!!! Pomoc dla Senny !!!
Administracja
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
• Sulfur, Adirael, Aurora
Wydarzenia
• Walentynki
• Zadania kwartalne
![]() |
-15°C | Śnieg Nad wilczą krainą zawisły gęste chmury, z których grubymi płatami sypie się śnieg. W wielu miejscach tworzy on wysokie, ponad półmetrowe zaspy. |
Forum w trakcie przebudowy! Zapraszamy na nasz {Discord} po więcej informacji.
Morze Północne
- Ivaroth
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 217
- Rodzice: Lilith X Nathellion
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 10
- Czujność: 5
- Wiedza: 0
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 166
Morze Północne
Tak był zajęty wypruwaniem olbrzymowi flaków, że najwyraźniej przeoczył moment, w którym mamut wyzionął ducha. Oczywiście, to, iż w pewnym momencie upadł nie uszło jego uwadze (w końcu musiał się przecież cofnąć, by uniknąć przygniecenia), jednakże niewiele się tym przejął, zaraz doskakując do niego z powrotem i kontynuując swój atak, z szaleńczym zadowoleniem wypisanym na pysku. Przestał dopiero chwilę po tym, jak mamut na dobre znieruchomiał. Wtedy, gdy już mocno się zmęczył, a obolałe żebra zaczęły zbyt mocno dawać się mu we znaki. Ostatni raz szarpnął więc jeszcze głową, wyszarpując kawałek jelita, po czym dał kilka kroków do tyłu i przysiadł na śniegu. Przez moment tak stał, z tym kawałkiem flaka zwisającego mu z pyska, starając się wyregulować przyśpieszony oddech i napawając się widokiem splamionego krwią śniegu i leżącego nieruchomo olbrzyma. Poczuł jak jeszcze kilka ostatnich, przyjemnych dreszczy przebiega mu po karku, jeżąc pozlepianą teraz krwią sierść. W miarę, jak poziom adrenaliny opadał, ból zaczynał coraz bardziej mu dokuczać. Jednakże teraz nie miało to znaczenia. Dla takiego widoku, wszechobecnego zapachu krwi i przecudownej melodii rozrywanego mięsa było warto nawet dostać po dupie.
Poruszył się dopiero po chwili. Najpierw po prostu pożarł to, co miał w mordzie, nie przejmując się nijak dobrymi manierami. Przełknął resztę mięsa i oblizał łapczywie wargi, rozglądając się dookoła.
Większość obecnych zbierała się już do wyjścia. Na większość pożegnań odpowiedział krótkim skinięciem głową. Łypnął krótko na Rivaia, gdy ów polecił mu zabrać Azę do uzdrowiska, jednakże nic więcej nie uczynił. Spojrzał tylko na samicę , obrzucając ją krótkim spojrzeniem. Po czym posłał jej typowy dla siebie paskudny uśmiech, gdy ich spojrzenia się spotkały.
Zaraz jednak przeniósł wzrok na Iskariota, gdy ów się do nich zwrócił. Przez moment miał ochotę wybuchnąć złośliwym rechotem, gdy dostrzegł tę zmianę w głosie szarego. No proszę, więc właśnie sam bardzo szybko doszedł do wniosku, że się mylił, zarzucając im słabość. Znów jednak ugryzł się w język, pozwalając sobie jedynie na uniesienie jednego kącika warg. Odezwał się jedynie, gdy samiec spytał, czy dojdą do domu o własnych siłach.
— Bywało gorzej — powiedział krótko, niech zachrypniętym głosem. Nie kłamał zresztą, w końcu jakiś czas temu pewien wyjątkowo paskudny bizon poturbował go o wiele poważniej. Tamtego momentu jeszcze długo nie zapomni, choć chyba głównie ze względu na niespodziewaną troskę, jaką okazała mu wówczas Aza, niż dlatego, jak bardzo wówczas oberwał.
Przez moment przyglądał się odrąbanemu łbowi mamuta. Trzeba przyznać, że ciekawiło go, jak wyglądała jego czaszka i jakaś część jego osoby chętnie by ulokowała takową pośrodku jego legowiska, jednakże... Cóż, byłyby z tym dwa problemy. Po pierwsze, nie ma szans, że zatacha w pojedynkę to wielkie cholerstwo na tereny klanu. Dwa, nawet jeśli by mu się to udało, to przecież i tak nie zmieściłby tego do własnej nory.
Wstał więc i podszedł znów bliżej mamuta, lekko się przy tym krzywiąc, gdy obolałe ciało zaprotestowało. Przyjrzał się mu przy tym uważniej, jakby nad czymś się zastanawiając, aż wreszcie wyciągnął z torby jakiś nie pierwszej nowości nóż (który pewnie podprowadził gdzieś z lochów) i, poniekąd idąc w ślad Kalahtema wyciął kawałek grubej skóry. Wyglądała na wytrzymałą, więc na pewno się przyda.
A potem wpadł nagle na pewien pomysł, gdy jego wzrok padł na ziejącą w klatce piersiowej olbrzyma ranę. Znieruchomiał na chwilę, a potem uśmiechnął się złośliwie, zbliżając się. Przez dłuższą chwilę gmerał tam łapami i nożem, uparcie wykonując kolejne cięcia, aż wreszcie udało mu się znaleźć to, czego szukał. Spojrzał z niekłamanym zadowoleniem na wycięte właśnie serce mamuta. No, taką pamiątkę to może sobie zabrać. Co prawda w tym momencie nie widział, co powinien z nim zrobić, lecz pewnie znajdzie jakieś zastosowanie. Może ukradnie skądś odpowiednio duży słój, by je do niego zmieścić i ustawi go sobie gdzieś w legowisku. Przeszło mu przez myśl, że może powinien załatwić sobie jakąś półkę na podobne trofea.
Następnie poświęcił chwilę na zjedzenie kilka gryzów mięsiwa. Gdy się najadł, zbliżył się do Azy.
— To co, idziemy? — spytał krótko.
Poczekał na brązową, w międzyczasie zabierając skórę i serce. Potem pożegnał Iskariota i ruszył wraz z nią w drogę powrotną.
/zbieram 1 x skóra mamuta
/zt
Poruszył się dopiero po chwili. Najpierw po prostu pożarł to, co miał w mordzie, nie przejmując się nijak dobrymi manierami. Przełknął resztę mięsa i oblizał łapczywie wargi, rozglądając się dookoła.
Większość obecnych zbierała się już do wyjścia. Na większość pożegnań odpowiedział krótkim skinięciem głową. Łypnął krótko na Rivaia, gdy ów polecił mu zabrać Azę do uzdrowiska, jednakże nic więcej nie uczynił. Spojrzał tylko na samicę , obrzucając ją krótkim spojrzeniem. Po czym posłał jej typowy dla siebie paskudny uśmiech, gdy ich spojrzenia się spotkały.
Zaraz jednak przeniósł wzrok na Iskariota, gdy ów się do nich zwrócił. Przez moment miał ochotę wybuchnąć złośliwym rechotem, gdy dostrzegł tę zmianę w głosie szarego. No proszę, więc właśnie sam bardzo szybko doszedł do wniosku, że się mylił, zarzucając im słabość. Znów jednak ugryzł się w język, pozwalając sobie jedynie na uniesienie jednego kącika warg. Odezwał się jedynie, gdy samiec spytał, czy dojdą do domu o własnych siłach.
— Bywało gorzej — powiedział krótko, niech zachrypniętym głosem. Nie kłamał zresztą, w końcu jakiś czas temu pewien wyjątkowo paskudny bizon poturbował go o wiele poważniej. Tamtego momentu jeszcze długo nie zapomni, choć chyba głównie ze względu na niespodziewaną troskę, jaką okazała mu wówczas Aza, niż dlatego, jak bardzo wówczas oberwał.
Przez moment przyglądał się odrąbanemu łbowi mamuta. Trzeba przyznać, że ciekawiło go, jak wyglądała jego czaszka i jakaś część jego osoby chętnie by ulokowała takową pośrodku jego legowiska, jednakże... Cóż, byłyby z tym dwa problemy. Po pierwsze, nie ma szans, że zatacha w pojedynkę to wielkie cholerstwo na tereny klanu. Dwa, nawet jeśli by mu się to udało, to przecież i tak nie zmieściłby tego do własnej nory.
Wstał więc i podszedł znów bliżej mamuta, lekko się przy tym krzywiąc, gdy obolałe ciało zaprotestowało. Przyjrzał się mu przy tym uważniej, jakby nad czymś się zastanawiając, aż wreszcie wyciągnął z torby jakiś nie pierwszej nowości nóż (który pewnie podprowadził gdzieś z lochów) i, poniekąd idąc w ślad Kalahtema wyciął kawałek grubej skóry. Wyglądała na wytrzymałą, więc na pewno się przyda.
A potem wpadł nagle na pewien pomysł, gdy jego wzrok padł na ziejącą w klatce piersiowej olbrzyma ranę. Znieruchomiał na chwilę, a potem uśmiechnął się złośliwie, zbliżając się. Przez dłuższą chwilę gmerał tam łapami i nożem, uparcie wykonując kolejne cięcia, aż wreszcie udało mu się znaleźć to, czego szukał. Spojrzał z niekłamanym zadowoleniem na wycięte właśnie serce mamuta. No, taką pamiątkę to może sobie zabrać. Co prawda w tym momencie nie widział, co powinien z nim zrobić, lecz pewnie znajdzie jakieś zastosowanie. Może ukradnie skądś odpowiednio duży słój, by je do niego zmieścić i ustawi go sobie gdzieś w legowisku. Przeszło mu przez myśl, że może powinien załatwić sobie jakąś półkę na podobne trofea.
Następnie poświęcił chwilę na zjedzenie kilka gryzów mięsiwa. Gdy się najadł, zbliżył się do Azy.
— To co, idziemy? — spytał krótko.
Poczekał na brązową, w międzyczasie zabierając skórę i serce. Potem pożegnał Iskariota i ruszył wraz z nią w drogę powrotną.
/zbieram 1 x skóra mamuta
/zt
.
𝕴𝖛𝖆𝖗𝖔𝖙𝖍
✘✗✗✘✗✗✘
•❅────✧෴෴෴✧─────❅•
✘✗✗✘✗✗✘
Karta postaci
✘✗✗✘✗✗✘
•❅────✧෴෴෴✧─────❅•
STAN
ZAPACH
EKWIPUNEK
•❅────✧෴෴෴✧─────❅•ZAPACH
EKWIPUNEK
● Szczupły, ale nie wychudzony, dość wysoki jak na podrostka.
● Sierść w nieładzie, krótka i szorstka, za wyjątkiem zmierzwionej grzywki na głowie i dłuższych kosmyków na karku. Mocno rozczochrany.
● Dość świeże rozcięcie na barku, trochę siniaków. Poza tym parę starych blizn ukrytych wśród sierści.
● Nie pierwszej nowości przybrudzona torba u boku, skradziona jakiemuś nieuważnemu gościowi karczmy jeszcze w czasach szczenięcych.
● Sierść w nieładzie, krótka i szorstka, za wyjątkiem zmierzwionej grzywki na głowie i dłuższych kosmyków na karku. Mocno rozczochrany.
● Dość świeże rozcięcie na barku, trochę siniaków. Poza tym parę starych blizn ukrytych wśród sierści.
● Nie pierwszej nowości przybrudzona torba u boku, skradziona jakiemuś nieuważnemu gościowi karczmy jeszcze w czasach szczenięcych.
Pachnie krwią, leśną ściółką i alkoholem.
● bransoletka z koralikami przypominającymi surowce klanowe (na łapie)
● kamyk (schowany w torbie)
● niewielki róg zawieszony na rzemieniu (na szyi)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Pasta do rogów — dla tych, którym natura ich nie poskąpiła. — nabłyszczająca
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Aura umarłych
● kamyk (schowany w torbie)
● niewielki róg zawieszony na rzemieniu (na szyi)
● kubek gorącej czekolady z bitą śmietaną i posypką — regeneruje 10PŻ
● marchewka — ma całe mnóstwo zastosowań: może służyć za nos bałwana, róg bałwana, kolec bałwana, pazur bałwana. Można nią zwabić zwierzę lubiące marchewki (nie trzeba spełniać wymagań czujności do upolowania tego zwierzęcia, ale marchewka zostaje zjedzona). Można też ją samemu zjeść (+5 PŻ i zdrowy wzrok).
● Dzwonek szczęścia — dzwoneczek na szyję i przyjemnym dla ucha tonie. Pozwala na jeden przerzut kostki.
● Pasta do rogów — dla tych, którym natura ich nie poskąpiła. — nabłyszczająca
● Ciastko z żurawiną — daje jednorazowo dodatkowy 1 PD za ukończone polowanie
● 1 x Aura umarłych
✘✗✗✘✗✗✘
Karta postaci
- Azaakai
- Adept
Klan Cienia
- Posty: 124
- Rodzice: Neffrea & Gressil
- Płeć: Samica
- Siła: 18
- Zręczność: 7
- Czujność: 3
- Wiedza: 7
- Życie: 100
- Energia: 100
- Punkty Doświadczenia: 52
Morze Północne
Walka powoli dobiegała końca, wielki zwierz zapadł się pod własnym ciężarem i osiadł na lodowej skorupie, która szybko nasiąkała rubinową krwią. Jucha, którą oblana była wadera, również zaczynała powoli gęstnieć, zlepiając jej futro w nierównomierne, sztywne kępki. Wyglądała jak oblana krwistoczerwoną farbą, na tle której, odcinały się jasnoniebieskie ślepia i pulsujący w nich obłęd. Wyszarpała z mamuta ścianę skręconego żołądka, wraz z ubogą treścią pokarmową i niemal od razu wypluła krwawy strzęp na śnieg. Dopiero po chwili zdała sobie sprawę, że większość Chaotów opuściła już miejsce polowania, został tylko Dowódca, pilnujący najwyraźniej tyłów swojej armii oraz Ivaroth, który przyglądał się jej z tym magnetycznym błyskiem w oku. Ciężko jej było oderwać wzrok od samca, ale zmusiła się, gdy Iskariot ich pochwalił. Przyjemny dreszcz znów przebiegł jej po karku, ale futro było zbyt lepkie, żeby ten fakt dał się zauważyć. Więc jednak dowiedli swojej wartości. Oblizała nos i krótko skinęła mu kufą, bo sama też nie należała do wylewnych osobników. Jednak, uznanie w oczach Zekhrizzyrrala, z pewnością zapamięta na długi czas.
— Damy radę. — Odparła szybko. — Ivaroth na pewno chętnie odeskortuje mnie do uzdrowicielki. — Uśmiechnęła się krzywo, trochę naigrywając się ze słów Rivaia. Niewykluczone, że po prostu nie zrozumiała jego wysublimowanej aluzji i troski o kruche, męskie ego. Zanim odeszli od cielska, poświęciła chwilę na wyrwanie kawałka futra, który tak zajadle szarpała jeszcze jakąś chwilę temu. Zwinęła surowy kawałek w rulon, a potem wyrwała mu jeszcze dodatkowo furę kłaków i ruszyła za Ivkiem.
/ zbieram: 3x sierść // 2x skóra
/zt
— Damy radę. — Odparła szybko. — Ivaroth na pewno chętnie odeskortuje mnie do uzdrowicielki. — Uśmiechnęła się krzywo, trochę naigrywając się ze słów Rivaia. Niewykluczone, że po prostu nie zrozumiała jego wysublimowanej aluzji i troski o kruche, męskie ego. Zanim odeszli od cielska, poświęciła chwilę na wyrwanie kawałka futra, który tak zajadle szarpała jeszcze jakąś chwilę temu. Zwinęła surowy kawałek w rulon, a potem wyrwała mu jeszcze dodatkowo furę kłaków i ruszyła za Ivkiem.
/ zbieram: 3x sierść // 2x skóra
/zt
..............................................![]() |
𝔡𝔬𝔫'𝔱 𝔤𝔬 𝔩𝔬𝔬ƙ𝔦𝔫𝔤 𝔣𝔬𝔯 𝔰𝔬𝔪𝔢𝔱𝔥𝔦𝔫𝔤 𝔶𝔬𝔲 𝔡𝔬𝔫'𝔱 𝔴𝔞𝔫𝔫𝔞 𝔣𝔦𝔫𝔡 |
|
Λ Z Λ Λ K Λ I |

if you feed on pain
i welcome you to the feast
.
.
.

.
.
.

.
- Iskariot
- Dowódca Cieni
Zekhrizzyrral
- Posty: 389
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie
- Siła: 70 (25+35+10){140}
- Zręczność: 60 (25+35){120}
- Czujność: 40 (5+35){80}
- Wiedza: 30
- Życie: 56 (04.02)
- Energia: 60
- Punkty Doświadczenia: 57(w. 610)
- Profesje: Toksykolog [2], Myśliwy [3]
- Tytuł: Kapłan Farothinyrrala
Morze Północne
No, to został sam.
Popatrzył po głowie Mamuta i uznał, że czas zabrać się do pracy, wieć położył łapę na jego głowie i zniknął w cieniu, razem ze swoim łupem.
/zt
Popatrzył po głowie Mamuta i uznał, że czas zabrać się do pracy, wieć położył łapę na jego głowie i zniknął w cieniu, razem ze swoim łupem.
/zt
𒅒𝕴𝖘𝖐𝖆𝖗𝖎𝖔𝖙𒅒
𝕿𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖑𝖎𝖙𝖙𝖑𝖊 𝖘𝖙𝖆𝖗,
𝕳𝖔𝖜 𝕴 𝖜𝖔𝖓𝖉𝖊𝖗 𝖜𝖍𝖆𝖙 𝖞𝖔𝖚 𝖆𝖗𝖊!
𝖀𝖕 𝖆𝖇𝖔𝖛𝖊 𝖙𝖍𝖊 𝖜𝖔𝖗𝖑𝖉 𝖘𝖔 𝖍𝖎𝖌𝖍,
𝕷𝖎𝖐𝖊 𝖆 𝖉𝖎𝖆𝖒𝖔𝖓𝖉 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖘𝖐𝖞.
𝖂𝖍𝖊𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖇𝖑𝖆𝖟𝖎𝖓𝖌 𝖘𝖚𝖓 𝖎𝖘 𝖌𝖔𝖓𝖊,
𝖂𝖍𝖊𝖓 𝖍𝖊 𝖓𝖔𝖙𝖍𝖎𝖓𝖌 𝖘𝖍𝖎𝖓𝖊𝖘 𝖚𝖕𝖔𝖓,
𝕿𝖍𝖊𝖓 𝖞𝖔𝖚 𝖘𝖍𝖔𝖜 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖑𝖎𝖙𝖙𝖑𝖊 𝖑𝖎𝖌𝖍𝖙,
𝕿𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖆𝖑𝖑 𝖙𝖍𝖊 𝖓𝖎𝖌𝖍𝖙.
𝕿𝖍𝖊𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖙𝖗𝖆𝖛'𝖑𝖑𝖊𝖗 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖗𝖐,
𝕿𝖍𝖆𝖓𝖐𝖘 𝖞𝖔𝖚 𝖋𝖔𝖗 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖙𝖎𝖓𝖞 𝖘𝖕𝖆𝖗𝖐,
𝕳𝖊 𝖈𝖔𝖚𝖑𝖉 𝖓𝖔𝖙 𝖘𝖊𝖊 𝖜𝖍𝖎𝖈𝖍 𝖜𝖆𝖞 𝖙𝖔 𝖌𝖔,
𝕴𝖋 𝖞𝖔𝖚 𝖉𝖎𝖉 𝖓𝖔𝖙 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊 𝖘𝖔.
𝕴𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖗𝖐 𝖇𝖑𝖚𝖊 𝖘𝖐𝖞 𝖞𝖔𝖚 𝖐𝖊𝖊𝖕,
𝕬𝖓𝖉 𝖔𝖋𝖙𝖊𝖓 𝖙𝖍𝖗𝖔' 𝖒𝖞 𝖈𝖚𝖗𝖙𝖆𝖎𝖓𝖘 𝖕𝖊𝖊𝖕,
𝕱𝖔𝖗 𝖞𝖔𝖚 𝖓𝖊𝖛𝖊𝖗 𝖘𝖍𝖚𝖙 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖊𝖞𝖊,
𝕿𝖎𝖑𝖑 𝖙𝖍𝖊 𝖘𝖚𝖓 𝖎𝖘 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖘𝖐𝖞.
'𝕿𝖎𝖘 𝖞𝖔𝖚𝖗 𝖇𝖗𝖎𝖌𝖍𝖙 𝖆𝖓𝖉 𝖙𝖎𝖓𝖞 𝖘𝖕𝖆𝖗𝖐,
𝕷𝖎𝖌𝖍𝖙𝖘 𝖙𝖍𝖊 𝖙𝖗𝖆𝖛'𝖑𝖑𝖊𝖗 𝖎𝖓 𝖙𝖍𝖊 𝖉𝖆𝖗𝖐:
𝕿𝖍𝖔' 𝕴 𝖐𝖓𝖔𝖜 𝖓𝖔𝖙 𝖜𝖍𝖆𝖙 𝖞𝖔𝖚 𝖆𝖗𝖊,
𝕿𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖙𝖜𝖎𝖓𝖐𝖑𝖊, 𝖑𝖎𝖙𝖙𝖑𝖊 𝖘𝖙𝖆𝖗.
Technikalia
Karta Postaci
[>>>LINK<<<]
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
Suche zimne klimaty to to, co wilki lubią najbardziej. Przynajmniej takie, które całe życie wychowały się w wilgotnych zimnych klimatach. Casael słsząc, że jest sezon na foki wybrał się właśnie tutaj. Rozejrzał się i zastanowił, czy w ogóle wybrał dobre miejsce.
Celeste
Celeste
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
zimno to coś, czego Celeste nie lubiła w ogóle. I jeśli był ktoś, kto był w stanie wyciągnąć ją na wędrówkę do miejsca gdzie było jeszcze bardziej zimno, to był to chyba tylko Casael.
— Czego szukamy? — zapytała, rozglądając się kontrolnie.
— Czego szukamy? — zapytała, rozglądając się kontrolnie.
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
polowanie
Foka (mała): 20 / 5 / 35Celeste: 10 / 15 / 15
Casael: 15 / 25 / 25
Surowiec: tłuszcz foki, skóra
— Foka, wielkie, tłuste i smaczne. W końcu tuczone na rybach — uśmiechnał się, chociaż on sam raczej nie wyglądał na wielkiego i tłustego.
Ruszył niemalże od razu, wchodząc na skutą lodem powierzchnię morza. Doskonale wiedział, że jeżeli wcześniej nie wypatrzył foki na brzegu, to raczej tam jej nie znajdzie. Będą musieli poczekać przy przeręblu. Kiwnął do wilczycy, by poszła za nim, po czym miękko na łapach zaczął przesuwać się po lodzie, starając nie wysyłać wibracji. Poniekąd było to podobne do polowania na ryby, tylko tutaj miał do czynienia ze stworzeniem o wiele bardziej mądrym. Szedł powoli, rozglądając się, czy pod lodem widać jakiś ciemny kształt, przepływający w ich kierunku. Wydawało mu się, że tak, ale nie był pewny.
Przerębel był niedaleko, więc Casael nie spieszył się.
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
w sumie powinna przewidzieć, że to będzie coś okołorybnego. Inna sprawa, że dalej nie wiedziała jak sobie taką fokę wyobrażać, ale wokół nie było żywej duszy, więc istniała szansa, że jeśli natrafią na cokolwiek co nie jest wilkiem albo innym zwerzęciem, którego do tej pory nie widziała, to to właśnie będzie fok.
Ruszyła więc za Casem, dziwiąc się trochę, gdy wylazł na lód. To nie wyglądało jak dobry pomysł. Gdy jednak ten nie załamał się pod wilkiem, ostrożnie stąpnęła za nim, naśladując jego ruchy. Coraz mniej się jej to podobało.
Siłą rzeczy też wpatrywała się w lód, ale bardziej szukając pęknięć i groźby załamania się lodu. Nie mniej wyglądało to jakby naprawde była skupiona na szukaniu.
Ruszyła więc za Casem, dziwiąc się trochę, gdy wylazł na lód. To nie wyglądało jak dobry pomysł. Gdy jednak ten nie załamał się pod wilkiem, ostrożnie stąpnęła za nim, naśladując jego ruchy. Coraz mniej się jej to podobało.
Siłą rzeczy też wpatrywała się w lód, ale bardziej szukając pęknięć i groźby załamania się lodu. Nie mniej wyglądało to jakby naprawde była skupiona na szukaniu.
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
Przesuwał się ostrożnie, badając lód pod łapami. Wyglądał jednak na solidnie zamarznięty i Casael był coraz bardziej odważny, gdy chodziło o przemieszczanie się w kierunku przerębla. Co i raz zerkał, czy z Celeste wszystko dobrze, ale wyglądała jak lodowy zawodowiec, toteż nie miał się o co martwić.
W końcu dotarł do przerębla. Wyglądał na wystarczająco duży, by mogła z niego wyjść dorodna foka, więc uznał, że faktycznie jest to miejsce, gdzie mogą one wyłaniać się, aby nabrać powietrza. Wilk położył się tuż przy krawędzi, po czym zamarł, patrzony w czarną wodę. Czekał. Czekanie zawsze było najgorsze. Nie wiadomo było, ile to zajmie — kilka chwil, kilka godzin czy może cały dzień. Przynajmniej z tego, co opowiadał ojciec. Casael w niewielu rzeczach był cierpliwy, w tej jednak tak.
Jednak nie musiał tego udowadniać, bo zobaczył pękajace bąbelki powietrza. Napiął mięśnie i wystrzelił, gdy biała focza głowa wynurzyła się z wody. Złapał ją i silnym pociągnięciem wyciągnął kupę tłuszczu na brzeg. Ku jego zawodowi była to mała foka, ale dzięki temu nie miał problemu, by ją wyciągnąć w całości przez przerębel i przytrzymać łapami.
W końcu dotarł do przerębla. Wyglądał na wystarczająco duży, by mogła z niego wyjść dorodna foka, więc uznał, że faktycznie jest to miejsce, gdzie mogą one wyłaniać się, aby nabrać powietrza. Wilk położył się tuż przy krawędzi, po czym zamarł, patrzony w czarną wodę. Czekał. Czekanie zawsze było najgorsze. Nie wiadomo było, ile to zajmie — kilka chwil, kilka godzin czy może cały dzień. Przynajmniej z tego, co opowiadał ojciec. Casael w niewielu rzeczach był cierpliwy, w tej jednak tak.
Jednak nie musiał tego udowadniać, bo zobaczył pękajace bąbelki powietrza. Napiął mięśnie i wystrzelił, gdy biała focza głowa wynurzyła się z wody. Złapał ją i silnym pociągnięciem wyciągnął kupę tłuszczu na brzeg. Ku jego zawodowi była to mała foka, ale dzięki temu nie miał problemu, by ją wyciągnąć w całości przez przerębel i przytrzymać łapami.
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
przyczaiwszy się przy przerębli obok Casaela, próbowała sobie przypomnieć dlaczego ciągle za nim łazi po tym, jak zaciąga ją w błoto, zimną wodę i teraz na zamarznięty brzeg. Wygrażanie mu we własnej głowie może nie ogrzewało, ale pozwalało skupić myśli na czymś innym. Najgorsze było to, że nie mogła mu powiedzieć, że zwyczajnie powinien dać znać, że te foki to też gatunek ryby, ale teraz nad przeremblą mogła by tylko jakieś wypłoszyć.
Jakież było jej zdziwienie, gdy nagle z okna z wodą wyskoczyła głowa, która nie wyglądała całkiem na rybią. Odskoczyła gwałtownie poślizgując się przy tym (dmg w rollce niżej), a potem zaraz doślizgnęła z powrotem, by również chwycić zwierzątko gdzieś przy szyi (albo tam gdzie zostawił jej miejsce Cas).
1d10
Jakież było jej zdziwienie, gdy nagle z okna z wodą wyskoczyła głowa, która nie wyglądała całkiem na rybią. Odskoczyła gwałtownie poślizgując się przy tym (dmg w rollce niżej), a potem zaraz doślizgnęła z powrotem, by również chwycić zwierzątko gdzieś przy szyi (albo tam gdzie zostawił jej miejsce Cas).
1d10
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
Nie zraził się tym, że foka przyłożyła mu płetwą. Marny był to przeciwnik, toteż niezbyt się wysilał przy tym polowaniu. Zobaczył, jak Celeste skutecznie atakuje gardło foki, więc on zajął się brzuchem. Niewiele myśląc po prostu rozpruł brzuch malucha, uwalniając jego zawartość na lód. Nie był wampirem, by liczyć się z krwią. Zagrodził zwierzęciu drogę do przerębla, by nie było darmowym pożywieniem dla podwodnych drapieżników. Sam czekał, aż się wykrwawi.
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
tak naprawdę chyba najgorsze były bryzgające wszedzie kropelki lodowatej wody. Doprawdy, jak te małe paskudy są w stanie w tym pływać? Nie mogła jednak zapytać, albowiem pysk miała zajęty, a foka pewnie też nie mogła by odpowiedzieć — ponieważ właśnie ten pysk miażdżył jej teraz gardziel. Raz dwa i było po temacie, a piękna czerwień krwi zdobiła teraz oszroniony biały lód, białe futerko Casaela i... no, zupełnie nie białe futerko Celeste.
Wypluwszy martwe już ciało, Celeste otrzepała się jeszcze odruchowo.
— Dziwna ta ryba. — stwierdziła i dała chwilę Casaelowi, bo znajdąc życie zamierzał zebrać z niej śluz i inne ości.
Wypluwszy martwe już ciało, Celeste otrzepała się jeszcze odruchowo.
— Dziwna ta ryba. — stwierdziła i dała chwilę Casaelowi, bo znajdąc życie zamierzał zebrać z niej śluz i inne ości.
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
Zaczął zbierać tłuszcz z foki, gdy dotarł do niego komentarz Księżniczki. Aż podniósł łeb i spojrzał na nią zdziwiony. Potem rozbawiony.
— To nie jest ryba — powiedział. — Spróbuj mięsa, tylko uważaj na skórę. Twój ojciec chciał, byśmy ją przynieśli.
Zachęcił wilczycę do konsumpcji, w czasie gdy sam wrócił do wydłubywania tłuszczu.
[1x tłuszcz foki]
— To nie jest ryba — powiedział. — Spróbuj mięsa, tylko uważaj na skórę. Twój ojciec chciał, byśmy ją przynieśli.
Zachęcił wilczycę do konsumpcji, w czasie gdy sam wrócił do wydłubywania tłuszczu.
[1x tłuszcz foki]
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
a no tak. W sumie to wyjasniało czemu nie do końca wyglądało na rybę i pachniało trochę inaczej. No i było włochate. Ale skąd niby miała wiedzieć.
Fuknęła cicho pod nosem, trochę bo chciała wyrazić pretensje, ale jednoczesnie nie akcentować za głośno tego, że jakkolwiek mogło ją to zmieszać.
Ostrożnie zanurzyła pysk w ciepłym wnętrzu brzucha foki. Faktycznie, nie smakowało jak ryba. Było znacznie lepsze, chociaż trochę tłustsze. Szkoda tylko że zaczynało wiać, a oni dalej nie byli na brzegu. Przestąpiła z łapki na łapkę. Może dało by się ją oskórować po zabraniu gdzieś gdzie jest cieplej...?
Fuknęła cicho pod nosem, trochę bo chciała wyrazić pretensje, ale jednoczesnie nie akcentować za głośno tego, że jakkolwiek mogło ją to zmieszać.
Ostrożnie zanurzyła pysk w ciepłym wnętrzu brzucha foki. Faktycznie, nie smakowało jak ryba. Było znacznie lepsze, chociaż trochę tłustsze. Szkoda tylko że zaczynało wiać, a oni dalej nie byli na brzegu. Przestąpiła z łapki na łapkę. Może dało by się ją oskórować po zabraniu gdzieś gdzie jest cieplej...?
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Casael
- Zmora

- Posty: 547
- Rodzice: Adirael x Esmeralda
- Płeć: Samiec
- Ciąża: Nie dotyczy
- Siła: 15
- Zręczność: 25 (15+10)
- Czujność: 25 (15+10)
- Wiedza: 20
- Życie: 84 [3.01]
- Energia: 100 [2.01]
- Punkty Doświadczenia: 44
- Profesje: Myśliwy [2], Krupier [1]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
Uśmiechnął się, gdy zobaczył jej zakrwawiony pysk pełny foczego mięsa. Sam zabrał się do skórowania, co zajęło mu chwilę, ale nie aż tyle, jakby to była duża sztuka. Odłożył skórę obok i sam wziął ze dwa kęsy, nim zaproponował, że zaniesie upolowane mięso do ratusza i tam na spokojnie dokończą. Jak zaproponował, tak zrobił. /zt
Karta postaci
♥ Wygląd
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
♦ Ważne
♠ Ekwipunek
♥ Moce rangi
♦ Umiejętności
Casael jest wysokim wilkiem o błękitnych ślepiach. Zwinnie porusza się na długich łapach (Dzięki rodzice!). Posiada białą sierść, nieco gęstszą na piersi — przypominająca grzywę (Dzięki dzadku Vetcie!). Nosi skórzaną torbę z różnymi przydatnymi przedmiotami. Poza tym niczym się nie wyróżnia.
Wychował się w porcie, we Wschodniej (lepszej) Dzielnicy. Wilk jest o wiele bardziej swobodny od zamkowego towarzystwa. Często się uśmiecha, dużo zartuje i równie dużo przeklina. Często przebywa w kasynie, na targu lub po prostu włóczy się po porcie szukając okazji. W porcie nadal przedstawia się jako Casander.
Złorzeczenie — rzuca na przeciwnika słowne klątwy i złorzeczenia, powodując kakofonię dźwięków. Zdezorientowany przeciwnik w następnej turze może wykonać o jedną akcję mniej.
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Użyć: [1/2 styczeń 2026]
Mgła Zatracenia — panowanie nad mgłą i wpływanie na wilgotność i temperaturę powietrza.
- Celeste
- Księżniczka
Klan Potępienia
- Posty: 603
- Płeć: Samica
- Siła: 10
- Zręczność: 15
- Czujność: 15
- Wiedza: 15
- Życie: 94 (28.12)
- Punkty Doświadczenia: 64 [w. 75]
- Przydomek: Quendi
Morze Północne
o, i to był bardzo dobry pomysł. Wzięła więc skórę i chętnie zabrała się razem z wilkiem w drogę powrotną.
//zt
[1x skóra]
//zt
[1x skóra]
.
.
.
.
.
« M A Ł A K S I Ę Ż N I C Z K A »‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾‾
.
.
.
.
.
![]() You will cry out to your god | ![]() . — C E L E S T E — | ![]() and I am the one who will answer |
I N F O R M A C J E ![]() |
- Adaya
- Dowódca Demonów
Nilaihah
- Posty: 238
- Płeć: Samica
- Ciąża: Nie
- Siła: 45 [10+35]
- Zręczność: 50 [15+35]
- Czujność: 45 [10+35]
- Wiedza: 15
- Życie: 52 (24.01)
- Energia: 40 (16.01)
- Punkty Doświadczenia: 42 [wym 15]
- Profesje: Tropiciel [1]
Morze Północne
walka toczyła się całkiem dobrze, póki nie okazało się, że podchodzenie tak blisko mamuta było bardzo złym pomysłem. Oberwanie kopniakiem od bizona było niczym w porównaniu do stratowania przez mamuta. Oszołomiona wilczyca wypadła z walki właściwie do momentu, gdy Rimuru użył uleczenia. Dopiero wtedy dała radę wytachać się wraz z resztą stada z powrotem na tereny Klanowe.
//zt
//zt


Czy Ada ma teraz płaszczyk: NIE
Moce:
Opętanie (0/2 styczeń, działa 3 tury)
Ognisty oddech (1/3 styczeń)
Um: Żar Serca — całkowite władanie ogniem.
Telepatia — demony potrafią kontaktować się ze sobą na odległość
za pomocą mentalnych wiadomości.
Posiadam: foczy tłuszcz












