwykle roztaczajac aure pewnosci siebie i czegos, czego nie umiala okreslic slowami, znieruchomiala, niemal zapominajac o lapie, ktora zaczynala juz wymarzac w steumieniu. Doprawdy, chyba to on ja sledzil.
Mimo to skinela mu krotko glowa, niestety wykonujac tez nieznaczny ruch lapa i w efekcie przeplaszajac juz bierajace sie ryby. No nic, bedzie musiala poczekac az znow sie zbiora...
Casael

Zacisze nad rzeką

: 25 paź 2025, 22:16
autor: Casael
Nie zauważył, że Celeste cokolwiek umknęło. Gdyby zresztą zauważył zapewne by tego nie skomentował. Ryby to były wyjątkowo kapryśne stworzenia. Sam trzymał łapę, pozwalając wodzie oczyszczać jego sierść i skórę z pozostałości po wyprawie w te rejony. Wilk popełnił nawet tak podstawowy błąd jak przymknięcie ślepiów, przy jednoczesnym wsłuchiwaniu się w chlupot wody.
Wkrótce poczuł delikatnie skubanie w jeden z palców. Nim zdążył otworzyć błękitne oko, by spojrzeć na ofiarę, zagarnął łapą rybę i posłał ofiarę wprost w kierunku waderki. Nie planował tego zrobić w ten sposób, więc przez chwilę był biernym obserwatorem łuku, jaki zrobiła ryba.
Ciekawe, czy uderzy Celeste w głowę.

Zacisze nad rzeką

: 26 paź 2025, 12:30
autor: Celeste
ona z kolei nawet na chwilę nie traciła czujności — przynajmniej tej względem okolic swojej łapy, bo jak się okazuje — nie tylko na ryby powinna uważać. No, przynajmniej nie tylko na te w wodzie...
Nie ma jednak sprawiedliwości na tym świecie, bo kiedy Casael za swoje przysypianie, został nagrodzony zwabieniem jednej z ryb, ona, za te uważne połowy,, została nagrodzona... nie, nie trafieniem w głowę, ale ciosem rybą w ramię. Nie spodziewając sie nagłego ataku ze strony wilka, niemal podskoczyła w miejscu i w afekcie a może desperackiej próbie samoobrony, trzasnęła rybę łapą, posyłając ją spowrotem w stronę Casaela, ale też niebiespiecznie blisko krawędzi wody, do której podrygująca ryba próbowała wrócić, wykonując breakdance jakiego pozazdrościli by jej taneczni specjaliści. Mogło chodzić o to, że oni zwykle nie walczą w ten sposób o życie.
Wilk więc miał teraz wybór — podziwiać jak szok Celeste zmienia się w irytację, albo złapać rybę nim im ucieknie (i dobić sobie trzeci post).

Zacisze nad rzeką

: 26 paź 2025, 21:32
autor: Casael
Zdecydowanie wybrał ostatnią opcję. Choć uwielbiał podziwiać Celeste w akcji, uznał, że tym razem przydałaby się jej odrobina wsparcia. Szczególnie, że ryba była teraz u niego. Wilk podniósł się ze znaną sobie zręcznością, wycenioną na 8 punktów, po czym skoczył na rybę. Przydusił ofiarę do ziemi, ale nie chcąc naruszać jej łusek po prostu czekał aż pstrąg (jak zdołał zidentyfikować) się udusi. Trwało to chwilę i wymagało siłowania się, ale w końcu młodzienieć dopiął swego. Wziął martwą rybę delikatnie w zęby i przeniósł kawałek od brzegu.
Zamachał ogonem z zadowoleniem. To był kawał ryby.
Wilk ziajał odpoczywając. Zaraz pójdzie się napić, tak się namordował.

Zacisze nad rzeką

: 26 paź 2025, 23:50
autor: Casael
Podszedł do rzeki i zaczął z niej pić. A gdy skończył, oblizał się zadowolony. Wrócił do ryby, a widząc, że Celeste nic z nią nie zrobiła podszedł do ofiary i chwycił za łeb. Dość szybko uwinął się z wypatroszeniem, po czym zaczął oczyszczać z łusek. Jedną schował sobie do torby, drugą podał towarzyszce.
Podobno przynosi szczęście — powiedział.
Spojrzał na wypatroszoną rybę. Co teraz?

[2x łuski pstrąga]

Zacisze nad rzeką

: 27 paź 2025, 0:14
autor: Celeste
nieco machnialnie utkwiła spojrzenie w rybie, gdy tylko wilk zaczął ją przyduszać. Wreszcie odetchnęła, gdy ryba pstrąg znieruchomiał.
Poprawiła grzywkę i otrzepała mokrą od zimnej wody łapę.
— Zrobiłeś to celowo. — powiedziała urażonym tonem, chociaż Casael słyszał ją już tyle razy, że powinien wiedzieć, kiedy robi to dla zasady. Tylko raz była na niego prawdziwie zła.
Obserwowała chwilę jak obrabia rybę i z nieufnym wyrazem pyska odebrała łuskę.
— Odbieram to jako przeprosiny. — oznajmiła tonem nie znoszącym sprzeciwu.
Popatrzyła na rybę po czym bezceremonialnie poszedła i poczęstowała się pierwszym gryzem.

Zacisze nad rzeką

: 27 paź 2025, 0:20
autor: Casael
Nonszalanckim gestem zaprosił ją, by spróbowala owocu ich pracy. Cierpliwie czekał, aż wilczyca napelni żołądek, nauczony przed Rhae, że wilczyce potrzebują mniej mięsa by być najedzonymi. To z innym basiorem nie warto się było dzielić, jeśli zależało ci na uzupełnieniu pustego brzucha.
Celowo? — powiedział rozbawiony, obserwując jak je i samemu czekając na swoją kolej. — Dzięki mnie będziesz najlepszym poławiaczem ryb. Poza mną, oczywiście.

Zacisze nad rzeką

: 27 paź 2025, 0:36
autor: Celeste
skończyła jeść, faktycznie pozostawiając dla samca znaczną większość. Na jego słowa przewróciła oczami, tym razem nawet nie czując potrzeby by to ukryć. Baa, chciała by ten gest 'wybrzmiał'.
— Oh taak, na pewno nie ma w bibliotece żadnych książek na ten temat. — odgryzła się szybko, doskonale świadoma, że sama by pewnie nawet się tym nie zainteresowała. Ah, ile ciekawycch umiejętności omija ją tylko dlatego, że nie wie, że istnieją...
— Dobrego dnia. — rzuciła lekko, obdarzając go naajwyższą łaską: dobrym słowem, którego faktycznie zwykle sobie oszczędzała. Odwracając się z krótkim machnnięciem ogona, jakby próbowała coś z niego strzepnąć, ruszyła w stronę terenów klanowych.

//zt

Zacisze nad rzeką

: 27 paź 2025, 11:56
autor: Casael
Spojrzał na nią pobłażliwie. Z książek. Nic co umiał nie było z książek. Jedyną pisaną rzecz, którą czytał były to Żelazne Zasady przekazane jemu i pozostałej czeaci rodzeństwa przez ojca. Celeste nijak nie przekonała go, by książki mogły być lepsze od praktyki z doskonałym nauczycielem.
Wilk wziął w zęby pstrąga, po czym ruszył do restauracji przyrządzić go sobie tak, jak lubił. /zt

Zacisze nad rzeką

: 05 lis 2025, 16:21
autor: Vendetta
Obieżyświat zawitał nad zaciszem... Jego lazurowe spojrzenie spoczęło na wodzie, strumyku, czy tam rzece. Chłód muskał go ostro po zadku, jednocześnie nie czyniąc mu nic — ze względu na geny, które były odporne na niskie temperatury.
Vendetta usiadł, po prostu. Licząc, że może trafi się jakiś ciekawy rozmówca?

Ophelia
/Zapraszam na fabu! <3